Wszyscy mamy świadomość, że moja dymisja, wynikająca z wierności programowi Zjednoczonej Prawicy, jest de facto zerwaniem koalicji rządowej i końcem Zjednoczonej Prawicy – powiedział we wtorek lider Porozumienia Jarosław Gowin.

To koniec rządu?

Gowin wczoraj dowiedział się, że nie jest już członkiem rządu. Jak wtedy przyznał, „wszyscy mamy świadomość, że moja dzisiejsza dymisja, wynikająca z wierności programowi ZP, programowi, któremu sprzeciwia się wiele elementów Polskiego ładu, przede wszystkim te rozwiązania podatkowe – otóż ta dymisja jest de facto zerwaniem koalicji rządowej i końcem Zjednoczonej Prawicy”.

Dodał, że o swojej dymisji dowiedział się z mediów.

Jego zdaniem klub PiS może teraz „skurczyć się do rozmiarów mniejszych niż większość rządowa”.

– Ale mamy też świadomość, że różnymi metodami, nie zawsze takimi odpowiadającymi najwyższym standardom demokratycznym – w takich sprawach, w których Porozumienie, kierując się interesem Polski, głosowało odmiennie niż PiS – często władzom PiS udawało się zbudować tę większość – powiedział.

Dowiedzieliśmy się też, że jako szef Porozumienia będzie chciał, by jego posłowie głosowali przeciwko projektowi nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, który znalazł się w harmonogramie środowego posiedzenia Sejmu.

– Stoimy tutaj w stuprocentowej frekwencji. Proszę wierzyć, że ludzie, którzy są zgromadzeni wokół Jarosława Gowina, to są ludzie z twardymi charakterami – dodała rzeczniczka Porozumienia Magdalena Sroka.

– Zjednoczona Prawica zawsze opowiadała się za wolnością słowa i pluralizmem mediów. Jest coś symbolicznego w tym, że moja dymisja ogłoszona była w momencie, w którym wszędzie w Polsce trwają protesty przeciw ustawie zwanej nieprzypadkowo „lex TVN”; ta ustawa w jaskrawy sposób narusza zasady wolności mediów, grozi wypchnięciem legalnych właścicieli jednej ze stacji, gwarantujących pluralizm przekazu medialnego – powiedział Gowin.

Nowe wybory?

Czy dymisja Gowina i wyjście Porozumienia z koalicji rządzącej oznaczają nowe wybory? Nie od razu, ale za pomocą rządu mniejszościowego PiS nie da rady rządzić. Tym bardziej, że wszystko to dzieje się w połowie kadencji. Możliwe więc, że wiosna 2022 r. pójdziemy jednak do urn wyborczych.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments