Jak uciec przed inflacją?

723

W tym tekście zastanowimy się, jak poradzić sobie z cichym zabójcą naszych oszczędności – inflacją.

Inflacja w Polsce

Inflacja nie została przez nas nazwana „cichym zabójcą naszych oszczędności” przez przypadek, ani by ot tak po prostu zaintrygować czytelnika już od pierwszego zdania tego artykułu. Chodzi o to, że inflacja to nic innego jak zjawisko, które prowadzi do wzrostu cen względem wartości pieniądza. Innymi słowy, jeśli posiadamy X złotych i możemy za to kupić Y egzemplarzy danego produktu, zaś inflacja w skali roku wynosi 5 proc., to po 12 miesiącach za X zł kupimy już o 5 proc. mniej Y. To chyba jasne. Dlatego mówimy tu o cichym zabójcy. Inflacja bowiem niczym zdradziecki skrytobójca czy jakiś podstępny wirus najpierw lekko podtruwa nasze pieniądze, by potem zaatakować z pełną bezwzględności. Wtedy posoka leje się już niczym po cięciu wiedźmińskim mieczem. Krótko mówiąc: z inflacją nie ma żartów.

Inflacja jest bolesna dla osób, które są oszczędne. Uszczupla bowiem ich portfel. Korzystają na niej zaś dłużnicy. Jeśli bowiem pożyczyłeś od kogoś 10 000 zł, a po 2 latach masz oddać tyle samo, w istocie oddajesz tej osobie mniej (chyba, że umówiliście się na uwzględnienie inflacji, o czym jednak większość osób pożyczających kasę rodzinie czy kolegom nie myśli).

inflacja portfelW Polsce przez pewien czas inflacja była naprawdę na niskim poziomie. Przez krótki okres mieliśmy do czynienia wręcz z deflacją (spadkiem cen względem wartości pieniądza, co w długiej perspektywie też jest groźne, ale to już temat na inny tekst). W ostatnich latach coś zaczęło się jednak psuć.

Od początku 2019 r. ekonomiści nieprzerwanie straszą nas już rosnącą inflacją. Ta, zgodnie z badaniami GUS, rośnie, zaś w grudniu zeszłego roku osiągnęła rekordowy poziom od wielu lat. Otarła się o tzw. cel inflacyjny NBP (wynosi on 2,5 proc, ale dopuszczalne są wahania o 1 proc. w obie strony, czyli nasz bank centralny uważa, że 1,5 proc. i 3,5 proc. inflacji jest jeszcze w porządku), dochodząc do aż 3,4 proc. A to tylko średnia inflacja. Większość z nas przymyka oko na coś bardzo istotnego – ceny żywności skoczyły w skali roku już o 7 proc., zaś niektóre podgrupy (mięso, warzywa czy owoce, czyli najważniejsze składniki naszej diety) aż o kilkanaście. Co się dzieje?

Powody inflacji to też temat na osobną dyskusję. W skrócie jednak: inflacja najczęściej towarzyszy dynamicznemu rozwojowi gospodarczemu. W pewnym momencie dochodzi jednak do przegrzania się rynku. Ten ostatni nie nadąża już z pokryciem towarów i usług na nim. W konsekwencji mamy w obiegu więcej pieniędzy, niż rynek jest w stanie wchłonąć. Jeśli czegoś jest zaś na rynku zbyt dużo to – zgodnie z prawem popytu i podaży – wartość tego czegoś spada. W przypadku Polski doszła jeszcze polityka socjalna rządu. Zamiast obniżyć podatki i zachęcać ludzi do pracy, władza zaczęła rozdawać 500 zł za każde dziecko. Do okazało się paliwem do dalszego wzrostu gospodarczego, ale pojawiły się i efekty uboczne – właśnie inflacja.

Jak więc żyć w czasach rosnących cen, jeśli ma się oszczędności? Trzeba inwestować!

Złoto

Kruszce – złoto, ale też srebro – to bezpieczne aktywa, tzw. bezpieczne przystanie (safe haven). Jeśli posiadasz nawet niewielkie oszczędności, możesz kupić parę srebrnych i złotych monet. W dłuższej perspektywie zachowają one wartość nabywczą, a może nawet ich wartość wzrośnie względem polskiego złotego.

złotoDlaczego złoto jest tak dobrą inwestycją? Stoi za nim wielowiekowa tradycja. W naszej kulturze jest niemal synonimem bogactwa. Uchodzi za twardą walutę, po którą wszyscy sięgają w czasach niepewności gospodarczej czy politycznej.

Tobie jako przeciętnemu Polakowi posiadanie złota i srebra pomoże po prostu zachować siłę nabywczą twoich oszczędności. W czasach inflacji nie ma sensu trzymać na koncie większych kwot, jeśli jesteś przekonany, że nie będziesz ich potrzebował przez dłuższy czas.

Nieruchomości

mieszkanie domTo kolejna grupa aktywów, która może okazać się idealna w dzisiejszych czasach. Może z mieszkaniami już dziś bylibyśmy ostrożni, bowiem ich ceny przez ostatnie parę lat mocno szyły jednak w górę. Inna sprawa to działki. Zauważ, że samej ziemi nie da się „dodrukować” To nie waluta fiat. Działka niekoniecznie musi też leżeć odłogiem. Możesz wybudować na niej kiedyś dom, teraz zaś pokusić się o mniejszą inwestycję – budowę paru garaży na wynajem.

Oczywiście ten punkt wymaga trochę większych oszczędności lub wzięcia kredytu. Jak na razie w Polsce mamy nadal niskie stopy procentowe. Może warto z tego korzystać?

Obligacje

Może zaś wolisz obligacje państwowe? Dziś nie jest to idealny pomysł, bowiem na rynku pojawiają się już obligacje nawet o ujemnym oprocentowaniu (akurat nie dot. to polskich papierów wartościowych), ale dla niektórych inwestorów może być to jakaś alternatywa, jeśli nie stać ich na inwestycje w nieruchomości, a boją się kupować srebro czy złoto.

Ryzykowne inwestycje

bitcoinMożesz też próbować obracać swoimi oszczędnościami w bardziej ryzykowny sposób. Uważaj jednak – to już wariant dla osób, które wiedzą, jak działa giełda, a nie dla kogoś, kto nie ma o tym zielonego pojęcia. Jeżeli jednak spełniasz ten warunek, możesz pomyśleć o obracaniu kapitałem na rynku kryptowalut, akcji czy funduszy inwestycyjnych.

Nie daj się inflacji!

W każdym razie – lepiej, żebyś zaczął myśleć o tym, co robić z oszczędnościami, bowiem bez takich kroków zaczniesz niejako tracić pieniądze. A konkretnie będziesz mógł za nie kupować z roku na rok coraz mniej. Wiele bowiem wskazuje, że inflacja nie opuści nas przez co najmniej parę lat.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments