Tokenizacja wkracza do świata piłki nożnej. Emisja tokenów projektu TRANSFER ze Sportis S.A.

307

Piłka nożna jest absolutnie najpopularniejszym sportem w Polsce i nic nie wskazuje na to, aby w przyszłości mogło to ulec zmianie. Tymczasem, na futbolowe areny coraz śmielej zaczyna wkraczać tokenizacja. Już wcześniej na emisję tokenów zdecydowała się choćby Legia Warszawa, a nawet tacy giganci futbolu jak FC Barcelona czy Juventus F.C. Kolejną interesującą emisją tokenów jest projekt TRANSFER opracowywany przez Sportis S.A. Na jego temat, Marcin Podlacki porozmawiał z Marcinem Krzywickim – prezesem Sportis S.A. oraz Sebastianem Zielińskim – dyrektorem generalnym grupy Sportis. Rozmowa dostępna jest na kanale Comparic News, a poniżej zaprezentowane zostaną najważniejsze informacje, które mogliśmy w niej usłyszeć:

Tokenizacja w piłce nożnej – projekt TRANSFER ze Sportis S.A.

Na jakich płaszczyznach działa Sportis?

Grupa może się pochwalić klubem piłkarskim sekcji męskiej grającym w IV Lidze. W ostatnim czasie włączyła także w swoje struktury zespół kobiet. Ponadto, nadal rozwijane jest Sportis Academy. Poza działalnością stricte piłkarską, Sportis posiada agencję marketingową, menedżerską i kilka spółek z branż pokrewnych.

W ostatnim czasie na popularności zyskuje zagadnienie tokenizacji.

Na czym polega proces emisji tokenów TRANSFER?

To połączenie sportu i biznesu. W skrócie jest to powołanie konsorcjum akademii piłkarskich obecnych w Polsce i dążenie do tego, aby wyrównać poziom szkolenia.

Z kolei pod kątem biznesowym, sam model ma polegać na stokenizowaniu grupy 5 tysięcy piłkarzy, dać im możliwość rozwijania się dzięki finansowaniu zewnętrznemu i przygotowaniu ich do transferów międzynarodowych. Ta grupa zawodników zostanie objęta bardzo szczegółową opieką, otrzymają wsparcie pod kątem merytorycznym, technicznym, mentalnym, sprzętowym, medycznym, prawnym i menedżerskim. Będą po prostu przez lata przygotowywani do transferu zagranicznego.

Natomiast środki związane z przychodem z transferu będą dzielone na klub macierzysty oraz inwestorów. Jest to więc inwestycja w młode talenty, z docelowym zyskiem z tytułu transferu w przyszłości.

Czy brane pod uwagę są wyłącznie transfery zagraniczne? Jakie są kwoty transferów na poziomie polskich lig piłkarskich, a jak to wygląda za granicą?

Można tutaj mówić o sporym przeskoku kwotowym. Przykładami są niedawne transfery Jakuba Modera oraz Michała Karbownika. Mowa tu o kwotach rzędu 50 milionów złotych. Jednak oczywiście Sportis nie zamyka się na transfery krajowe, ponieważ nie każdy zawodnik będzie nadawał się od razu na transfer międzynarodowy, będą musieli być ogrywani w niższych ligach polskich.

Spośród grupy 5 tysięcy zawodników zostanie wyselekcjonowanych 120 najlepszych, którzy trafią do elity programu Sportis. Będą oni uczestniczyć w konsultacjach, wyjazdach międzynarodowych, będą promowani za granicą. Natomiast pozostali zawodnicy będą mieli swoją fazę rozwoju, tak więc nie tylko transfery zagraniczne wchodzą w grę.

Jakie jest prawdopodobieństwo, że w gronie tych piłkarzy znajdzie się talent pokroju Roberta Lewandowskiego?

Napastnik Bayernu Monachium jest absolutnym ewenementem na skalę globalną. Jednak to wcale nie oznacza, że to właśnie na nim menedżerowie i inwestorzy mogą najwięcej zarobić. Najistotniejsze są jednak transfery, więc z poziomu inwestora bardziej przychodowy od Roberta Lewandowskiego byłby choćby Arkadiusz Milik czy Kamil Grosicki, czyli zawodnicy, którzy częściej zmieniają kluby.

W kwestii szansy trafienia na wybitne talenty, należy zwrócić uwagę, na dwa kluczowe elementy. Po pierwsze, liczba Polaków transferowanych za granicę wzrasta z roku na rok, a kwoty są coraz wyższe. Często jednak wspaniale rokujące talenty odpadają już na wczesnym etapie rozwoju. Tutaj do gry wchodzi więc Sportis – zamierza ono weryfikować czego zawodnik potrzebuje, aby wejść absolutnie na najwyższy poziom. Czasami są to kwestie finansowe, w innych przypadkach mentalne lub medyczne – elementów może być wiele.

Jak wygląda opis książkowego podejścia, aby wyszkolić młodego zawodnika na przyszłego zawodowego piłkarza? W jakim wieku należy zacząć, na jakie aspekty zwrócić uwagę i ile to kosztuje?

Dzisiejsze czasy pokazują, że młodzi piłkarze są w stanie rozpoczynać treningi już w wieku zaledwie trzech lat. Jeśli chodzi o koszty, to na potencjalnych piłkarzy w wieku 3 do 7 lat wydaje się od 800 do 2000 złotych miesięcznie. W przypadku starszych dzieci ten wzrost wydatków oczywiście rośnie. Łącznie rodzice przez lata muszą wyłożyć nawet pół miliona złotych, aby wyszkolić profesjonalnego zawodnika.

W projekcie Sportis, najbardziej uzdolnieni młodzi zawodnicy mają otrzymać to wszystko bezpłatnie, ale w przyszłości zostanie to zmonetyzowane w postaci udziału w transferze.

Na jakim etapie kształtowania się piłkarza pada wybór konkretnej pozycji na boisku? Czy ma on wpływ na późniejszą kwotę transferu? Czy Sportis będzie kłaść nacisk na konkretne pozycje?

Tak naprawdę to czas pokazuje na jakiej pozycji piłkarz czuje się najlepiej. Największe zyski generują oczywiście napastnicy. Nie będzie w projekcie Sportis nacisku na konkretne pozycje. Będą weryfikowane predyspozycje zawodnika do grania na danej pozycji, aby dobrać mu najlepszą dla niego. Ponadto, coraz bardziej ceni się zawodników wszechstronnych, potrafiących grać na wielu pozycjach.

Jak wygląda emisja tokenów TRANSFER z punktu widzenia inwestora? Ile środków trzeba zainwestować i w jaki sposób tego się dokonuje?

Do emisji zostanie przygotowanych 5 tysięcy tokenów po 800 złotych każdy. Natomiast, minimalny zakup to część tokena za kwotę 50 złotych. Oczywiście, zysk z transferu zawodnika zostanie podzielony na posiadaczy wszystkich tokenów i w zależności, kto posiada jaką część, taką odpowiednią kwotę otrzyma.

Środki będą wypłacane tokenariuszom na giełdzie Kanga. Kwoty będą wypłacane w momencie każdego przeprowadzonego transferu. Kwoty będą brały się z bezpośrednich transferów z klubu Sportis, a także ich odpowiedni procent z każdego kolejnego transferu danego zawodnika.

Dlaczego zdecydowano się na formę tokenizacji?

Decyzja zapadła już pewien czas temu, ponieważ Sebastian Zieliński posiada doświadczenie w projektach crowdfundingowych. Stwarza ona dodatkowe możliwości. Zwykły crowdfunding nie byłby realny pod względem formalnym. Poza tym, w spółkach partycypuje się wyłącznie w zysku, a w przypadku tokenizacji wypłacany będzie bezpośredni udział w samym przychodzie, a nie w zysku.

Dlaczego zdecydowano się na współpracę z Mosaico?

Ponieważ zdaniem Sportis jest to największy specjalista, jeżeli chodzi o kwestie tokenizacji.

Zapraszam do samodzielnego obejrzenia całej rozmowy poniżej:

 

Poprzedni artykułZabezpiecz swój majątek, czyli czym jest intercyza
Następny artykułWalmart i ASML Holding – te spółki „chodzą” technicznie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments