Jak polscy przedsiębiorcy mogą zarządzać płynnością i ryzykiem walutowym?

514

W programie “Pakt z biznesem” emitowanym na kanale Comparic Biznes, Izabela Kozakiewicz przybliża najistotniejsze sprawy dla polskich przedsiębiorców. Od finansów po kwestie prawne i technologiczne – rozmowy o wszystkim co ma wpływ na rozwój i organizację biznesu w Polsce. Podczas ostatniego odcinka poruszane były takie tematy, jak płynność i ryzyko walutowe w polskiej firmie. Gościem Izabeli Kozakiewicz był Klaudiusz Sytek – CEO Aforti Holding S.A. Oto czego się dowiedzieliśmy:

Zarządzanie płynnością i ryzyko walutowe w przedsiębiorstwie – rozmowa z Klaudiuszem Sytkiem

Jaki poziom wiedzy w obszarze zarządzania płynnością mają obecnie polscy przedsiębiorcy, a jaki powinni mieć?

Po pierwsze, należy spojrzeć na ten aspekt szerzej i zadać sobie pytanie jak wygląda polskie przedsiębiorstwo? Tutaj mamy dwa podstawowe modele:

  • Mikrofirmy
  • Małe i średnie przedsiębiorstwa

W przypadku mikroprzedsiębiorstw, biznesmen prowadzący działalność zarządza płynnością w sposób permanentny – wie ile posiada kapitału i ile wynoszą jego zobowiązania – w konsekwencji w ten sposób ocenia swoją płynność. W polskim biznesie właśnie w taki sposób działa aż 90% firm – w naszym kraju funkcjonuje aż 3,5 miliona jednoosobowych działalności gospodarczych.

W przypadku małych i średnich firm z reguły prowadzona jest już pełna księgowość, zatrudniana jest większa grupa pracowników i takie przedsiębiorstwo musi już zarządzać swoją płynnością w sposób zbliżony do profesjonalnego.

Nie oznacza to jednak, że Polska jest daleko w tyle za Europą Zachodnią. Oczywiście rodzima przedsiębiorczość zaczęła się kapitalizować dopiero 30 lat temu, więc nasz kraj nadal się uczy. Aczkolwiek należy pamiętać, iż obecnie na rynek wchodzą dzieci przedsiębiorców, następnie go rozwijają i skalują, a także wchodzą z tym biznesem na rynki międzynarodowe. Tak więc, jeśli chodzi o mikroprzedsiębiorstwa, wydaje się, że zarządzanie płynnością jest już z reguły rozwinięte na mistrzowskim poziomie. Natomiast w małych i średnich firmach, niekiedy brakuje profesjonalnych dyrektorów finansowych i niezbędnych narzędzi, co odbija się na zarządzaniu płynnością. Kluczowym aspektem jest jednak to, czy te firmy się rozwijają.

Jak polscy przedsiębiorcy wyglądają jeśli chodzi o poziom profesjonalizacji w porównaniu do przedsiębiorców zagranicznych?

Aforti Holding S.A. może pod tym względem porównać Polskę i Rumunię. Jeśli chodzi o faktoring, w naszym kraju sytuacja wygląda znacznie bardziej profesjonalnie. Natomiast w Rumunii wiele osób zdołało odpowiednio przeskalować swój biznes. Tak więc w przypadku mikro i małych przedsiębiorstw, Polacy radzą sobie zdecydowanie lepiej, w przypadku większych sytuacja wygląda już różnie, lecz z całą pewnością polscy przedsiębiorcy są obecnie na bardzo dobrym poziomie.

Na którym etapie rozwoju średniego przedsiębiorstwa, polski biznesmen powinien pomyśleć o profesjonalizacji procesów zarządzania płynnością?

Tego momentu nie da się precyzyjnie określić pod względem upływu czasu. Przedsiębiorca musi czuć, że firma rozwinęła się do takiej skali, że nie jest on w stanie nad pewnymi procesami zapanować. Co więcej, według Klaudiusza Sytka, człowiek powinien prowadzić biznes tylko na tym obszarze, na którym się zna. Dla przykładu, jeśli jest ekspertem od produkcji, to działania marketingowe, informatyczne, logistyczne czy finansowe powinien outsourcować.

W jaki sposób myśleć w firmie o głównym księgowym? Czy można go uczynić dyrektorem finansowym czy lepiej sięgnąć z rynku po kogoś z doświadczeniem i wiedzą w tym obszarze?

To jest czas na zrobienie w firmie kroku dalej, lepiej więc zatrudnić osobę z rynku, która oczywiście będzie współpracować z głównym księgowym.

Jak takie posiadanie profesjonalnego CFO może rozwinąć firmę?

Takie działanie może zupełnie zmienić postrzeganie naszego biznesu na zewnątrz. Oznacza to także przejście firmy do zupełnie innego poziomu jakości wewnętrznej pracy. Jest to po prostu duża zmiana mentalna, jeśli chodzi o właściciela biznesu, ale niezwykle korzystnie wpływa ona na jego przedsiębiorstwo.

Jak wygląda w polskich przedsiębiorstwach podejście do ryzyka walutowego?

Kryzys opcyjny z 2009 roku uzmysłowił większości polskich biznesmenów pokazał jak istotne jest ryzyko walutowe. Od tego czasu przedsiębiorcy w naszym kraju na ogół przestali spekulować. Rozumieją oni ryzyko walutowe i korzystają z zabezpieczeń transakcji. Jest to najsilniej widoczne w przypadku importerów i eksporterów.

Jak na bieżąco oceniać ryzyko walutowe?

Warto zdać się na profesjonalistów i korzystać z zewnętrznych kompetencji, wprowadzić odpowiednie mechanizmy w zakresie zarządzania ryzykiem walutowym i outsourcować je.

Czy lepiej posiadać osobę odpowiedzialną za zarządzanie ryzykiem walutowym wewnątrz firmy czy zdać się tutaj na zewnętrzną osobę z banku?

To zależy od skali przedsiębiorstwa. Przy małej firmie, zwyczajnie nie opłaca się posiadać dodatkowego specjalisty. W przypadku dużej firmy już jak najbardziej.

Jakie są dziś najpopularniejsze instrumenty ograniczające ryzyko walutowe?

Zdecydowanie kontrakty forward. Natomiast jak Polacy sobie radzą pod względem aktywności w zakresie ryzyka walutowego w porównaniu do innych krajów europejskich? W Polsce ten rynek jest o wiele bardziej rozwinięty niż w Rumunii, świadomość jest nieporównywalna. W Rumunii sytuacja wygląda, jak w naszym kraju w latach dziewięćdziesiątych.

Nagranie dostępne jest pod tym adresem:

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments