Kryzys – czas na inwestowanie czy oszczędzanie?

544

Nowy kryzys gospodarczy stał się faktem. Coś, co przewidywało wielu ekspertów, dzieje się na naszych oczach. Co jednak robić w takich czasach z kapitałem (o ile w ogóle się go ma…)? Czy lepiej oszczędzać pieniądze, czy inwestować w różne aktywa? Na to pytanie postaramy się odpowiedzieć w tym tekście.

Oszczędzać czy inwestować?

Odwieczny dylemat: co robić z pieniędzmi? Do czego w ogóle one służą? Typowy hedonista odpowie, że do robienia zakupów. Oczywiście rozumianych jako wydawanie ich na nowy model iPhone’a, egzotyczne wycieczki czy inne tego typu przyjemności. Po części to prawda. Zarabianie dla samego zarabiania to znikoma frajda. Gorzej jednak, gdy wydajemy na rozrywkę wszystko, a wręcz nawet się zadłużamy. Mieszkanie na kredyt – ok, to jeszcze zrozumiałe i akceptowalne, ale może warto zastanowić się, czy branie w leasing luksusowego samochodu, na którego nas nie stać, jest najlepszym pomysłem w życiu, na jaki wpadliśmy…

W każdym razie, każdy z nas powinien mieć coś na kształt poduszki finansowej na czas kryzysu. Najlepiej takiej, która umożliwi nam w czasie recesji spać spokojnie przez dobrych kilka miesięcy. Przy okazji dobrze też dbać o swoje zadłużenie, a konkretnie o to, by było ono jak najniższe.

Patrząc na to, co napisaliśmy dotychczas, można byłoby więc stwierdzić, że najlepiej jest oszczędzać i… tyle. Sprawa niestety nie jest taka prosta, jak może się wydawać. Za plecami każdego z nas czai się bowiem niezwykle sprawny złodziej, kieszonkowiec z 1. ligi światowej. Zabiera nam pieniądze, a my nawet tego nie zauważamy. Mało tego, w portfelu mamy nadal tyle samo, co mieliśmy przed atakiem tego rzezimieszka, a jednak zbiednieliśmy. Tak, tych złodziejaszkiem jest inflacja…

Inflacja

O bohaterce tej części tego tekstu napisano już tomy poważnej literatury, a nawet… piosenkę. Tak, dla rozładowania napięcia napięcia, chwila na śpiewanie:

Dziś forsa płynie, lecz chcę coraz więcej mieć
Samolot, pałac i na jacht też miewam chęć
Skupuję długi, dłużnicy już trzęsą się
Bo kto kasę trzyma, o wszystkim wie

Inflacja wokół trwa, rodu nadzieją ja
Więc chcę styl trzymać jak dawniej
Bo gdy waluty brak, jesteś wrak

Brzmi znajomo, prawda?

inflacjaWracając do tematu, zauważmy, że inflacja to największy wróg oszczędnego Polaka. Co bowiem z tego, że sumiennie odkładałeś od paru lat 20 proc. swojej wypłaty, gdy okazuje się, że… no właśnie, ceny wkoło rosną w takim tempie, że za codzienne zakupy płacisz coraz więcej, szef nie chce dać ci podwyżki, a o wymarzonym mieszkaniu możesz zapomnieć, bowiem jego cena wystrzeliła mocno w górę.

Tym właśnie jest inflacja. Sprawia, że może i na koncie nasza kupka pieniędzy rośnie, ale prawdę powiedziawszy nie możemy za nią kupić więcej produktów, bowiem te drożeją.

Świat zna już wiele przypadków, gdy inflacja przeszła w hiperinflację i ceny potrafiły zmieniać się niemal z godziny na godzinę, zaś ludzie swoje wypłaty wynosili z biur w pełnych torbach czy nawet wywozili je taczkami. Niemal wszyscy byli wtedy milionerami, ale za owe miliony dało się kupić produkty podstawowej potrzeby, a nie luksusowy apartament czy jacht.

I dlatego dochodzimy do drugiej kwestii: inwestowania w czasie kryzysu.

Inwestycje, głupcze!

Jeśli nie chcemy, by owoce naszej ciężkiej pracy zostały zniszczone przez inflację, musimy nauczyć się odpowiednio obchodzić z kapitałem. Jak? Inwestować go!

„Jak chcesz jednak inwestować, skoro wszystko traci na wartości?” – zapyta ktoś. To dobre pytanie. Tyle że po pierwsze nie wszystko, po drugie, obecnie tańsze aktywa, mogą nam przynieść duże zyski w przyszłości.

Sztabki złota

W połowie marca rynki doświadczyły krachu. 13 marca przejdzie już do historii jako czarny piątek (do tego trzynastego!). Na giełdach na wartości traciło wszystko: od akcji, przez kryptowaluty, po złoto. Mieliśmy jednak do czynienia z bardzo specyficzną sytuacją. Ta trwa jeszcze i teraz. Nadal na rynkach widać duże wahania na giełdach akcji i kryptowalut. Metali szlachetnych zaczyna brakować w oficjalnych sklepach, ale jednocześnie na „czarnym rynku”, na portalach typu Allegro, złote i srebrne monety osiągają ceny, które dotąd wydawały się mało realne.

W takiej sytuacji można poczekać z inwestowaniem albo – jeśli lubimy ryzyko i tzw. łapanie spadających noży – zacząć zakupy. To już tylko zależne od siły naszej psychiki. Z pewnością pomoże wam jednak charakterystyczny dla zamożnych inwestorów sposób myślenia o inwestowaniu. Jeśli ktoś podchodzi do tego typu zakupów jak do inwestycji, którą będzie chciał spieniężyć dopiero za 2-3 lata, wejście obecnie na rynek wcale nie jest takie głupie, jak pozornie należałoby uznać.

Co dam nam mądre inwestowanie? To oczywiste. Pozwoli w dłuższej perspektywie zachować kapitał. Inflacja niemal na pewno zje nasze oszczędności. Jeśli jednak zamienimy je na akcje, kryptowaluty, surowce czy metale szlachetne, które w perspektywie paru lat zyskają na wartości, nie tylko zachowany ich siłę nabywczą, co jeszcze może zarobimy.

Wybierz pigułkę

oszczędzanie prąduMamy nadzieję, że rozumiesz już przesłanie tego artykułu. Patrząc na politykę monetarną banków centralnych, przykładowo polskiego NBP, możemy założyć, że wartości nabywcze walut zaczną mocno spadać. Inwestowanie w przemyślany i mądry sposób, umożliwi wam jednak zachowanie kapitału w czasie kryzysu. Nie zrobienie tego, doprowadzi do zapłacenia ukrytego podatku w postaci inflacji.

O tym, w co inwestować w czasie obecnego kryzysu gospodarczego napiszemy w osobnym artykule. Śledźcie nasz portal!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o