Chcesz kupić auto z zagranicy? – uważaj na popowodziowe

238

Zazwyczaj kupując używane auto zwracamy uwagę na przebieg, historię serwisowania i ogólny stan samochodu. Jeśli planujemy jednak zakup używanych czterech kółek w najbliższym czasie, w pierwszej kolejności należy upewnić się, że nie jest to auto popowodziowe. Szczególnie jeśli do Polski przyjechało z zagranicy i wystawione jest w dość atrakcyjnej cenie.

Ogromna fala nawałnic sprowadziła na Zachodnią Europę niewidziane od wieku powodzie. Szczególnie ucierpiały Niemcy, Belgia, Holandia, Francja i Luksemburg, a zwłaszcza takie regiony jak niemiecka Nadrenia Północna-Westfalia i Nadrenia Palatynat oraz okolice belgijskiego Liège. Wiele osób zginęło, ponad tysiąc uważanych jest za zaginione. Straty materialne są ogromne. Woda uszkodziła domy, obiekty usługowe, drogi. Wiele miejsc znalazło się całkowicie pod wodą.

Zniszczenia nie oszczędziły również samochodów. Jednak te, które zostały tylko zalane i nadal działają, mogą trafić na portale ogłoszeniowe. A trzeba pamiętać, iż jak wynika z raportu Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM), w pierwszej połowie 2021 roku zarejestrowano w Polsce 433,6 tysiąca aut sprowadzonych z zagranicy, przeszło o jedną czwartą więcej niż rok wcześniej. Co więcej, ponad połowa tych samochodów została sprowadzona właśnie z Niemiec. Z całą pewnością więc część nieuczciwych handlarzy odkupi auta popowodziowe z Zachodniej Europy za bezcen i postara się zatuszować ich trudną przeszłość, aby dobrze zarobić. Szacuje się, że liczba takich ofert w naszym kraju będzie stanowić aż kilka procent wszystkich nowych ogłoszeń sprzedaży samochodów na rynku wtórnym.

Jak rozpoznać auto popowodziowe? Na co należy zwrócić uwagę? Przekonamy się poniżej:

Czy auto popowodziowe w promocyjnej cenie może być warte rozważenia?

Problemy z elektroniką Zniszczone modele aut podczas powodzi

Niestety zakup auta z powodziową przeszłością w zdecydowanej większości przypadków okaże się absolutnie tragicznym pomysłem. Woda podczas podtopienia dostaje się niemal w każdy zakamarek pojazdu siejąc w ten sposób prawdziwe spustoszenie. Nawet po odpowiednim zatuszowaniu tego faktu przez handlarza, skutki zalania z pewnością zaczną wychodzić na jaw po czasie. Po kilku miesiącach rozpoczną się przede wszystkim nagminne problemy z całą elektroniką auta. Kolejne systemy elektroniczne samochodu zaczną wariować, aż w konsekwencji po pewnym czasie pojazd przestanie nadawać się do użytku.

Nieprzyjemny zapach, wszechobecna korozja i problemy z silnikiem

Problemy z elektroniką to jednak nie wszystko. Otóż po czasie w aucie zacznie pojawiać się specyficzny, nieprzyjemny zapach, a także korozja będzie pochłaniać kolejne elementy samochodu w lawinowo rosnącym tempie. Możliwe są także problemy z silnikiem. Z całą pewnością więc po upływie pewnego czasu, usterek zbierze się już tak wiele, że koszt napraw przewyższy wartość samochodu. Wtedy pojazd nada się już tylko na złom. Jeżeli kupiliśmy popowodziowe auto z komisu, to możemy walczyć z nim w sądzie o odszkodowanie i zwrot pieniędzy. Należy się jednak przygotować na długą batalię sądową.

Jak rozpoznać auto popowodziowe? Zalane auto podczas powodzi

Odpowiednio przygotowane do sprzedaży samochody popowodziowe na pierwszy rzut oka nie powinny wzbudzać podejrzeń klienta. Potrzeba trochę czasu, aby dokładnie obejrzeć auto, dlatego absolutnie nigdy nie należy kupować samochodu pod wpływem emocji. Wyjątkowe okazje cenowe również powinny dać nam do myślenia, ponieważ to handlarz, a nie konsument zna prawdziwą wartość pojazdu i chce na nim zarobić jak najwięcej.

Zapach stęchlizny lub jego nadmierne maskowanie

Podczas oglądania auta warto także zwrócić uwagę, czy wewnątrz nie ma zapachu stęchlizny, który jest najważniejszym objawem popowodziowej przeszłości. Najpewniej jednak i tak nie zdołamy go dostrzec, ponieważ zostanie on skutecznie zamaskowany (na kilka tygodni) środkami chemicznymi. Wiele do myślenia może nam więc dać nadmierna dbałość handlarza o zapach wewnątrz auta, czyli stale otwarte okna czy wszędobylskie zawieszki zapachowe.

Sprawdzenie wielu zakamarków

Warto zajrzeć zatem w różne zakamarki samochodu – podnieść dywaniki, zerknąć w trudno dostępne miejsca, takie jak okolice uszczelek, zakamarki i otwory techniczne pod wykładziną w bagażniku, czy przestrzeń pod siedzeniami. Wszędzie tam mogą być jeszcze ślady wilgoci, resztki mułu i piachu, które nie zostały dostatecznie dobrze usunięte przez handlarza. Warto także sprawdzić, czy pod osłoną lamp, zegarów i reflektorów samochodu nie osadza się para wodna. Wiele może zasugerować nam również stan tapicerki pojazdu. Jeśli nadal będziemy odczuwać niepokój, warto zajrzeć do styków kostek elektrycznych. Po zalaniu będą zaśniedziałe, a czasem możemy nawet dostrzec w tych miejscach pozostałości wody. Takich kostek w aucie jest cała masa, a mało któremu handlarzowi będzie się chciało je odpinać, czyścić i suszyć. Inną podejrzaną wskazówką jest nierówna praca silnika.

Weryfikacja przeszłości samochodu i podpisanie oświadczenia

Oczywiście, warto również dokładnie zbadać przeszłość samochodu. Wybadać – o ile to możliwe – czy było używane na terenach, które w ostatnim czasie zostały zalane; zweryfikować jego historię serwisową, aby odkryć potencjalne naprawy związane z powodzią; oraz zabrać auto na stację diagnostyczną w celu dokładniejszego sprawdzenia. Można także poprosić sprzedawcę, aby podpisał oświadczenie o tym, że auto nie zostało zalane. Jeśli jest pewny przeszłości sprzedawanego auta, powinien zgodzić się bez oporów.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments