Misselling usług finansowych – jak się przed nim chronić?

259

Duża konkurencja panująca na rynku usług finansowych sprawia, że pojawiają się na nim nieuczciwi sprzedawcy dopuszczający się nieuczciwych praktyk wobec klientów. Choć obowiązująca od 17 kwietnia 2016 roku nowelizacja ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów wprowadziła zakaz missellingu, to niestety tego typu działania wciąż funkcjonują na rynku usług finansowych. Czym tak naprawdę jest misselling? Jak go rozpoznać? Jak chronić się przed missellingiem usług finansowych? Na te pytania odpowiedzi zostaną udzielone poniżej:

Misselling – co to jest? Grafika przedstawiająca misselling uslug finansowych

Misselling to nic innego, jak proponowanie konsumentom nabycia usług finansowych, które nie odpowiadają potrzebom tych konsumentów ustalonym z uwzględnieniem dostępnych przedsiębiorcy informacji w zakresie cech tych konsumentów lub proponowanie nabycia usług finansowych w sposób nieadekwatny do charakteru tych usług.

Geneza missellingu

Słowo misselling pochodzi z języka angielskiego i oznacza chybioną sprzedaż. Pojęcie to pojawiło się w Wielkiej Brytanii w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku i początkowo dotyczyło sprzedaży kredytów połączonych z polisami ubezpieczeniowymi. Były one bardzo drogie i w wielu przypadkach nie zapewniały żadnej ochrony. Sprzedaż takich produktów była zatem chybiona, gdyż nie zaspokajała potrzeb klientów i w dodatku narażała ich na nieuzasadnione koszty.

Jak dziś wygląda misselling?

Dzisiaj jednak w odpowiedzi na pytanie, co to jest misselling, wymienia się znacznie więcej nieprawidłowych działań wobec konsumentów. Zjawisko to bowiem może polegać na:

  • Sprzedaży produktów finansowych, które są niedopasowane do potrzeb i możliwości klientów
  • Celowym wprowadzaniu w błąd klientów
  • Braku rzetelnej informacji na temat sprzedawanych produktów finansowych

O missellingu możemy mówić wtedy, gdy sprzedawca celowo wprowadza w błąd klienta lub ukrywa przed nim ważne informacje po to, by skutecznie sprzedać mu produkt niezgodny z jego faktycznymi potrzebami. W przypadku usług finansowych namówienie na skorzystanie z danej oferty nie jest trudne. Sprzedawcy wykorzystują tutaj niedostateczną wiedzę klientów na temat zasad działania poszczególnych rozwiązań, szczególnie tych, które są nowe i jeszcze niedostatecznie rozpowszechnione na rynku. Dość łatwo także sprzedać niepotrzebny produkt osobom znajdującym się w trudnej sytuacji i szukającym sposobu na rozwiązanie swoich problemów.

Różne oblicza missellingu

Klient, który potrzebuje gotówki “na już” zapewne zgodzi się na skorzystanie z dodatkowej usługi finansowej po to, by zwiększyć swoje szanse na uzyskanie pożyczki. W praktyce z missellingiem możesz spotkać się zarówno w niewielkim biurze pośrednika finansowego, jak i w placówce renomowanego banku. Niestety za nieuczciwymi praktykami nie zawsze stoi sama instytucja finansowa, lecz po prostu człowiek, który chcąc zarobić jak największą prowizję, zrobi wszystko, by ten cel osiągnąć, nawet dopuszczając się jednoznacznie nieetycznych działań.

Przykład missellingu usług finansowych

Popularnym przykładem missellingu usług finansowych w naszym kraju było oferowanie polisolokat, czyli produktów łączących w sobie polisę ubezpieczeniową z lokatą w fundusz inwestycyjny. Z założenia miały zapewnić one wysokie zyski, które nie będą obciążone podatkiem od dochodów kapitałowych, nazywanym podatkiem Belki.

Jak się jednak okazało, w momencie, gdy klient chciał wycofać z nich środki przed terminem, musiał uiścić opłatę likwidacyjną wynoszącą znaczną część wartości wpłaconego kapitału. W konsekwencji klienci, którzy skorzystali z polisolokat, stracili na nich nawet 99% wpłaconego kapitału. Wszystko dlatego, że sprzedano im z premedytacją produkty bez udzielenia rzetelnej informacji o potencjalnym ryzyku i dodatkowych kosztach.

Interwencja UOKiK

W 2014 roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, że w czterech przypadkach instytucje finansowe oferujące takie produkty naruszyły zbiorowe interesy konsumentów i nałożył na nie karę finansową w wysokości 50 milionów złotych.

Przeciwdziałanie missellingowi pod względem prawnym w Polsce

Problem missellingu został zauważony w Polsce już wiele lat temu, między innymi na podstawie licznych skarg klientów na działania instytucji finansowych, jakie były przez nich zgłaszane do sądów oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Nowelizacja ustawy

W celu zapewnienia im lepszej ochrony 17 kwietnia 2016 roku wprowadzono zmiany do ustawy z dnia 16 lutego 2007 roku o ochronie konkurencji i konsumentów. Dotyczą one właśnie missellingu usług finansowych. Ustawa ta w art. 24 wyraźnie zakazuje stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów takich jak:

  • Proponowanie konsumentom usług finansowych, które nie odpowiadają ich potrzebom
  • Sprzedaż usług finansowych w sposób nieadekwatny do ich charakteru
  • Niewywiązywanie się z obowiązku udzielania klientom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji na temat produktu finansowego

Sroga kara za misselling

Za złamanie powyższych zakazów instytucjom finansowym grożą konkretne sankcje, w tym nawet kary pieniężne sięgające równowartości 10% obrotów.

Kontrowersje

Nowelizacja ta, od momentu jej przeprowadzenia, budzi jednak wiele kontrowersji, zwłaszcza wśród instytucji oferujących usługi finansowe. Wiążą się one już z nieprecyzyjnym charakterem przesłanek opisujących zakazany prawem misselling. Już samo pojęcie “usług finansowych”, do których ogranicza się ta regulacja, nie jest zdefiniowane w ustawie. Może to rodzić wątpliwości odnośnie do tego, czy analizowany zakaz w ogóle ma zastosowanie do danego rodzaju usług.

Następną problematyczną kwestią w praktyce może być dokonanie przez pracownika danej instytucji finansowej oceny, czy dana usługa odpowiada potrzebom konsumenta. W skrajnych przypadkach bowiem bazowanie na często stereotypowych uprzedzeniach – takich jak stereotyp, że osoba w podeszłym wieku nie jest zainteresowana skomplikowanym lub ryzykownym produktem finansowym – może być niezgodne z prawdą i krzywdzące, a w konsekwencji prowadzić do dyskryminacji.

Jak chronić się przed missellingiem usług finansowych? Moneta w otwartych sidłach

Oczywiście, każdy z nas może w dużym stopniu się samodzielnie chronić przed missellingiem. Jakich reguł należy więc przestrzegać, gdy decydujemy się na skorzystanie z usług finansowych?

Porównywanie ofert

Po pierwsze, przed skorzystaniem z pożyczki lub innej usługi finansowej należy szczegółowo porównać oferty różnych instytucji. Może się zdarzyć, że inny podmiot zajmujący się usługami finansowymi proponuje nam korzystniejsze warunki niż sprzedawca, który namawia nas do skorzystania z jego oferty.

Pytania o wszystkie niejasności i weryfikacja

Po drugie, nigdy nie należy podejmować decyzji o skorzystaniu z usługi finansowej pochopnie i wyłącznie na podstawie tego, co powie nam o niej sprzedawca. Ponadto, podczas rozmowy ze sprzedawcą należy zadawać pytania, aby produkt lub usługa była dla nas w pełni zrozumiała, oraz aby weryfikować wiedzę i wiarygodność sprzedawcy. Następnie, jeszcze przed podjęciem decyzji o podpisaniu umowy, warto przedyskutować wszystkie kwestie budzące u nas pewne wątpliwości z niezależnym specjalistą. Zasada ograniczonego zaufania wobec sprzedawcy jest tutaj kluczowa.

Dogłębne przeanalizowanie umowy

Dodatkowo przed samym podpisaniem umowy należy dokładnie ją przeczytać i w razie jakichkolwiek niezrozumiałych zapisów poprosić sprzedawcę o ich wyjaśnienie – nawet jeśli poruszał już ich temat wcześniej. Musimy mieć absolutną pewność, że każdy zapis w umowie jest klarowny i nie budzi żadnych, choćby naszych najmniejszych zastrzeżeń.

Odstąpienie od umowy

Na koniec, w przypadku pożyczek zawartych przez internet, absolutnie trzeba pamiętać, że w razie jakichkolwiek wątpliwości zawsze mamy prawo odstąpić od umowy pożyczki zawartej online w ciągu 14 dni bez żadnych konsekwencji.

Co zrobić, gdy padniemy ofiarą missellingu usług finansowych?

W sytuacji, gdy uznamy, że sprzedawca dopuścił się missellingu przy sprzedaży produktu finansowego, będziemy mogli dochodzić swoich praw na kilka różnych sposobów. Przede wszystkim mamy prawo do złożenia reklamacji, jeżeli zdarzył się któryś z dwóch poniższych scenariuszy:

  1. Instytucja nie przestrzega zapisów w umowie lub nalicza dodatkowe opłaty, o których w umowie nie było mowy
  2. W umowie widnieją zapisy niezgodne z obowiązującym prawem

Do kogo możemy się zwrócić?

W przypadku negatywnie rozpatrzonej reklamacji zawsze mamy prawo zgłosić sprawę do Rzecznika Finansowego. Na nieuczciwe praktyki stosowane przez sprzedawcę możemy także złożyć skargę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który zajmuje się naruszeniem zbiorowych interesów konsumentów. W sprawach indywidualnych możemy skorzystać z bezpłatnej porady prawnej na bezpłatnej Infolinii Konsumenckiej UOKiK lub u powiatowego rzecznika konsumentów.

Więcej na temat samego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeczytasz tutaj.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments