Polacy rezygnują z wyjść do galerii handlowych i przypadkowych zakupów

224

Wybuch pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 zmusił decydentów politycznych do natychmiastowo podjęcia radykalnych działań. Zamrożenie gospodarki mające na celu powstrzymanie fali zachorowań przyczyniło się jednak do powstania niezwykle poważnego kryzysu gospodarczego, którego skutki w znacznym stopniu odczuwamy wszyscy.

Kryzys uderza w nasze portfele

Jak informowaliśmy już pod koniec maja, Wskaźnik Dobrobytu odzwierciedlający ekonomiczną kondycję polskiego społeczeństwa spadł do najniższego poziomu od czasu kryzysu finansowego sprzed 12 lat.

stagflacja– W ciągu ostatnich dwóch miesięcy z przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 49 pracowników ubyło blisko 180 tyś. miejsc pracy. Statystyka nie obejmuje firm średniej wielkości i małych rodzinnych biznesów, osób samozatrudnionych lub pracujących na umowę zlecenia. Dotyczy więc niespełna 60% pracujących w gospodarce – czytamy w raporcie.

Fakt ten sprawił, że stopa bezrobocia wzrosła do 5,8 proc. co jest najgorszym rezultatem od marca 2019 r.

Jakby złych informacji było mało, aż 34 proc. spośród osób pracujących obawia się o swoje zatrudnienie. W konsekwencji niemal z dnia na dzień zmieniły się nawyki zakupowe Polaków. Sprzedaż detaliczna spadła w kwietniu br. aż o 22,9 proc. co było największym spadkiem w historii pomiarów. Poprzedni najgorszy wynik był w maju 2005, kiedy to w ujęciu rocznym odnotowano spadek 14,4-procentowy.

Pandemia zmieniła nawyki zakupowe Polaków

Z najnowszego sondażu ARC Rynek i Opinia wynika, że w obawie o swoje zatrudnienie i dochody, aż 75 proc. Polaków ograniczyło w ostatnim czasie wydatki na zakupy inne niż produkty spożywcze. 81 proc. z nas rezygnuje z wyjść do restauracji, a 47 proc. częściej niż dotychczas wybiera zakupy online.

– Wyniki naszego badania pokazują, że Polacy są obecnie mniej skłonni wydawać pieniądze na produkty inne niż spożywcze. Pierwszy zasadniczy powód to obawa związana z niepewnością związaną z dochodami. Do tego dochodzi czynnik, który nie jest tak oczywisty, a mianowicie czas spędzony w domu spowodował przewartościowanie podejścia do kupowania i wiele osób zaobserwowało, jak dużo rzeczy posiada i jak mało z nich w pełni wykorzystuje. Pojawiła się refleksja, że być może nie mają potrzeby gromadzenia większej ilości rzeczy. Oczywiście, zgodnie z danymi rynkowymi, wzrosła sprzedaż elektroniki, co wydaje się naturalne, gdyż nagle wielu Polaków musiało sobie lub swoim domownikom zorganizować miejsce pracy, zaopatrzyć się w laptopy, być może nośniki pamięci czy w skanery. Wyraźnie widać również tendencję dokonywania zakupów online. Z pewnością wygoda i bezpieczeństwo tutaj wygrały i osoby, które dotychczas okazjonalnie dokonywały takich zakupów lub w ogóle nie dokonywały, częściej się na nie decydowały, co nie oznacza, że w ogóle kupowały więcej niż dotychczas, zmieniły jedynie miejsce dokonywania zakupów – powiedział ekonomista z ARC Rynek i Opinia Adam Czarnecki, cytowany w komunikacie.

Zobacz także: Co piąty Polak zrobił w czasie kwarantanny swoje pierwsze zakupy w internecie

Co piąty badany (19%) przyznaje, że ogranicza wyjścia do galerii handlowych i dużych sklepów ze względu na ryzyko zakażenia. Polacy rezygnują z wyjść do galerii handlowych i dużych sklepów (79%), z długich pobytów w galeriach (76%) oraz z przypadkowych zakupów (72%).

– Co trzeci Polak (32 proc.) twierdzi, że bardzo ograniczył wydatki na artykuły poza spożywcze, czyli np. na ubrania, wyposażenie wnętrz, zaś 43 proc. z nas trochę ograniczyło. Główna przyczyna to obawa o dochody (49 proc.). Jednocześnie aż co trzeci badany (30 proc.) uznał, że w trakcie pandemii uświadomił sobie, jak dużo rzeczy posiada i uznał, że nie są mu potrzebne kolejne – czytamy w komunikacie.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments