Europejski Urząd Statystyczny (Eurostat) opublikował najnowsze dane dotyczące dynamiki wzrostu cen dóbr i usług konsumpcyjnych w strefie euro, Unii Europejskiej oraz poszczególnych krajach członkowskich. Z raportu tego wynika, że inflacja w Polsce jest jedną z najwyższych w całej Unii Europejskiej.
Polska w czołówce niechlubnego rankingu
Według metodologii unijnej (HICPI*), ceny dóbr i usług wzrosły w grudniu 2021 r. w stosunku do grudnia 2020 r. aż o 5,0 proc., co jest najwyższym odczytem w historii. Od początku istnienia strefy euro podobny odczyt odnotowano jedynie raz, w lipcu 1991 r.

Z raportu Eurostatu wynika, że roczna stopa inflacji w strefie euro, tj. w 19 państwach członkowskich UE, których walutą jest euro wyniosła w grudniu minionego roku 5,0 proc. W tym samym czasie, ceny w całej Unii Europejskiej rosły zaś w tempie 5,3 proc.
Eurostat wskazuje także, że w porównaniu z listopadem roczna inflacja spadła w siedmiu państwach członkowskich, w dwóch pozostała bez zmian, a w osiemnastu wzrosła.
Najniższą inflację odnotowano na Malcie (2,6 proc.), w Portugalii (2,8 proc.) i Finlandii (3,2 proc.). Najwyższą inflację odnotowano natomiast w Polsce w Estonii (12,0 proc.), na Litwie (10,7 proc.) i w Polsce (8,0 proc.).
Opał podrożał o niemal 40 proc.
Przypomnijmy, że liczony przez nasz, rodzimy Główny Urząd Statystyczny (GUS) wskaźnik CPI wskazał, iż ceny dóbr i usług konsumpcyjnych wzrosły w grudniu ub.r. aż o 8,6 proc. (przy wzroście cen towarów o 9,0 proc. i usług o 7,6 proc.).
Spośród wszystkich dóbr i usług wchodzących w skład koszyka wykorzystywanego do obliczenia inflacji największy wzrost cen odnotowano w przypadku:
- ryżu o 7,0 proc.
- mąki o 11,3 proc.
- pieczywa o 14,3 proc.
- mięsa wołowego o 19,0 proc.
- mięsa drobiowego o 30,1 proc.
- ryb i owoców morza o 9,7 proc.
- mleka o 8,0 proc.
- serów i twarogów o 8,6 proc.
- jaj o 11,5 proc.
- tłuszczy roślinnych o 24,5 proc.
- tłuszczy zwierzęcych o 18,6 proc.
- w tym masła o 19,3 proc.
- owoców o 6,5 proc.
- warzyw o 11,6 proc.
- cukru o 22,3 proc.
- napojów bezalkoholowych o 8,5 proc.
- w tym wody mineralnej lub źródlanej o 9,1 proc.
- wywozu śmieci o 16,2 proc.
- energii elektrycznej o 9,5 proc.
- gazu o 18,8 proc.
- opału o 39,8 proc.
- mebli, artykułów dekoracyjnych i sprzętu oświetleniowego o 10,8 proc.
- usług związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego o 9,6 proc.
- paliw do prywatnych środków transportu o 32,9 proc. w tym:
- oleju napędowego o 32,0 proc.
- benzyny o 30,5 proc.
- gazu o 52,3 proc.
Równocześnie odnotowano także spadki cen:
- sprzętu telekomunikacyjnego o 2,9 proc.
Na uwagę zasługuje fakt, iż spośród wszystkich dóbr i usług branych pod uwagę podczas obliczania inflacji, spadek cen odnotowano tylko i wyłącznie w przypadku wspomnianego wyżej sprzętu telekomunikacyjnego. Wszystkie pozostałe towary i usługi podrożały w grudniu 2021 r.
Inflacja to ukryty podatek
Mimo, że wzrost cen bezpośrednio dotyka wszystkich konsumentów, których oszczędności tracą na wartości, to ekonomiści zwracają uwagę, iż wysoka inflacja jest na rękę rządzącym. Niektórzy nazywają ją nawet ukrytym podatkiem.

– Dla gospodarstw domowych inflacja ma tę cechę, że redukuje siłę nabywczą z trudem zarabianych pieniędzy. Za tą samą kwotę z czasem możemy kupić coraz mniej towarów i usług. Jednocześnie wraz z coraz wyższymi cenami do budżetu trafia więcej pieniędzy z podatków pośrednich, głównie z VAT i akcyzy – zauważa Ireneusz Jabłoński, ekonomista i ekspert Centrum im. Adama Smitha. Podkreśla on również, że jest tu ewidentny konflikt interesów. Rząd dostaje więcej pieniędzy kosztem obywateli.
* Wskaźnik HICP to zharmonizowany wskaźnik cen konsumpcyjnych, obliczany według ujednoliconej metodologii Biura Statystycznego Unii Europejskiej. Zgodnie z kryterium inflacyjnym, zawartym w Traktacie z Maastricht, HICP jest podstawą do oceny stabilizacji cen.

