Oszuści – jak nie dać się nabrać na scam

312

Okazuje się, że celebryci na całym świecie znaleźli cudowny sposób na pomnażanie pieniędzy! Nowa platforma jest niemal finansowym perpetuum mobile. Wpłacasz równowartość kilkuset dolarów, by po krótkim czasie zostać milionerem! Jak to działa? Już opisujemy!

Jeśli czytając powyższy wstęp poczuliście szybsze bicie serca, w wyobraźni zobaczyliście nowy samochód i dom, jakie kupicie sobie za tą inwestycję… Cóż, nie macie się w sumie czego wstydzić. Wszyscy marzymy o dużych pieniądzach. Do tego sporo z nas marzy o szybkim i prostym zarobku. To naturalne. Niestety, takie historie zdarzają się tylko w bajkach, a i tam nierzadko, by otrzymać skarb, trzeba najpierw pokonać smoka…

Scam: co to jest?

Scam to oczywiście po prostu przekręt na rynku finansowym. Projekt, który od początku jest próbą oszukania naiwnych inwestorów. Może przybrać formę typowej piramidy finansowej, nierzadko podszywającej się pod MLM, czy ostatnimi czasy popularnego modelu Initial Coin Offering (ICO) w przestrzeni blockchaina i kryptowalut. Na rynku bez problemu odnajdziecie też po prostu „cudowne” platformy inwestycyjne, na które wystarczy ponoć wpłacić swoje oszczędności, by zostały one w jakiś niezrozumiały dla poszukiwacza logiki i doświadczonego tradera pomnożone o kilkaset procent.

Cuda zdarzają się tylko w bajkach

Finansowe perpetuum mobile nie istnieje! Dlaczego więc nadal wielu internautów wciąż wierzy w to, że jakaś strona internetowa pozwoli im bez pracy i przy minimalnej inwestycji zarobić krocie? Dziś wyjaśnimy więc wam, jak nie dać się oszukać i nie stracić swoich oszczędności w naprawdę głupi oraz naiwny sposób.

Zapewne w ostatnim czasie i wy spotkaliście się z artykułami promującymi np. Bitcoin Profit czy Bitcoin Code. Projekty ponoć zachwalają znani celebryci. I to zarówno o zasięgu globalnym (Kate Winslet) czy krajowym (polski piłkarz Krzysztof Piątek i aktorka Małgorzata Kożuchowska). Osoby stojące za tym wszystkim promują całość za pomocą wręcz bezczelnych fotomontaży. Swoje artykuły, którymi zachwalają Bitcoin Profit czy Bitcoin Code, okraszają printscreenami pochodzącymi np. z programów telewizyjnych. W tych ostatnich znane osoby zachwalają to, w jaki to cudowny i genialnie prosty sposób zarobiły dzięki reklamowanym platformom.

Wszystko brzmi pięknie (nawet zbyt wspaniale), ale – jak łatwo się domyślić – są to kłamstwa.

„Osiągnęłam sukces dzięki szybkiemu korzystaniu z nowych możliwości – bez wahania.”

„Obecnie moim głównym źródłem pieniędzy jest nowy program do automatycznego handlu na kryptowalutach zwany Bitcoin Code. Nigdy w życiu nie spotkałam się z lepszą możliwością szybkiego zbudowania małej fortuny.”

Tak ponoć gwiazda „Titanica”, wspomniana Kate Winslet, miała zachwalać jeden z projektów. Jej management szybko zdementował te doniesienia i publicznie stwierdził, że reklama „jest całkowicie kłamliwa i absolutnie fałszywa.”

To nie wszystko, bowiem np. w innym artykule, który krążył niedawno po polskich częściach Internetu, czytamy, że Małgorzata Kożuchowska, topowa w naszym kraju aktorka, zarobiła rzekomo ponad 700 tys. zł. Jak tego dokonała? Wystarczyło wpłacić tylko 250 dolarów na pewną platformę. Parę minut później kwota urosła do 455 USD. Po paru dniach na koncie było już ponad 700 tys. zł. Tekstowi wiarygodności miał dodać screen z nagrania z TVN. Wtedy ponoć aktorka zachwalała możliwości tego finansowego perpetuum mobile.

„Osiągnęłam sukces dzięki szybkiemu korzystaniu z nowych możliwości – bez wahania. Obecnie moim głównym źródłem pieniędzy jest nowy program do automatycznego handlu na kryptowalutach zwany Bitcoin Code. Nigdy w życiu nie spotkałam się z lepszą możliwością szybkiego zbudowania małej fortuny”

– miała ponoć mówić Kożuchowska.

Oczywiście i to okazało się kłamstwem.

Jak nie dać się oszukać?

Dochodzimy do kluczowego pytania: jak nie dać się oszukać przez tzw. scamerów? Mimo pozorów to proste. Wystarczy trzymać się paru kluczowych zasad. Prezentujemy je poniżej.

Łatwe zyski nie istnieją!

No właśnie, każdy doświadczony inwestor wie, że na giełdzie czy ogólnie w świecie inwestycji nie istnieje coś takiego, jak łatwy zysk. No chyba, że akurat na rynku załapiecie się na bańkę spekulacyjną, w czasie której dane aktywo rośnie jak oszalałe. Nawet jednak wtedy jest to obarczone ryzykiem – nawet doświadczy trader może nie „wyczuć” szczytu bańki!

Jeśli jednak ktoś obiecuje wam, że wystarczy byście wpłacili na jakąś platformę pieniądze i potem tylko i wyłącznie obserwowali, jak one rosną i nagle z kilkuset złotych kwota urosła do kilkaset tys. złotych, najprawdopodobniej kłamie.

Fake newsy

Zastanówcie się, jeśli ktoś chce was okłamać już na starcie znajomości, czy zaufacie tej osobie w dłuższym okresie czasu? Nie! To logiczne. Tak samo jest ze scamami. Jeśli taki projekt jest promowany za pomocą tzw. fake newsów, możecie być niemal pewni, że macie do czynienia z oszustem. Warto tu przywołać np. typ scamów, jaki przywołaliśmy na starcie. Fake newsy opisujące to, jak celebryci, ludzie świata kultury czy topowi sportowcy promują jakiś nieznany projekt można włożyć raczej między bajki.

Wspomnieliśmy już o Kate Winslet, której management otwarcie odciąć się od platform inwestycyjnych, które aktorka rzekomo promowała w mediach. Takich przypadków jest jednak więcej. Dochodzą do nich fake konta w social mediach, które podszywają się pod znane persony. Biznesmenem, który często stawał się ofiarą takich oszustów, jest Elon Musk. Twórca Tesli rzekomo rozdawał po pomocą Twittera swoje kryptowaluty. W jaki sposób? Wystarczyło ponoć wpłacić na jego portfel X BTC, by otrzymać wielokrotność tej kwoty. Oczywiście wszystko było kłamstwem…

Reklama oparta na fake kontach

Ten punkt jest niejako połączony z powyższym. Jeśli widzicie, że dany projekt jest promowany w social mediach przez fake konta (łatwo jest poznać), także trzeba być ostrożnym. Stare powiedzenie, które mówi, że dobry produkt nie potrzebuje reklamy, jest przesadzone. Prawdą jednak jest, że jeśli jakaś firma intensywnie promuje się za pomocą fake kont – może być to oznaką, że z danym projektem jest coś nie tak.

Naganianie

Kolejny element dot. marketingu. Jeśli projekt prowadzi bardzo intensywną reklamę, która jest nastawiona na wywoływanie emocji i tzw. „naganianie”, bądźcie czujni. Widzicie w materiałach promocyjnych hasła typu: „kup już teraz”, „kup póki nasz token jest tani”, „taniej nie będzie, spiesz się!”? To sygnał, że projekt jest dość podejrzany. Zauważcie, że żadna szanująca się giełda kryptowalut, platforma do skupu akcji czy sklep ze złotymi monetami, nie reklamuje się w ten sposób. Takie podmioty są dedykowane profesjonalistom, których taka forma reklam by odrzuciła, a nie zachęciła do zakupów.

Analizuje fundamenty

Kolejny punkt dot. nie tylko scamów, ale ogólnie rynku. Warto zawsze analizować fundamenty danego projektu. Jeśli zauważacie, że np. dana kryptowaluty jest intensywnie promowana, ale nie ma jej na zbyt wielu giełdach na rynku (lub jest, ale na dość podejrzanych platformach), możecie uznać, że coś tu nie gra.

Zawsze warto też zwracać uwagę na to, czy promowana usługa czy produkt mają jakieś zastosowanie na rynku (lub choćby potencjał do zyskania tego zastosowania).

Twórcy projektu

Za każdym projektem stoją konkretni ludzie. Jeśli dana firma ukrywa personalia osób, które stoją na jej czele – to kolejny argument, by uważać na dane przedsięwzięcie. Z drugiej strony, jeśli znamy imiona i nazwiska tych osób, warto sprawdzić, co robiły wcześniej (wystarczy do tego Google lub social media). Jeśli już wcześniej były zamieszane w scamy, ponownie powinna się wam zaświecić czerwona lampka.

Uwaga na scamy!

Scamy stanowią i nadal będą stanowiły spore zagrożenie na rynkach finansowych w przyszłości. Dlatego inwestując swoje oszczędności zawsze warto być czujnym. Mamy nadzieję, że przedstawione powyżej zasady pomogą wam w wykryciu oszustw i nie daniu się nabrać przez oszustów.

Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości dot. danych projektów zawsze warto zapytać o zdanie nt. tych firm na różnych forach internetowych (np. forum.bitcoin.pl) czy zwrócić się o pomoc do organizacji traderskich czy kryptowalutowych, takich jak fundacja Trading Jam Session czy Polskie Stowarzyszenie Bitcoin. Eksperci z pewnością odpowiedzą wam na wszelkie kontrowersje i niepewności dot. takich projektów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here