4 porady, jak zostać bankrutem

269

Jeśli wejdziemy do przeciętnej księgarni, zobaczymy, że dziś półki w dziale z książkami o ekonomii, finansach i coachingu są pełne pozycji, które uczą nas, jak mądrze gospodarować swoimi środkami. Jak oszczędzać, osiągać swoje cele finansowe i ostatecznie na starość (lub już w wieku średnim) zostać milionerem. W redakcji uznaliśmy, że to… nudne! W naszym nowym artykule przedstawimy ci, jak żyć, by zbankrutować. Tak, nie rejestruj odbiorników, z nami czeka cię istna jazda bez trzymanki!

Tak na poważnie, jeśli twoim celem nie jest spektakularne utonięcie w długach, potraktuj ten nasz mini-poradnik jako przestrogę przed tym, jak nie obracać swoim kapitałem. Nie tracąc już czasu – startujemy!

Wydawaj więcej, niż zarabiasz!

Miejmy to szybko z głowy. Na początek proponujemy ci najprostszą zasadę, jak trafić na samo finansowe dno.

Każdy z nas zarabia miesięcznie określoną kwotę pieniędzy. Dlaczego jednak historia zna przypadki osób, które mogły pochwalił się naprawdę pokaźnymi wpływami na swoje konto, a jednak zbankrutowały? (Parę takich, mrożących krew w żyłach opowieści, przybliżyliśmy wam tutaj.) To proste. Wydawały one wiele więcej, niż zarabiały. Niestety, jak pokazują badania, jeśli zaczynamy więcej zarabiać (co nierzadko ma miejsce wraz z wiekiem), dochodzimy do wniosku, że warto jednak zacząć jeździć lepszym samochodem (sąsiadowi oko zbieleje z zazdrości!), jeść w droższych restauracjach czy kupować dużo droższe ubrania. Z jednej strony to zasadne. W końcu zarabiasz nie tylko po to, by trzymać pieniądze na koncie lub w skarpecie, ale też, by móc cieszyć się swoimi zyskami. To w porządku. Tyle że zaczyna stanowić problem, gdy wydajesz już więcej, niż zarabiasz.

oszczędzanieCo gorsza, współczesne narzędzia finansowe sprawiają, że początkowo nie dostrzegamy narastających długów. W końcu bank umożliwia nam spłatę karty kredytowej po kilkudziesięciu dniach, odsetki od debetu też nie są początkowo porażające. Z czasem jednak zaczynamy popadać w spiralę długów, gdy nie potrafimy już ograniczyć swojej rozdmuchanej konsumpcji, zaś część naszych dochodów trafia do banku w postaci rat regulujących wcześniejsze zobowiązania. Nie wspominając o możliwej tragedii, do której może doprowadzić nas utrata źródła dochodu.

By nie popaść w takie tarapaty, wystarczy zwykły arkusz w Excelu, w którym notujemy naszej wydatki i wpływy. Tabelkę podsumowujemy polem, w którym widzimy różnicę pomiędzy tym, ile zarobiliśmy, a ile wydaliśmy. Dobrym pomysłem jest też opisywanie wydatków, by widzieć, ile kosztuje nas rozrywka, a ile jedzenie, kredyty czy opłaty. Pomoże nam to ograniczyć zbytne wydatki. To trochę jak odnajdywanie dziur w przeciekającym wiadrze.

Oszczędzaj tylko w jednej walucie

Niemal każdy, kto inwestuje na giełdzie (no ok, Warren Buffett ma na ten temat ciut inne zdanie, o czym przeczytasz w tym miejscu), powie ci, że nie warto trzymać wszystkich jaj w jednym koszyku. Tak samo nie powinieneś inwestować tylko w jedno aktywo czy oszczędzać tylko w jednej walucie. Zarabiasz złotówki? W porządku, ale może warto część oszczędności (zakładając, że już je masz) przewalutować np. na euro albo dolary.

banknoty spowolnienie gospodarczeJeśli zaczniesz notować swoje wydatki, tak jak radzimy powyżej, szybko zobaczysz (i to bez danych z GUS), że nasza waluta traci na wartości, zaś koszty życia niemal stale rosną. Oszczędności ulokowane w dolarach czy euro (a może też w złocie) może pozwolą ci utrzymać wartość twoich oszczędności.

Nie inwestuj

Ten punkt łączy się niejako z poprzednim. Może i samo nie inwestowanie nie doprowadzi cię do bankructwa (mało tego, inwestowanie w głupi sposób, sprawi, że szybko stracisz większość oszczędności, o czym napiszemy za chwilę), ale trzymanie swoich odłożonych środków tylko w walutach fiducjarnych raczej nie polepszy twojej sytuacji materialnej w długiej perspektywie.

Powiedzenie, że pieniądz musi być w ruchu jest bardzo prawdziwe. Nie musisz od razu udawać Wilka z Wall Street. Zainteresuj się jednak inwestowaniem – w metale szlachetne, akcje, rzadkie przedmioty, itd.

Biegnij z tłumem

Chcesz być bogaty? Tak? Zauważ, że osoby zamożne stanowią mniejszość naszego społeczeństwa. Nie dzieje się tak bez powodu. Mimo nawoływań lewicujących polityków za nierównościami społecznymi nie zawsze stoją wredni politycy, cwani biznesmeni lub bezwzględne korporacje. Choć wolny rynek został przez ostatnią dekadę niesłusznie obśmiany przez niemal wszystkich, to jednak prawda jest brutalna: w dużej mierze to my samy odpowiadamy za swój los. Zwłaszcza pod kątem finansów.

Jeśli przestudiujesz biografie wielu milionerów, odkryjesz, że większość z nich dochodziła do wielkich pieniędzy ciężką pracą, oszczędzaniem i inwestowaniem. Tak nie działa większość społeczeństwa.

Do czego jednak konkretnie zmierzamy? Otóż, nie inwestuje się swoich środków w aktywa, które skupują tłumnie wszyscy wkoło. W 2017 r. wszyscy widzieliśmy na własne oczy bańkę spekulacyjną na kryptowalutach. Blisko dwadzieścia lat wcześniej na parkiecie nastał szał na akcje tzw. spółek dot-comów. Niestety, ale w momencie gdy większość tzw. ulicznych inwestorów wchodziło na ten rynek, był on już przegrzany. Mądrzy inwestorzy skupowali tego typu aktywa dużo wcześniej, wtedy, gdy przeciętny Kowalski lub Smith nawet bał się pomyśleć o tym, by kupić część Bitcoina choćby za nikłą część swojej wypłaty. Potem ci drudzy potrafili brać kredyty, by tylko wskoczyć na rozpędzony pociąg, jakim rok czy dwa lata później były wspomniane cyfrowe waluty.

To samo tyczy się też po prostu zwykłej konsumpcji. Zauważasz, że twoi znajomi kupują np. określony, modny model samochodu czy telefony komórkowego? Pamiętaj w takich sytuacjach o prawie popytu i podaży. Gdy jest moda na kupowanie danego przedmiotu czy usługi (np. wakacji w Egipcie) ich ceny są drogie. Warto czasami poczekać, by nabyć wspomniane dobra o spory procent tańsze.

Jak żyć?

To oczywiście tylko kilka podstawowych porad, jakich możemy udzielić, by każdy z nas mógł dobrze radzić sobie ze swoimi finansami. Chętnie poczytamy też wasze porady w komentarzach na naszych kanałach w mediach społecznościowych!

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments