Programy społeczne, choć nie spowodowały większego wzrostu liczby urodzeń, to jednak pozytywnie wpłynęły na tendencje gwałtownego spadku dzietności – powiedział PAP wiceminister rodziny Stanisław Szwed.

500+ jednak zadziałało?

Pod koniec stycznia GUS opublikował wstępne wyniki Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2021 r. Okazuje się, że populacja Polski liczy dziś 38 179,8 tys. osób. To mniej o 0,9 proc. w porównaniu z wynikami spisu w 2011 r.

Czy więc polityka socjalna PiS nic nie dała?

Wiceminister rodziny i polityki społecznej Stanisław Szwed w rozmowie z PAP powiedział, że jest inaczej. W jego opinii przyczyną spadku liczby ludności są kwestie demograficzne i kulturowe.

„Zawsze była tendencja, że więcej dzieci rodziło się w rodzinach wiejskich niż miejskich, jednak dzisiaj już tej przewagi nie ma. Mieszkańców wsi jest zdecydowanie mniej niż w miastach” – zauważył.

Jego zdaniem programy społeczne pozytywnie wpłynęły na tendencje gwałtownego spadku dzietności. „Jak przejmowaliśmy władzę w 2015 r. prognozy GUS mówiły o liczbie narodzin na poziomie 320 tys. dzieci, a urodziło się wtedy 380 tys. dzieci. Z kolei po roku funkcjonowania programu +Rodzina 500 plus+ urodziło się ich 400 tys.” – tłumaczył.

Promocja rodziny

Powiedział, że należy promować rodzinę jako taką. „Nie ma już tego, czego doświadczaliśmy wiele lat temu, że śmiano się z rodzin wielodzietnych. W tym zakresie dużo się zmieniło. Staramy się promować wielodzietność także za pomocą Rodzinnego Kapitału Opiekuńczego, programu +Mama 4 plus+ czy przez ulgi dla rodziców czwórki dzieci” – mówił w czasie wywiadu.

Przyznał, że przez ostanie dwa lata zarejestrowano więcej zgonów niż urodzeń. Jak podał GUS liczba zgonów w I półroczu 2021 r. przekroczyła o ponad 70 tys. średnioroczną wartość z ostatnich 15 lat.

Wiceminister rodziny tłumaczył powyższe m.in. pandemią i związanymi z nią nadmiarowymi zgonami. „Z kolei w ciągu dekady liczba osób starszych wzrosła o 1,8 mln. Tym samym co piąty mieszkaniec Polski ma ponad 60 lat” – powiedział.

Wszedł też na wpływ tego, co się dzieje, na system emerytalny. „Im dłużej żyjemy, to dłużej korzystamy z systemu emerytalnego, dlatego ta emerytura nam spada. Z drugiej strony, jeżeli ktoś pracuje powyżej wieku emerytalnego, to może liczyć na wyższą emeryturę o 7-8 proc. Jeśli ktoś ma możliwość dalszej pracy, to warto tę pracę kontynuować” – zachęcił polityk PiS.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments