Wzrost bezrobocia będzie silniejszym niż wskazują obecne oficjalne dane

222

Kryzys, który dopadł światową gospodarkę na początku 2020 roku przyczynił się do skokowego wzrostu bezrobocia. W samych tylko Stanach Zjednoczonych, na przestrzeni ostatnich 14. tygodni pracę z powodu globalnej pandemii koronawirusa straciło bowiem ponad 47 mln osób. Podobne tendencję dostrzec można także na naszym, rodzimym rynku pracy.

Wzrost bezrobocia jest nieunikniony

Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) przedstawiło najnowsze odczyty Wskaźnika Rynku Pracy (WRP) informującego z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach wielkości bezrobocia. Jego wartość wzrosła w czerwcu br. o 1 punkt. Warto przy tym zwrócić uwagę, że jest to już trzeci wzrost wartości wskaźnika z rzędu.

BIEC zwraca uwagę, że choć skala tego wzrostu była znacznie mniejsza od tej odnotowanej w poprzednich dwóch miesiącach, to nadal należy liczyć się ze wzrostem stopy bezrobocia silniejszym niż wskazuję obecne oficjalne dane (stopa bezrobocia rejestrowanego – 6%).

Zobacz także: Bezrobocie osiągnęło najwyższy poziom od lutego 2019 r.

– Czerwcowe badania wskazują, że przedsiębiorstwa nieco ograniczyły w stosunku do sytuacji w ostatnich dwóch miesiącach chęci zwalniania pracowników, choć nadal obserwujemy istotną przewagę odsetka firm deklarujących zwolnienia nad tymi, którzy zamierzają zwiększyć w najbliższym czasie zatrudnienie. Jednocześnie nastąpił niewielki wzrost liczby ogłoszeń o nowych miejscach pracy napływających do powiatowych urzędów pracy, co w znacznym stopniu jest efektem stopniowego przywracania ich działalności. Była to jednak niewielka poprawa w stosunku do gwałtownego spadku w marcu i kwietniu br. Wzrosła liczba osób wyrejestrowanych ze spisów bezrobotnych z tytułu podjęcia pracy lecz jednocześnie więcej niż w marcu i kwietniu br. zarejestrowano nowych bezrobotnych. Zwiększyła się również liczba zwolnień z winy pracodawcy – czytamy w komunikacie.

Autorzy raportu zwracają także uwagę, że jak na razie jest jeszcze zbyt wcześnie aby w pełni szacować skutki zamrożenia działalności gospodarczej dla rynku pracy. Reaguje on bowiem zwykle ze znacznym opóźnieniem w stosunku do zmian aktywności całej gospodarki. Wiele firm do tej pory nie potrafi ocenić skali redukcji popytu na swe towary i usługi oraz tempa, w jakim popyt ten będzie się odradzał. Jednocześnie, przedsiębiorcy mają świeżo w pamięci trudności w znalezieniu pracowników w okresie przed pandemią. Stąd też zapewne zachowują dużą powściągliwość w zwalnianiu pracowników a swe plany zatrudnieniowe formułują na bieżąco i na tyle elastycznie na ile pozwalają przepisy prawa pracy

Może Cię zainteresować: Polacy przestają żyć ponad stan! Te dane mówią same za siebie

Wskazują oni jednak, że stan zawieszenie nie może trwać zbyt długo, gdyż jest on zbyt kosztowny dla wszystkich uczestników rynku. Prawdopodobnie potrwa jeszcze do końca wakacji a najwcześniej jesienią będzie można ocenić skalę i trwałość zmian na rynku pracy.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments