Uczymy, jak zarządzać domowymi finansami

150

Przeczytaliście już na naszych łamach, jak oszczędzać na prądzie (artykuł dostępny jest pod tym linkiem) oraz udzieliliśmy wam paru porad, jak zarobić w swoim życiu miliony dolarów. W tym drugim tekście wskazaliśmy na to, że osoby zamożne mają wspaniały nawyk. Dotyczył on oszczędzania i racjonalizowania swoich wydatków. Dziś podpowiemy wam, jak kierować własnym budżetem domowym, być móc oszczędzać swoje środki na inwestycje czy przyszłą emeryturę.

Budżet domowy

Podstawowa zasada to prowadzenie budżetu domowego. Oczywiście słowo „budżet” wzbudza od razu skojarzenia z czymś tak skomplikowanym i poważnym jak budżet kraju. I w pewnym sensie oba pojęcia są ze sobą zbieżne. Państwo funkcjonuje w dużej mierze tylko dlatego, że rząd co roku głosuje nad tzw. ustawą budżetową. By mógł on w ogóle działać, ów dokument musi zostać corocznie przegłosowany w parlamencie.

Ustawa budżetowa zawiera bowiem – w dużym uproszczeniu – planowane wpływy i wydatki państwa. To dość logiczne. Władza zakłada, ile pieniędzy otrzyma od swoich obywateli w postaci podatków (PIT, VAT, akcyza, itd.) i na tej bazie wylicza, ile może wydać na poszczególne obszary swojego funkcjonowania – politykę socjalną, rozwój infrastruktury, służbę zdrowia, edukację, wojsko czy inne służby porządkowe, itp. Jeśli pieniędzy nie wystarcza, rząd zadłuża się (a konkretniej: zadłuża państwo, więc właściwie nas wszystkich) i tworzy deficyt budżetowy. Niestety dziś jest to przykrą praktyką wielu państw, o czym jednak zapewne porozmawiamy jeszcze przy innej okazji…

Podobnie – jak w przypadku państwa – wygląda nasz budżet domowy. Także powinniśmy na początku miesiąca określić, ile potrzebujemy na nasze biologiczne przeżycie (głównie żywność), opłaty (rata kredytu, czynsz, rachunki za energię i wodę), transport (paliwo do naszego samochodu czy bilety na komunikację miejską), edukację (szkolenia, książki) czy wreszcie rozrywkę (bilety do kina, na koncert, wyjścia ze znajomymi, itd).

karuzela vatowskaProwadzenie takiego budżetu jest bardzo proste. Wystarczy użyć do tego np. arkusza kalkulacyjnego w Excelu. W jednej kolumnie zapisujemy nasze wydatki i potrzeby, w drugiej – wpływy, czyli wynagrodzenie za pracę czy inne zyski.

Warto regularnie wpisywać do tej pierwszej rubryki, na co wydaliśmy pieniądze, by potem łatwo skontrolować, na co „uciekają” nam nasze środki i poprzez tak przeprowadzoną analizę wprowadzić do swoich wydatków korekty, które pozwolą nam żyć oszczędniej. Może np. mamy nawyk kupowania czegoś, co właściwie nie jest nam potrzebne (np. codzienna gazeta, w której czytamy tylko jeden artykuł?), a tracimy na to potencjalne oszczędności. Za pomocą prostej formuły odejmowania możemy też łatwo wyliczać, ile zostaje nam co miesiąc pieniędzy. Te ostatnie możemy potem inwestować w coś, co pozwoli nam potem uzyskiwać niemal bierny dochód (mowa np. zakupie akcji czy złota z myślą o długookresowym inwestowaniu, choć to wymaga najpierw nabycia stosownej wiedzy).

Uzmysłów sobie, ile wydajesz na coś przez rok

Wspomnieliśmy powyżej, że warto analizować swoje miesięczne wydatki, by wiedzieć, na czym możemy oszczędzać. To naprawdę ważne. Jeśli macie zwyczaj wydawania miesięcznie np. na kosmetyczkę 200 zł, policzcie, ile wydajecie na nią rocznie. To 2400 zł. Może warto chodzić do niej co drugi miesiąc? To pozwoli wam zaoszczędzić aż 1200 zł w skali roku! Tak samo jest ze wspomnianą już gazetą codzienną. Dziś większość newsów jest dostępnym też na internetowych portalach. Może więc tam warto czytać o nowinkach ze świata polityki czy gospodarki? Wtedy dostęp do takiej wiedzy jest niemal darmowy (uznając to, że dostęp do sieci jest już normą w każdym gospodarstwie domowym).

Czytaj o oszczędzaniu

Wilk z Wall StreetWłaściwie oszczędzanie to fajny nawyk, którego trzeba się jednak nauczyć. W tym może pomóc wam czytanie artykułów o tym, jak oszczędzić czasami na banalnych sprawach. Pod tym linkiem znajdziecie nasz tekst o tym, jak oszczędzać na zużyciu energii elektrycznej. Z pewnością wkrótce znajdziesz u nas kolejne tego typu publikacje. Czasami wdrożenie drobnych zmian w twoim codziennym życiu może przynieść spore oszczędności w skali roku.

Ograniczaj jeżdżenie samochodem

Dziś – w czasie, gdy posiadanie samochodu jest niemal standardem – może wydawać się wam to dziwną radą. Myślcie jednak alternatywnie. Jeśli możecie dojechać do pracy metrem, autobusem czy pociągiem – zróbcie to! Przy bilecie miesięcznym będzie to na pewno bardziej ekonomiczne niż jeżdżenie autem. Jeśli zaś pracujecie w ogóle zdalnie we własnym mieszkaniu, może warto zastanowić się, czy samochód jest wam w ogóle konieczny…

Posiadaj kilka kont w banku

Możecie też otworzyć kilka kont w banku. Dlaczego? Pomoże wam to łatwiej rozdzielić środki, jakie macie na opłacenie rachunków, a jakie na rozrywkę. Przypadłby się też rachunek na oszczędności. To dobra metoda dla osób, które mają problem z kontrolą swoich wydatków.

Koniec z kartą kredytową i debetem!

Kilka lat temu przeprowadzono ciekawy eksperyment. Okazało się w jego wyniku, że ludziom łatwiej przychodzi wydawanie pieniędzy, gdy płacą kartą i nie widzą utraty monet i banknotów ze swojego portfelu. Wydawanie pieniędzy w formie fizycznej powodowało zaś dyskomfort u konsumentów. Może stąd banki naciskają tak na eliminację gotówki i zastąpienie jej cyfrowymi płatnościami?

W każdym razie, jeśli posiadacie dziś kartę kredytową lub włączoną opcję debetu przy koncie, pozbądźcie się tego typu usług. Niestety nadmiar dostępnych pieniędzy (nawet jeśli nie są wasze) kusi ich wydaniu na przyjemności. Zwłaszcza w pierwszym etapie nauki oszczędzania, może to utrudniać wam realizację tego zadania.

Dlaczego warto oszczędzać?

No właśnie, dlaczego jednak warto oszczędzać? Czy nie lepiej żyć niemal z dnia na dzień? Nie! Po pierwsze, dziś każdy musi oszczędzać na swoją przyszłą emeryturę. Tak! Nikt z nas nie będzie wiecznie piękny, zdrowy i sprawny. Za kilkadziesiąt lat każdy może chcieć w końcu przejść już na swoją emeryturę. Polski system emerytalny może nie zapewnić nam jednak wtedy godnych środków do życia (coraz więcej faktów wskazuje na to, że polski ZUS będzie miał problemy z wypłacalnością świadczeń, wcześniej niż dziś myślimy). Osoby myślące te kilka dekad do przodu, już teraz więc oszczędzają pieniądze z myślą o emeryturze, którą muszą zapewnić sobie sami, na wypadek jakby państwo zawiodło na tym polu.

złotoPoza tym posiadanie oszczędności daje każdemu z nas o wiele większe możliwości inwestycyjne. Jeśli zainteresujecie się pomnażaniem pieniędzy np. poprzez kupno złota, akcji czy kryptowalut, możecie wejść na te rynki z własnym kapitałem bez zapożyczania się w banku czy u znajomych. Zresztą granie na jakiejkolwiek giełdzie za cudze środki powinno być zakazane…

Poza tym oszczędności pozwalają nam wszystkim żyć z lekkim sercem. Jeśli posiadamy oszczędności, wiemy, że jesteśmy zabezpieczeni na wypadek jakiejkolwiek życiowej przeszkody – choroby, utraty pracy, itd.

Nawet jeśli nie macie teraz nawyku oszczędzania, nabądźcie go i sprawdźcie,! I to jak najszybciej! To naprawdę nie jest tak trudne, jak może się wam pozornie wydawać, a przynosi wiele wspaniałych efektów. Powodzenia!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here