Przywrócenie stabilizacji finansowej, tak aby 500+ i generalnie pieniędzy Polaków nie zżarła inflacja – to cele Donalda Tuska, jakie ten wymienił w czasie rozmowy z „Polityką”.

Zjednoczona opozycja

Tusk był pytany o ewentualne zjednoczenie opozycji.

– Ostatnio Szymon Hołownia dość dowcipnie zauważył, że mój powrót nie oznacza, że on mi usiądzie na kolanach. Niniejszym oświadczam, że miejsce na moich kolanach jest zarezerwowane dla wnucząt i nikt więcej się nie zmieści. Jesteśmy w stałym kontakcie z liderami ugrupowań demokratycznych. Mam duże zaufanie do ich poczucia odpowiedzialności i instynktu samozachowawczego. Wybierzemy wspólnie optymalny wariant wyborczy – powiedział były premier.

Podkreślił, że „odsunięcie PiS od władzy to program pozytywny, konkretny i skomplikowany”.

– Dotyczy fundamentów państwa demokratycznego i praworządnego. Przygotowane są już, wspólnie ze środowiskami prawniczymi, projekty odbudowy ładu konstytucyjnego i naprawy sądów. Radykalna reforma czeka media publiczne – wyjaśnił.

Kwestie gospodarcze

Wszedł też na temat gospodarki. Jego celem, jak twierdzi, jest „przywrócenie stabilizacji finansowej, tak aby 500+ i generalnie pieniędzy Polaków nie zżarła inflacja”.

– Nie można budować dobrobytu na długu i inflacji. (…) Aktywna postawa wobec kryzysu klimatycznego i środowiskowego, szkoła, która nie jest ofiarą cyfrowej rewolucji, ale uczy, jak z niej mądrze korzystać, która da swoim uczniom kompetencje przyszłości. Sztuczna inteligencja, krótszy tydzień pracy, cyfrowo-zielona gospodarka – to tylko przykłady kierunków, w jakich podążać powinny prace programowe demokratycznej opozycji – dodał Tusk.

Za konieczne uważa też, „odbudowę pozycji międzynarodowej Polski”. W praktyce oznacza to „powrót do Unii, nowe relacje z USA i nowa polityka wschodnia”.

Dopytywany, jakie błędy popełnił, gdy był już premierem, odparł:

„Nieufność albo raczej nadmierna ostrożność, jeśli chodzi o regulacyjną rolę państwa”. „Wynikało to ze złych doświadczeń realnego socjalizmu, niechęci do biurokracji, fascynacji wolnością i indywidualizmem. Także niezdolność szybkiej naprawy wymiaru sprawiedliwości. Bronię dziś z pełnym przekonaniem niezależności sądów, ale pamiętam wciąż nasze niepowodzenia w procesie reform i opór środowiska. Trzeba też było dużo więcej inwestować w kulturę, nie tylko w twardą infrastrukturę. Twórcy do dziś pamiętają mi decyzje podatkowe; i ich złość jest uzasadniona”.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments