W Wielkiej Brytanii kilka dni temu odkryto nowy szczep COVID-19. Choć nie ma dowodów na to, że jest on groźniejszy od obecnie już nam znanych (poza tym, że łatwiej i szybciej się rozprzestrzenia) władze w UE chuchają na zimne i zamykają swoje granice przed osobami, które przylatują z Anglii. Obywatele Wielkiej Brytanii w praktyce nie mogą opuszczać kraju. Przynajmniej jeśli chcą wylecieć do większości państw UE.

Polacy w Wielkiej Brytanii wracają do ojczyzny

Na warszawskie Lotnisko Chopina w poniedziałek ma przylecieć aż osiem samolotów, w tym z Londyn-Heathrow, Londyn-Luton, Birmingham, Doncaster-Sheffield i Edynburga – poinformował PAP rzecznik portu Piotr Rudzki. Polacy szybko przylatują do kraju, ponieważ nie jest jasne, do kiedy blokada będzie obowiązywała.

Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował, że „ze względów bezpieczeństwa loty z Wielkiej Brytanii do Polski zostaną zawieszone od północy z poniedziałku na wtorek”. To efekt decyzji, jaką podjął Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego, który zajmie się m.in. sprawą nowej odmiany koronawirusa.

Przypomnijmy, że o wykryciu w Wielkiej Brytanii nowego szczepu wirusa SARS-CoV-2 poinformował 14 grudnia brytyjski minister zdrowia Matt Hancock. Jak dodał, w jego kraju odnotowano ponad 6 tys. zakażeń nową odmianą. Wiemy, że „nowy” koronawirus rozprzestrzenia się szybciej, niż inne szczepy, ale nic nie wskazuje na to, by powodował poważniejszy przebieg choroby i nie miał zareagować na szczepionki przeciwko Covid-19.

Polska zamknie granice?

Czy jednak Polska całkowicie zamknie swoje granice? Rzecznik rządu uspokaja.

Nie planujemy na ten moment wprowadzania kwarantanny granicznej z innymi krajami Unii Europejskiej – poinformował Müller. Podkreślił, że kwarantanna dla przyjeżdżających do Polski transportem zorganizowanym zostanie wprowadzona dopiero 28 grudnia, zgodnie z przygotowanym rozporządzeniem.

Polska nie ma bezpośredniej granicy z Wielką Brytanią, część osób może przemieszczać się przez inne kraje Unii Europejskiej – dodał. – Grozi nam trzecia fala zakażeń koronawirusa i stąd też decyzja rządu o wprowadzeniu w szerszym zakresie obostrzeń epidemicznych od 28 grudnia; osiągnięcie poziomu 50-60 tys. zachorowań dziennie oznaczałoby niewydolność służby zdrowia – poinformował.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments