Portfel Polaka a programy wyborcze kandydatów na prezydenta, czyli kto da nam najwięcej!

212

Już w niedzielę będą miały miejsce wybory prezydenckie. Postanowiliśmy przyjrzeć się obietnicom wyborczym tych polityków, którzy mają największe szanse na wejście do drugiej ich tury (Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski) oraz tym, którzy walczą o trzecie miejsce (w praktyce to Szymon Hołownia, Krzysztof Bosak i Władysław Kosiniak-Kamysz). Interesowała nas głównie kwestia zasobności naszych portfeli…

Prezydent wiele nie może

Na początku wyjaśnijmy jedną sprawę: prezydent nie ma w Polsce na tyle dużej władzy, by faktycznie realizować wiele swoich pomysłów. Konieczna na tym polu jest jego współpraca z rządem. Oczywiście żaden z polityków wprost tego nie powie.

Kandydaci na prezydenta zachowują się tak, jakby automatycznie mieli za sobą większość parlamentarną. No tak nie jest. A nawet, jeśli prezydent jest z obozu politycznego, który ma większość w parlamencie, to wcale nie daje to gwarancji, że jego projekty zostaną zrealizowane – komentował dziś w Radiu Zet prof. Dudek.

Zastanowimy się jednak, jak pomysły poszczególnych, głównych kandydatów mogłyby wpłynąć na zasobność naszych portfeli.

Andrzej Duda

Andrzej DudaObecnie urzędujący prezydent jest przez przeciwników określany mianem „długopisu” lub „sekretarza” PiS-u. Faktycznie, przez większość kadencji dość zgodnie współpracował z rządem. Możemy więc założyć, że w czasie drugiej kadencji będzie podobnie.

Rząd PiS zasłynął ze swojej polityki socjalnej. Sam Duda obiecuje podtrzymanie wsparcia dla rodzin (w tym utrzymanie programu 500+ i innych dodatków socjalnych), chce też podniesienia do 1300 zł zasiłku dla bezrobotnych.

W czasie kampanii mówił o tym, że chce, by władza stymulowała gospodarkę poprzez swoje działania. Jakie konkretnie? Widać, że PiS stawia na keynesizm – ingerencje w rynek i realizację dużych inwestycji (PCK, przekop Mierzei Wiślanej). Dla wolnorynkowców brzmi to jak koszmar, budzi też sprzeczne emocje w świecie ekonomistów. Warto odnotować, że duże inwestycje publiczne nie byłyby może złym kierunkiem. Jest jednak jeden warunek: muszą mieć sens. Czy tak jest w przypadku PCK i słynnego przekopu? To już temat na osobny artykuł.

Podsumowując, Duda gwarantuje kontynuacje polityki PiS, choć w dobie kryzysu z pewnością nie będzie ona już tak imponująca, zwłaszcza pod kątem „rozdawnictwa”.

Rafał Trzaskowski

Rafał Trzaskowski

Sztab kandydata PO długo czekał z ogłoszeniem programu Trzaskowskiego. Nie jest jasne, dlaczego tak się stało. Poznaliśmy go dopiero wczoraj.

Obecny prezydent Warszawy obiecuje wetowanie każdej próby naruszenia programu Rodzina 500+. Ponadto twierdzi, że złoży projekt ustawy przywracającej program „Mieszkanie dla młodych”, na mocy którego „młodzi” będą mogli liczyć na pokrycie przez państwo wkładu własnego do kredytu.

Seniorzy otrzymali od niego gwarancję utrzymania obecnego wieku emerytalnego, przy jednoczesnym wsparciu przez prezydenta programów aktywizacji seniorów i wprowadzania zachęt do pozostania na rynku pracy.

Szymon Hołownia

Szymon HołowniaSzymon Hołownia to jedyny kandydat z opisywanych tutaj, który jest niezależny. Stanowi to zarówno jego zaletę, jak i wadę: trudno jednoznacznie stwierdzić, jak układałaby się jego współpraca z rządem, która w przypadku prezydenta jest niezwykle ważna.

W kwestii kwestii gospodarczych obiecuje on powołanie Pełnomocnika Osób Wykluczonych wspierającego osoby wykluczone ze względu na m.in. status majątkowy. Do tego deklaruje też pomoc dla emerytów, ale nie w postaci kreowania programów 13. czy 14. emerytury, a zniesienia podatku od świadczenia. Wielu polityków zwraca uwagę na to, że opodatkowanie emerytury to w efekcie podwójne opodatkowanie pieniędzy, które obywatel wcześniej zarobił. Tu zdecydowany punkt dla Hołowni!

Krzysztof Bosak

Krzysztof BosakPoseł Konfederacji domaga się m.in. likwidacji podatku Belki (szerzej pisaliśmy o tym tutaj). Poza tym proponuje:

– podniesienia kwoty wolnej od podatku (do poziomu 12-krotności płacy minimalnej),

– dobrowolności ZUS-u dla przedsiębiorców,

– obniżenia VAT-u na żywność.

Warto zauważyć, że deklaruje też, że w trakcie swojej prezydentury nie podpisze żądnej ustawy podwyższającej podatki Polakom.

Bosak – także ze względu na elektorat Konfederacji – jawi się jako kandydat o najbardziej wolnorynkowym charakterze.

Władysław Kosiniak-Kamysz

Władysław Kosiniak-Kamysz

Na prezydenta startuje też lider Koalicji Polskiej (PSL + Kukiz’15), której program w wyborach do Sejmu był godny zainteresowania (więcej o tym tutaj).

Kosiniak-Kamysz przedstawił w czasie kampanii prezydenckiej np. propozycję obniżenia VAT-u z 23 proc. do 15 proc. To o tyle zaskakujące, że to za rządów PO-PSL VAT został podwyższony z 22 na 23 proc. – początkowo na okres kryzysu, ale wyższa stawka pozostała z nami na lata.

Niestety o ile w czasie kampanii parlamentarnej Koalicja Polska przedstawiła kilka ciekawych pomysłów gospodarczych, tak w programie Kosiniaka-Kamyszka brakuje tego typu kwestii.

Gospodarka to nie „działka” dla prezydenta?

Niestety ostatnia kampania wyborcza była uboga pod kątem kwestii gospodarczych. To o tyle dziwne, że rozpoczął się kryzys gospodarczy. Debatę publiczną zdominowały jednak sprawy dot. LGBT i kwestii światopoglądowych.

Dlaczego tak się stało? Można odnieść wrażenie, że uwagę wyborców na tę sfery przekierował głównie sztab Andrzeja Dudy. Możliwe, że powodem było to, że debata nt. gospodarki wymogłaby deklaracje polityków, które mogłyby nie spodobać się elektoratowi socjalnemu.

Poza tym prezydent w Polsce tak naprawdę nie ma dużej władzy, podczas gdy większość polityków zachowywała się w czasie ostatniej kampanii, jakby było zgoła inaczej.

Tak czy inaczej zachęcamy was do wzięcia udziału w wyborach. W końcu to święto demokracji!

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments