Polski Ład jest próbą wyeliminowania głównych nieprawidłowości w regulacjach podatkowych, ale za mało stanowczą – tak uważa prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego Elżbieta Mączyńska. Jej zdaniem w Polsce konieczne jest m.in. wprowadzenie dodatkowych progów podatkowych.

Polski Ład musi zostać rozbudowany o kolejne progi podatkowe?

O co chodzi Mączyńskiej?

– (…) najbogatsi, m.in. wykorzystując rozmaite możliwości tzw. optymalizacji podatkowej, (…) płacą w relacji do swoich dochodów niższe podatki aniżeli biedniejsi. Nie sprzyja to harmonijnemu rozwojowi społeczno-gospodarczemu, czyli harmonizowaniu celów biznesowych, społecznych i ekologicznych – powiedziała w rozmowie z PAP.

Dodała, że zmniejsza to wpływy do budżetu, a tym samym ogranicza działania władz.

Pochwaliła też Polski Ład, który w jej oczach jest ważnym programem, ukierunkowanym na godzenie interesów biznesowych i społecznych. Ma jednak obawy, że pomysły rządu są za mało radykalne.

Zombie-idee

Jak zauważyła, protest lobby powiązanego z przedsiębiorcami dotyczy i opiera się na doktrynie neoliberalnej. Krytycy rządu zauważają, że firmy powinny być obciążone jak najniższymi podatkami, ponieważ wtedy mogą inwestować, rozwijać się, tworzyć miejsca pracy.

To swego rodzaju Zombie-idea. Zombie-idee to idee- trupy, które nie znalazły potwierdzenia w realnej rzeczywistości, ale wciąż są utrzymywane przy życiu, bo opłacają się niektórym biznesowym grupom interesów – wyjaśniła profesor. Powołała się m.in. na najnowszą publikację książki o Zombi-ideach autorstwa noblisty Paula Krugmana.

Jak wyjaśniła, zaprzeczeniem tego, że neoliberalne teorie w ogóle działają są m.in. kraje skandynawskie. Te – mimo wysokich i wysoce progresywnych podatków – od wielu lat zajmują czołowe miejsca w międzynarodowych rankingach postępu gospodarczego, demokratyzacji, humanizacji innowacyjności, jakości życia oraz sprawiedliwości społecznej.

Powołała się także na legendarny New Deal – program reform ekonomiczno–społecznych wprowadzonych w Stanach Zjednoczonych przez prezydenta Franklina Delano Roosevelta w latach 30. Wtedy władze USA wprowadził progresję podatkową sięgającą aż 80 proc. dla najwyższych dochodów.

Czy ekspertka ma rację?

Jak bywa w przypadku takich wypowiedzi, sprawa jest w rzeczywistości bardziej skomplikowana.

I tak np. kraje skandynawskie mają wysokie podatki, ale jednocześnie cechują się bardzo wysokim poziomem wolności gospodarczych. Ponadto to model skandynawski utrudnia awans społeczny – raczej ugruntowuje pozycje społeczne, a nie ułatwia bogacenia się.

O New Deal napisano już tomy książek. Warto przede wszystkim podkreślić, że jego krytycy zauważają, że USA wyszły z kryzys lat 30. dopiero w czasie II wojny światowej, która rozruszała gospodarkę. Zdaniem niektórych reformy Roosevelta utrudniły wręcz odbicie amerykańskiej gospodarce.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments