Netflix potwierdził, że serial „The Witcher: Blood Origin”, będący prequelem „Wiedźmina”, powstanie. Co jeszcze wiemy o nowej produkcji?

Netflix zakochał się w Wiedźminie

Netflix wyczuł chyba w serii o Geralcie żyłę złota. Opublikował informację, z której dowiadujemy się, że powstanie sześcioodcinkowy serial „The Witcher: Blood Origin”.

Akcja będzie toczyła się 1200 lat przed powstaniem pierwszego „Wiedźmina”. Producentami wykonawczymi serialu mają być Lauren Schmidt Hissrich i Declan de Barra. Polaków ucieszy fakt, że konsultantem kreatywnym został… Andrzej Sapkowski!

De Barra przekazał mediom, że nowy serial ma opowiadać historię świata elfów przed jego upadkiem. Mamy też dowiedzieć się, jak na świecie pojawił się pierwszy wiedźmin.

Prace nad prequelem „Wiedźmina” mają mieć miejsce w Wielkiej Brytanii.

Kiedy 2. sezon?

To jednak nie koniec dobrych wieści dla fanów prozy Sapkowskiej. Wiemy już, że trwają prace nad drugim sezonem „Wiedźmina”. Te zostały wstrzymane w okresie pandemii koronawirusa. Mimo opóźnień twórcy twierdzą, że drugi sezon trafi na platformę już w 2021 roku.

Przypomnijmy, że pierwszy sezon „Wiedźmina” miał swoją premierę pod koniec 2019 roku. Odniósł wtedy wielki sukces, czym przyczynił się do wzrostu liczby sprzedanych książek i gier z cyklu o dzielnym wiedźminie. Drugi sezon będzie zapewne opowiadał o tym, o czym mogliśmy przeczytać w sadzie o Wiedźminie. Pierwszy koncentrował się bowiem na wątkach z opowiadań, jakie Sapkowski wydał wcześniej.

Warto przypomnieć, że pierwsze próby przeniesienia „Wiedźmina” na duży ekran się nie powiodły. Film polskiej produkcji stał się skarbnicą memów, a nieudany projekt smoka jest dziś najlepszym dowodem na to, że, jeśli nie ma się dużego budżetu, lepiej nie kręcić takiego kina.

Świat oszalał jednak z powodu Geralta w 2007 r., kiedy na rynku pojawiła się gra komputerowa „Wiedźmin”. CD Projekt Red w naprawdę niezły sposób przeniósł świat Białego Wilka na ekrany komputerów. To jednak dopiero „Wiedźmin 3: Dziki Gon” porwał tłumy. Tytuł rozszedł się w 20 mln egzemplarzy. Potem na rynku pojawiły się jeszcze dwa dodatki.

Całą historię wiedźmińskiego fenomenu przeczytacie tutaj.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments