„Modele ekonometryczne sugerują, że RPP powinna zakończyć cykl podwyżek stóp procentowych w okolicach 5,5 proc.” – oceniają ekonomiści Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Dodają jednak, że podwyżki mogą zatrzymać się przy niższych poziomach.

Nie trzeba już będzie podnosić stóp proc.?

„Modele ekonometryczne sugerują obecnie, że RPP powinna zakończyć cykl podwyżek stóp procentowych w okolicach 5,5 proc. Spodziewamy się, że faktyczny wzrost będzie niższy. Formułowanie prognoz wzrostu do 7,5 proc. jest w naszej ocenie nieuzasadnione” – piszą w raporcie ekonomiści Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE).

Podają, że modele statystyczne wskazują, że docelowa wysokość stóp procentowych NBP, przy inflacji rzędu 10 proc., to 5,5 proc.

„Ekonomiści formułują prognozy dotyczące decyzji Rady Polityki Pieniężnej (RPP) w horyzoncie 2 lat za pomocą tzw. reguły Taylora. To równanie, które uwzględnia 3 zmienne: wysokość inflacji w stosunku do celu banku centralnego, naturalną wysokość stóp procentowych oraz tzw. lukę popytową. Ostatnie dwa czynniki są nieobserwowalne, a wynik jest bardzo mocno uzależniony od przyjętych założeń” – dodają.

„Rozwinięcie próby o okres pandemii COVID-19 prowadzi do istotnego spadku znaczenia inflacji w decyzjach banku centralnego. Może być to efekt podwyższonej niepewności bądź spóźnionych decyzji RPP. Zakładamy, że to przejściowe zaburzenie” – piszą dalej.

„Wysokość nominalną naturalnej stopy procentowej oszacowaliśmy statystycznie na poziomie 2 proc. Zakładamy, że wskaźnik spadł po 2016 r. To efekt dwóch czynników. Podobne tendencje zaobserwowaliśmy wcześniej w gospodarkach rozwiniętych – po kryzysie zadłużenia strefy euro docelowa wysokość stóp Fed czy EBC obniżyła się o około 1 pkt. proc.18, do Polski zmiany dotarły z opóźnieniem. Dodatkowo RPP IV kadencji był postrzegana jako mniej jastrzębia w stosunku do poprzedników, co także wpływało na decyzje o stopach procentowych” – czytamy w także w raporcie.

Czy faktycznie to wystarczy?

Obecnie stopa referencyjna NBP wynosi 3,5 proc. Na początku października była najniższa w historii – wynosiła tylko 0,1 proc. Kolejne posiedzenie RPP odbędzie się 6 kwietnia.

Czy jednak faktycznie kredytobiorcy mogą spać spokojnie? Pamiętajmy, że wielu ekspertów wskazuje, że inflacja w Polsce sięgnie w tym roku aż 12 proc. Jeśli koszt pieniądza zatrzyma się na poziomie 3-4 proc., raczej nie wyhamujemy w kraju inflacji. Powyższe sygnały ze strony PIE mogą być wynikać z kwestii politycznych, a nie ekonomicznych, co powinno przestraszyć tych Polaków, którzy posiadają jakieś oszczędności.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments