Czy warto iść na wybory?

941

Już w najbliższą niedzielę, 13 października, w Polsce odbędą się kolejne wybory do Sejmu i Senatu. W ich ramach wybierzemy wspólnie naszych przedstawicieli, którzy będą nas reprezentować w parlamencie. Niestety w naszym kraju frekwencja bywa najczęściej niska. W tym artykule postaramy się was jednak zachęcić do wzięcia udziału w tym święcie demokracji…

Demokracja – narodziny

Oczywiście każde dziecko w wieku szkolnym wie już, że demokracja jako ustrój polityczny narodziła się w starożytnej Grecji, a konkretnie w Atenach. Warto jednak pamiętać, że tamta wersje demokracji znacznie różniła się od tego, którą dziś znamy. Po pierwsze prawa wyborcze posiadali tylko dorośli mężczyźni pochodzący z elity. Kobiety i warstwy niższe społeczeństwa kompletnie nie liczyły się w głosowaniach i decydowaniu, jaką decyzję podjąć. Nawet niepokoje społeczne, od których Ateny nie były wcale wolne, dotykały raczej spraw ekonomicznych, a nie głosowania czy walki o władzę.

Grecy spotykali się cyklicznie w określonym miejscu i obradowali, a następnie wszyscy głosowali nad każdą decyzją. Czy dziś taki wariant ustroju byłby realny? W pewnym sensie tak. Mamy w końcu internet! Ponadto np. w Szwajcarii co pewien czas są organizowane referenda, w ramach których władze pytają wszystkich obywateli o ich zdanie w konkretnych sprawach.

Przez wieki demokracja jednak ewoluowała. Przeszła przez etap włoskich republik po obecną formę, która zapewne nie jest idealna, ale – jak mawiał klasyk – lepszej formy rządzenia jeszcze nie wymyślono. Ponadto jako ustrój jest ona stale modyfikowano i – przynajmniej teoretycznie – ulepszana. Dziś coraz częściej stosuje się w procesie wyborczym nowe technologie – zarówno Internet, a nawet blockchaina, który uwiarygodnia wyniki wyborczej i zwiększa bezpieczeństwo samego głosowania.

Demokracja w Polsce

Początki demokracji w Polsce to dopiero okres po I wojnie światowej, a tym samym po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. Warto podkreślić, że nasz kraj okazał się dość postępowy i szybko przyznał też prawa wyborcze kobietom.

Pierwsze demokratyczne wybory miały na celu powołanie jednoizbowego Sejmu Ustawodawczego. Miały miejsce 26 stycznia 1919 roku, potem skład uzupełniano jeszcze wyborami w 1922 r. Początki parlamentaryzmu były jednak trudne. Do Sejmu dostało się bowiem aż kilkanaście partii, które założyły dziesięć klubów poselskich.

Jeśli ktoś jest wrogiem progów wyborczych, polecam sprawdzić listę premierów II Rzeczypospolitej. Rządy zmieniały się – delikatnie mówiąc – bardzo często. Były to raczej miesiące, a nie lata. Oczywiście było to skutkiem ogólnie bardzo trudniej sytuacji Polski, która była wtedy w istocie zlepkiem ziem, które jeszcze niedawno znajdowały się pod panowaniem trzech zaborców. Wpływ na rozdygotanie polityczne miał jednak też fakt sporej liczby środowisk politycznych, które można było spotkać w Sejmie.

Młoda demokracja szybko ustąpiła w konsekwencji soft dyktaturze, bo tą były w istocie rządy sanacji, obozu skupionego wokół marszałka Józefa Piłsudskiego, który przejął władzę w wyniku zamachu stanu w 1926 r. Wybuch II wojny światowej pogrzebał i ten ustrój.

PRL trudno uznać za demokrację, bowiem była ona jeszcze bardziej fasadowa, niż miało to miejsce w wydaniu piłsudczyków…

4 czerwca 1989 r. odbyły się z kolei wybory kontraktowe. W ich wyniku Polacy wybierali  460 posłów na Sejm PRL oraz 100 senatorów do nowo utworzonego Senatu PRL. Były to pierwsze częściowo wolne wybory w najnowszej historii naszego kraju. Dlaczego częściowo? Bowiem przedstawiciele władz komunistycznych mieli „zakontraktowane” 299 (65%) miejsc w Sejmie. Z kolei tylko 161 (35%) mandatów poselskich dedykowano dla kandydatów bezpartyjnych. Transformacja ustrojowa trwała i zachodziła stopniowo. Choć wielu uważa to za wielkie osiągnięcie, są i osoby, które krytykują tę formę przechodzenia z państwa socjalistycznego w demokratyczne.

Zadania Sejmu

Dlaczego jednak głosowanie i wybieranie posłów jest tak ważne? Sejm to bowiem nie tylko forum dla kłótni poszczególnych partii, jak uważają niektórzy nieznający politycznej kuchni, ale przede wszystkim bardzo ważna instytucja, której przydzielono wiele kluczowych funkcji. Na potrzeby tego tekstu przypomnimy wam to, co zapewne przerabialiście na WOS-ie, ale zdążyliście już zapomnieć.

Funkcja ustawodawcza

koalicja obywatelskaTo właściwie podstawowa rola Sejmu. Niższa izba parlamentu uchwala ustawy decydujące o zasadach funkcjonowania podstawowych dziedzin życia obywateli. Chodzi m.in. o: prawa i wolności obywatelskie, działania związane z funkcjonowaniem najważniejszych organów państwa, sprawy dot. systemu wydatków i dochodów budżetu państwa (uchwalanie ustawy budżetowej) czy prawo karne.

Oprócz tego Sejm daje Prezydentowi RP uprawienia do ratyfikowania i wypowiadania niektórych umów międzynarodowych.

Funkcja kontrolna

Sejm musi jednak też kontrolować, czy wszystko w obrębie państwa idzie w dobrym kierunku. Innymi słowy, ma prawo kontrolowania Rady Ministrów i podporządkowanej mu administracji. Posłowie mogą prosić np. ministrów o przedstawienie raportu dot. danej sprawy. Wniosek o przedstawienie takiej tzw. „informacji bieżącej” ma prawo złożyć klub albo grupa 15 posłów.

W ramach tej funkcji Sejm debatuje corocznie nad wykonaniem przez rząd budżetu. Podstawą do debaty jest opinia Najwyższej Izby Kontroli, a efektem absolutorium dla rządu (lub jego brak).

Sejm analizuje też sprawozdania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych i Rzecznika Praw Obywatelskich.

Funkcja kreacyjna

Już ostatnia funkcja. Dotyczy powoływania i odwoływania organów konstytucyjnych państwa oraz osób, które wchodzą w skład tych organów. Tym samym Sejm uczestniczy w tworzeniu rządu, bowiem udziela wotum zaufania powołanej przez Prezydenta Radzie Ministrów lub samodzielnie wybierając premiera i proponowany przez niego skład rządu. Ponadto Sejm powołuje: Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznika Praw Obywatelskich, Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, Prezesa Narodowego Banku Polskiego, członków Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Stanu, część składu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Krajowej Rady Sądownictwa i Rady Polityki Pieniężnej.

Po co nam posłowie?

Kolejne ważne pytanie: po co nam posłowie? Czy nie lepiej byłoby oddać liderom partyjnym do dyspozycji punkty, za pomocą których mogą głosować? Zapewne patrząc na niektóre głosowania – i system oparty na tzw. dyscyplinie partyjnej – można pomyśleć, że tak właśnie jest! Sprawa jest jednak bardziej złożona. Żywi parlamentarzyści wprowadzają bowiem czynnik ludzki i pewną nieprzewidywalność. Np. jakiś poseł może nie poddać się wspomnianej dyscyplinie i zagłosować inaczej, niż rozkazał mu partyjny boss, bowiem partyjna decyzja jest niezgodna z jego sumieniem (np. partia głosuje za liberalizacją ustawy dot. aborcji, zaś dany parlamentarzysta jest konserwatystą w tej sprawie).

Ponadto pamiętajcie, że posłowie mogą przygotowywać interpelacje i zapytania poselskie. To rodzaje zapytań, które składa się do poszczególnych władz (najczęściej ministerstw) i które dotyczą różnych spraw funkcjonowania państwa czy życia społecznego. Dzięki tej możliwości obywatel może zgłosić się do danego posła z prośbą o pomoc i interwencje w swojej sprawie. Rolą posła jest więc bycie bliżej obywatela.

Którą partię wybrać: programy wyborcze

Pamiętajcie też, że na naszej stronie znajdziecie analizy programów wyborczych poszczególnych ugrupowań, które starają się o nasze głosy. Pomysły Prawa i Sprawiedliwości znajdziecie tutaj, recenzje programu Koalicji Obywatelskiej umieściliśmy pod tym linkiem, Lewicy – tutaj, Koalicji Polskiej-PSL tu, Konfederacji w tym miejscu.

Warto także wykonać test na stronie Latarnika Wyborczego, który znajdziecie pod tym linkiem. Polega on tylko na odpowiadaniu na pytania dot. waszych poglądów politycznych (odpowiedzi to standardowe: zgadzam się, nie mam zdania, nie zgadzam się). Pytań jest dwadzieścia i na ich podstawie Latarnik proponuje wam ugrupowanie, którego program jest najbardziej zbieżny z waszym światopoglądem. To nie tylko pożyteczne narzędzie, ale też fajna zabawa!

Iść czy nie iść – oto jest pytanie!

Odpowiedź jest prosta – iść! Nie ważne jest nawet to, na kogo zagłosujecie (jeśli zrobicie to zgodnie ze swoim sumieniem). Istotne, by wziąć udział w tym święcie demokracji i móc wpływać na to, w jakim kraju się żyje.

Pamiętajcie, że demokracja jest systemem o wiekowej tradycji, który stale ewoluuje. Musicie jednak wiedzieć, że kierunek tego rozwoju zależy głównie od was i waszych głosów! Choć nie przeczytacie tutaj, na kogo konkretnie oddać głos – na jaką partię czy którego kandydata na posła – z pewnością wszyscy w redakcji zachęcamy was do odwiedzenia 13 października lokali wyborczych.

WallStreet 24 online
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments