Prof. Eryk Łon, członek RPP, ponownie zabrał głos w sprawie stóp proc. Jego zdaniem w lutym polskie władze monetarne nie powinny ich podwyższać.
Łon mówi o stopach proc.
Łon wypowiedział się nt. obecnej polityki monetarnej Polski w artykule dla portalu wGospodarce.
„Chciałbym wyrazić tego typu przekonanie, że być może warto poczekać do marcowej projekcji inflacji i PKB i wówczas zastanowić się nad tym, czy warto dokonać kolejnej podwyżki stóp procentowych. Przedstawienie przez rząd kolejnych elementów tarczy antyinflacyjnej przemawiałoby raczej za tym, aby w lutym stopy procentowe utrzymać na dotychczasowym poziomie” – napisał Łon.
Dodał, że styczniowy wskaźnik PMI w przemyśle dla Polski, a także nowa edycja badania „Szybki monitoring” NBP dają argumenty na rzecz tezy, że dokonane przez RPP podwyżki stóp procentowych już odnoszą pewien efekt.
Generalnie rzecz biorąc skutkiem zaostrzania polityki pieniężnej mającego w konsekwencji doprowadzić do spadku inflacji jest pewne wyhamowanie dynamiki popytu. Okazuje się, że osoby kierujące przedsiębiorstwami spodziewają się pewnego ochłodzenia gospodarczego. Owo ochłodzenie gospodarcze powinno sprzyjać stopniowo ochłodzeniu presji inflacyjnej. Spodziewane jest pewne wyhamowanie dynamiki eksportu oraz dynamiki nakładów inwestycyjnych.
Ponadto od początku lutego tego roku wchodzą w życie niższe stawki podatku VAT na różne kategorie produktów, w tym na żywność oraz paliwa i w związku z tym można spodziewać się pojawienie się dodatkowego impulsu antyinflacyjnego
– dodał.
Jest też zdania, że w najbliższych tygodniach lub miesiącach kontynuowany będzie proces umocnienia złotego, to mogłoby to stanowić argument za brakiem dalszych podwyżek stóp w 2022, zwłaszcza gdyby tempo umacniania kursu złotego było nadzwyczaj mocne.
Przypomnijmy, że najbliższe posiedzenie RPP zaplanowano na 8 lutego.
Najbardziej kontrowersyjny członek RPP
Kadencja Łona w RPP dobiega końca. Dzień po wspomnianym posiedzeniu zakończy on współpracę z Radą.
Prof. Łon jest najbardziej kontrowersyjnym członkiem RPP. Zasłynął np. wypowiedzią o tym, że jego zdaniem Polska jako kraj wschodzący ma „niejako prawo” do nieco wyższej inflacji niż kraje dojrzałe. Pisaliśmy o tym tutaj.


