Polski rynek konopii vs świat – czy mamy szansę na konopnego jednorożca?

767

W lipcu ubiegłego roku na kanale Comparic Rynki miała miejsce premiera nowej audycji pod tytułem “CrowdTalks”, w której Michał Stanek przybliża zagadnienia związane z crowdfundingiem i crowdinvestingiem oraz całą społecznością tej formy finansowania. Za nami już bardzo ciekawy odcinek dotyczący polskiego rynku konopnego w ujęciu globalnym. Jego gościem był Przemysław Zawadzki – prezes Freedom Farms S.A. Oto czego się dowiedzieliśmy:

Rynek konopny w Polsce vs świat – crowdfunding Freedom Farms

Czym jest Freedom Farms? Jaka jest historia spółki?

Freedom Farms zaczęło działać trzy lata temu, kiedy Przemysław Zawadzki, wspólnie z narzeczoną, założył sklepik. Przez ostatnie dwa lata, wraz z ludźmi z innych spółek stworzył on konsorcjum, którego celem było wypracowanie metod agrotechnicznych, selekcja odmian i przeprowadzenie testów upraw w warunkach kontrolowanych, aby pozyskać wysokiej jakości kwiaty konopi. Jest to uprawa, gdzie najważniejsza jest kontrola – rośliny uprawiany są w szklarniach i halach przy sztucznym oświetleniu.

Freedom Farms ruszy z kampanią crowdfundingową jeszcze w tym kwartale.

Dlaczego zdecydowano się akurat na ten model finansowania swojego biznesu?

Podstawową zaletą jest możliwość dotarcia do szerokiej grupy odbiorców i promocja całej branży konopnej, aby przyspieszyć zmiany prawne dotyczące tego zagadnienia, które bardzo powoli następują. Kolejnym czynnikiem jest możliwość pozyskania inwestorów, którzy staną się ambasadorami marki.

Czy na polskim rynku konopnym nie robi się zbyt tłoczno? Jak Freedom Farms zamierza się na nim wyróżnić?

Tłoczno jest w obszarze detalicznym, natomiast samych producentów wysokiej jakości suszu, zajmujących się wszystkimi etapami uprawy, kończąc na konfekcjonowaniu, w zasadzie nie ma w ogóle – zajmuje się tym zaledwie kilka drobnych firm. Jest to więc ogromne pole do działania.

Czy konopie uprawiane w Polsce różnią się od tych uprawianych w Europie Zachodniej czy w Stanach Zjednoczonych?

Mamy do czynienia z różnicą nie w samych konopiach, lecz w przepisach. Przedsiębiorcy w danym państwie muszą się dostosować do lokalnie obowiązujących gruntów prawnych. W Szwajcarii czy USA taka uprawa jest łatwiejsza, lecz warto zaznaczyć, że na tych rynkach trudno jest produkować przy niskich kosztach. Podstawowa różnica polega na limicie THC jaki może się znajdować w konopiach włóknistych. W Polsce jest to 0,2%, być może jeszcze w tym roku zostanie on zwiększony do 0,3%, co pozwoli zwiększyć efektywność upraw. Dlaczego? Ponieważ stężenie CBD i CBG jest sprzężone ze stężeniem THC.

Czy jeśli limit zostanie podwyższony, rodzima produkcja ma szansę konkurować z międzynarodowymi producentami?

Jak najbardziej, nie ma tutaj żadnych przeszkód.

A czy w takim razie Freedom Farms rozważa także produkcję medycznej marihuany?

Tak, spółka chciała ruszyć z tym przedsięwzięciem w ciągu dwóch lat, jednak nie wiadomo czy dokona tego w Polsce czy na którymś z zachodnich rynków. Produkcja w Polsce zależy od tego czy w najbliższych miesiącach w Polsce pojawi się jakaś nadzieja na takie zmiany legislacyjne, ponieważ na ten moment nie jest to możliwe.

W jaki sposób Freedom Farms zamierza się skalować?

Produkcja konopi wymaga od firmy zaangażowania w opiekę nad każdą pojedynczą rośliną. Co więcej prowadzi ona ścisłą kontrolę nad każdym parametrem uprawy. Nie zmienia to faktu, że ten biznes jest praktycznie dowolnie skalowalny – jedynymi ograniczeniami są budżet i czas.

Na dzień dzisiejszy spółka produkuje susz konopny i olejki CBD. Czy zamierza ona dywersyfikować działalność?

Ilość możliwości jest w zasadzie nieskończona. Spółka nie zamierza się zamykać na tym, że produkuje kwiaty jako surowiec. Chce ona przetwarzać swoje produkty, tworzyć coś nowego i nadawać im większą wartość. Z tego powodu Freedom Farms zamierza mocno wejść w branżę spożywczą oraz w kardridże do waporyzacji. Ponadto, firma chce działać w różnych kanałach dystrybucji. Jedną z rzeczy, którą zamierza ona uruchomić jest showroom – sklep połączony z mini uprawą. Zamierza ona uruchomić pięć takich punktów w największych miastach w Polsce jeszcze w tym roku.

Gdzie i kiedy pojawi się pierwszy showroom?

W Warszawie, w te wakacje.

Natomiast kto na dzień dzisiejszy jest klientem Freedom Farms?

Konopie sięgają już dużo dalej niż wszyscy w branży się spodziewali. Klientami jest więc w zasadzie cały przekrój społeczeństwa – od osób sportowców, przez biznesmenów, pacjentów, po osoby starsze. Najwięcej jest jednak pacjentów, z uwagi na to, iż brakuje na rynku produktów farmaceutycznych bogate w CBD i CBG.

Jaka jest perspektywa wyjścia z inwestycji w akcje Freedom Farms pozyskane w ramach equity crowdfundingu? Czy planowany jest debiut na giełdzie w Polsce lub za granicą?

Przemysław Zawadzki będzie robił wszystko, co w jego mocy, aby debiut na NewConnect nastąpił jak najszybciej. Chciałby, aby zdarzyło się to w ciągu dwóch lat.

Zapraszam do samodzielnego obejrzenia całej rozmowy poniżej:

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments