VLA2001 to szczepionka na COVID-19, nad którą pracuje właśnie francuska firma Valneva. Może ona ponoć gwarantować ochronę przed nowymi wariantami koronawirusa SARS-CoV-2.

Nowa szczepionka

Szczepionka Valnevy jest oparta na wypróbowanej i przetestowanej już technologii, którą stosuje się w szczepionce przeciwko wirusowi polio.

Jak podaje magazyn naukowy Focus, „VLA2001 wykorzystuje inaktywowaną wersję całego wirusa SARS-CoV-2, który nie może się replikować ani powodować choroby. Wirus jest inaktywowany za pomocą substancji chemicznej zwanej beta-propiolaktonem (BPL), szeroko stosowanej do inaktywacji innych wirusów w szczepionkach.”

Jedną z głównych zalet szczepionki jest jej potencjalna zdolność do wywoływania bardziej ogólnej odpowiedzi immunologicznej przeciwko SARS-CoV-2, wirusowi wywołującemu COVID-19, zamiast polegania jedynie na tzw. białku kolca (spike protein). Oznacza to, że szczepionka z większym prawdopodobieństwem będzie skuteczna przeciwko wariantom wirusa, które już widzieliśmy i które mogą pojawić się w przyszłości – wyjaśnił Focusowi Adam Taylor, ekspert ds. nowych wirusów z Menzies Health Institute w Queensland. – Jest nadzieja, że szczepionki wykorzystujące tę technologię będą w stanie zapewnić ochronę przez dłuższy czas. Nie będą potrzebne ciągłe zmiany składu, aby uwzględnić te nowe warianty – dodał.

Wyniki badań klinicznych

Dziś trwa już III faza badań klinicznych, która rozpoczęła się w kwietniu 2021 roku. Objęła  grupę ochotników z Wielkiej Brytanii. Badanie ma na celu porównanie bezpieczeństwa i skuteczności francuskiej szczepionki z produktem, jaki w zeszłym roku stworzyła firma AstraZeneca.

Ten etap zostanie zakończony jesienią tego roku. Potem przed producentem jeszcze cała droga legislacyjna – szczepionka będzie musiała zostać zatwierdzona przez agencje medyczne w Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej.

Jak podaje jednak Valneva, już we wczesnej fazie badań klinicznych udowodniono, że z podaniem VLA2001 nie wiązały się „żadne obawy dotyczące bezpieczeństwa ani poważne zdarzenia niepożądane”. W ramach tych badań szczepionkę podawano ochotnikom w małej, średniej lub wysokiej dawce. Celem było określenie ich tolerancji na sam preparat oraz aby określić wielkość i skuteczność dawki wymaganej do uzyskania pożądanej odpowiedzi immunologicznej.

Poprzedni artykułCzłonek RPP: polska polityka monetarna przynosi „wątpliwe korzyści”
Następny artykułCzym jest i jak działa fundusz private equity?
Redaktor naczelny serwisu PortfelPolaka.pl. Pasjonat gospodarki i przemian, jakie w niej zachodzą. Publicysta oraz promotor walut cyfrowych i technologii blockchain.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments