Jan Paweł Tomaszewski – Człowiek w Poszukiwaniu Prawdy | Punkt Przełomowy

307

“Punkt Przełomowy” to nowy program prowadzony przez Łukasza Milewskiego. W ramach niego prezentowane będą rozmowy z niezwykłymi ludźmi, którzy wnoszą wartość do życia innych na co dzień. Dowiemy się w jaki sposób to osiągnęli. Gościem czwartego odcinka był Jan Paweł Tomaszewski. Łukasz Milewski porozmawiał z nim o bieżących tematach współczesnego świata. Gdzie jest granica wolności osobistej? Dokąd zmierzamy? Jak odnaleźć w sobie osobistą siłę po upadku? Dowiemy się poniżej:

Rozmowa z Janem Pawłem Tomaszewskim

Jak wyglądała historia Jana Pawła Tomaszewskiego? Jak on dotarł do obecnego momentu?

Punkt przełomowy miał miejsce w 2008 roku, kiedy zrealizował swoje dziecięce marzenie – pojechał do Chicago i odwiedził dom, w którym kręcono “Kevina samego w domu”. Tam dostał od kolegi książkę “Potęga podświadomości”. Wtedy szybko awansował po szczeblach kariery, uważał że wszystko w życiu wygląda idealnie i nie dostrzegał w nim więcej.

Kolejny punkt przełomowy miał miejsce w 2010 roku, kiedy postanowił przebiec maraton. Udało się, co zmotywowało go do dalszych zmian w życiu, zaczął rezygnować z alkoholu i zaczął się rozwijać, nawet zaczął pisać bloga. Ostatni punkt przełomowy miał miejsce 10 maja 2020 roku, kiedy porzucił wszelkie używki.

Jeśli chodzi o wizerunek i rozpoznawalność, Jan Paweł Tomaszewski zdobył popularność, gdy wziął udział w słynnej reklamie Trivago. Jak wygrał casting do tej roli?

Miało to miejsce w 2013 roku, kiedy wystąpił w telewizyjnym paradokumencie, aby nauczyć się, jak pracuje się na planie, przed kamerami. Kampania Trivago była 45. projektem, który Jan Paweł Tomaszewski zrealizował. Ostatecznie nie wygrał on tego castingu, ale miał pojawić się w zastępstwie, jako opcja rezerwowa dla osoby, która wygrała. Na miejscu spotkał on klienta, porozmawiał z nim, i w konsekwencji zrobiono przymiarki do tej reklamy. Pomylił się jednak dwa razy wypowiadaną kwestię. Następnie, po kilku godzinach otrzymał telefon, że klient zmienił zdanie i jutro wraca na plan, nakręcić tę reklamę.

Skąd Jan Paweł Tomaszewski bierze siłę, by wykonywać swoje działania?

Wstąpienie do branży rozwoju było w jego przypadku wypadkową pracy nad sobą i swoich doświadczeń. Zdaje sobie sprawę jak trudno zrealizować jest siebie samego. Wie, że wystarczy jedna gwałtowna, niespodziewana sytuacja, aby całkowicie utracić kontrolę.

Jak znaleźć sobie siłę, aby na nowo odnaleźć sens i drogę w swoim życiu?

Po pierwsze, trzeba sobie zdać sprawę, że nic nie jest na stałe. Gdy wstępujemy na drogę rozwoju osobistego, to nigdy nie będziemy bezrobotni – to praca na całe życie. Każdy ma jakąś swoją ścieżkę, by stać się lepszym, nigdy nie jest za późno, aby zacząć, lecz zawsze jest za wcześnie by się poddać.

Ludzie bardzo często odczuwają poczucie winy, że coś im nie wyszło, rozpamiętują przeszłość. Jak przestać działać w taki sposób, wyzbyć się takich emocji i ruszyć dalej ze swoim życiem?

Służy temu inteligencja emocjonalna. Rachunek sumienia należy najpierw zrobić z samym sobą, dopiero wtedy będzie się gotowym by ruszyć dalej i przebaczyć drugiej osobie, pogodzić się z rzeczywistością.

W naszym kraju ludzie są bardzo spolaryzowani i często dominuje poczucie bezsilności. Z czego to wynika?

Duże znaczenie ma tutaj zazdrość, porównywanie się z innymi. Natomiast powinniśmy patrzeć wyłącznie na siebie. Miłość – także do siebie, wymaga wysiłku i poświęcenia. Nie chcemy widzieć tego, co dzieje się nie ta, a także boimy się wyjść z jakąkolwiek inicjatywą. Ci więcej, nie próbujemy ze sobą rozmawiać, tylko po prostu wykładamy swoje tezy, nie słuchając drugiej strony. Nie na tym polega debata oksfordzka, w ten sposób nie można dojść do wspólnych wniosków. Prawda jest jednak taka, że człowiek nie będzie się rozwijać przebywając wyłącznie w tym samym środowisku.

Ludzie zarzucają Janowi Pawłowi Tomaszewskiemu, że stał się rewolucjonistą, negującym prawdę ogólną, fanatyka który pragnie wszystkich przekonać. Czy jednak w rzeczywistości nie jest on człowiekiem, który szuka prawdy i chce rozmawiać z ludźmi?

Dokładnie tak. Nie wie on gdzie leży prawda, lecz chce rozmawiać, rozumieć dane zjawiska, wyciągać wnioski, rozwijać się.

Kolejnym niepokojącym zjawiskiem jest zdolność adaptacji ludzi do bieżących wydarzeń. Szybko przyzwyczajamy się do tego, co nas szokuje, gdy widzimy to w mediach i portalach społecznościowych. Dotyczy to zarówno wydarzeń negatywnych, jak i pozytywnych. Przestajemy wspierać akcje charytatywne, ponieważ dochodzimy do wniosku, że wszystkim nie możemy pomóc. W konsekwencji nie angażujemy się nawet w pomoc dla jednej osoby.

Czy Jan Paweł Tomaszewski może zgodzić się ze stwierdzeniem, pomimo swojego dążenia do całkowitej wolności, że szczepionki mogą działać, mogą okazać się jedynym właściwym rozwiązaniem?

Uważa on, że nigdy w historii nie było takiego procesu, iż szczepienia były stosowane w epicentrum pandemii, bez odpowiedniego przetestowania i zagwarantowania pełnego bezpieczeństwa. Natomiast, jeśli byłoby to odpowiednio zrobione, to same szczepionki mogą działać. Przede wszystkim człowiek musi jednak w 100% najpierw wiedzieć, że jest zdrowy, a sama szczepionka musi zostać przebadana wielokrotnie i całkowicie, a nie być dopuszczoną warunkowo, jak obecnie. Ponadto, twierdzi on, że osoby przewlekle chore, z obniżoną odpornością lub nowotworami absolutnie nie powinny być szczepione ze względu na ich bezpieczeństwo.

W jakim świecie chciałby żyć Jan Paweł Tomaszewski?

W świecie, którym będzie bardziej refleksyjny, który nie będzie nastawiony wyłącznie na ciągłe bogacenie się. Największą zarazą XXI wieku według niego jest właśnie chciwość. Idealnym światem dla niego byłoby miejsce, w którym człowiek zastanawiałby się samodzielnie czy podawana wersja zdarzeń jest jedyną, absolutną prawdą. Niestety, według niego, coraz częściej dochodzi do wniosku, że nie możemy zadawać pytań, a ludzie o odmiennym zdaniu niż większość, są traktowani jak trędowaci.

Czy jeżeli pojawi się fala “fanatyzmu” w drugą stronę czy Jan Paweł Tomaszewski także pojawi się na ulicy i będzie protestował?

Uważa on, że tak. Najważniejsze jest dochodzenie do prawdy, a nie trzymanie się swojego wizerunku za wszelką cenę. Druga strona zawsze powinna mieć pozwolenie na przedstawienie swojego stanowiska i udział w debacie społecznej, nie może być uciszona.

Nagranie dostępne jest pod tym adresem:

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments