Niepohamowany wzrost cen produktów i usług oraz kosztów życia sprawia, że nasi rodacy zaczęli poważnie bać się o domowe budżety. Dziś, w dobie inflacji przekraczającej 16% w skali roku, znacznie ostrożniej podchodzimy do wydawania pieniędzy niż kiedykolwiek wcześniej w XXI wieku.
W konsekwencji Polacy coraz częściej szukają dodatkowych możliwości dorobienia do wynagrodzenia. Inflacja pcha Polaków do biur i agencji zatrudnienia i nawet dodatkowa praca tymczasowa stała się atrakcyjna. Ile obecnie wydajemy na rachunki? Z jakich wydatków nie rezygnujemy, a na czym staramy się oszczędzać? Przekonamy się poniżej:
Wzrost kosztów życia przeraża Polaków 
Aż 57% naszych rodaków twierdzi, że obecna sytuacja gospodarcza już wpłynęła negatywnie na ich oszczędności. Co więcej, 67% naszych rodaków spodziewa się wzrostu wydatków swoich gospodarstw domowych w najbliższych miesiącach, a 25% obawia się o pracę swoją i swoich bliskich. Trudna sytuacja zmusza nas do podejmowania zdecydowanych działań.
Na czym oszczędzamy?
W efekcie aż 52% Polaków zrezygnowało z nabycia nowej odzieży, 45% nie wyjechało na wakacje, 38% wstrzymało się z zakupem sprzętu RTV lub AGD oraz samochodu, a 37% zrezygnowało z zakupu droższych produktów spożywczych, w tym żywności ekologicznej. Ponadto, co trzeci z naszych rodaków postanowił ograniczyć wydatki na nowe obuwie oraz kosmetyki, a 17% Polaków wstrzymało się z zakupem mieszkania.
Gdzie nasze wydatki wzrastają?
Z jakich zakupów natomiast nie rezygnujemy? Niestety, sprzedaż rośnie przede wszystkim w obszarze artykułów pierwszej potrzeby – czyli żywności, napojów i leków. Oczywiście kluczowymi obciążeniami naszego portfela, z których nasi rodacy nie rezygnują, znajdziemy również czynsz i wydatki na paliwo.
Brakuje nam pieniędzy na bieżące rachunki
Ponadto, co może dla wielu okazać się szokujące, na liście wydatków, z których nasi rodacy rezygnują znalazły się także bieżące rachunki, czyli prąd, gaz czy telefon – nie opłaca ich na czas 11% naszych rodaków. Z kolei 6% przestało spłacać raty pożyczek lub kredytów. Najczęstszym powodem rezygnacji z niektórych wydatków jest drastyczny wzrost tych kosztów.
Co gorsza niemal co czwarty z naszych rodaków w tym roku zdecydował się zaciągnąć zobowiązanie u członków rodziny. Taki sam odsetek zwrócił się do instytucji finansowej, a 9% Polaków w ostatnich miesiącach pożyczyło pieniądze od przyjaciół.
Ile dziś wydajemy na stałe rachunki? 
Po podliczeniu wszystkich przeciętnych kosztów utrzymania mieszkania mającego powierzchnię 50 metrów, w którym mieszka trzyosobowa rodzina, wychodzi kwota rzędu 1000-1200 złotych miesięcznie. Podobnie kształtują się miesięczne koszty utrzymania nowoczesnego domu jednorodzinnego o powierzchni rzędu 140 metrów kwadratowych.
O ile oczywiście mieszkanie lub dom nie zostały kupione (lub zbudowane) na kredyt. Wówczas do miesięcznych wydatków należy doliczyć jeszcze opłatę kredytową. A i tak mówimy tutaj o wzroście wydatków o ponad 20% względem zeszłego roku.
Nie można także zapominać o wydatkach na jedzenie. Otóż, większość naszych rodaków przeznacza obecnie na jedzenie od 500 do 1000 złotych na osobę miesięcznie.
Astronomiczny wzrost kosztów życia
W konsekwencji możemy założyć, że stałe wydatki przeciętnej polskiej trzyosobowej rodziny przekraczają obecnie 2600 złotych miesięcznie, a w zdecydowanej większości przypadków będzie to kwota wynosząca ponad 3000 PLN. Co gorsza w sumę tę nie są wliczane ewentualne raty kredytu hipotecznego oraz wydatki na paliwo.
W poszukiwaniu drugiego źródła dochodu
Powyższa sytuacja pcha wielu z nas do poszukiwania dodatkowej pracy. Okazuje się bowiem, że liczba osób zainteresowanych pozyskaniem dodatkowego źródła dochodu zwiększyła się od stycznia do czerwca aż o 165%.
Wzrosło także zainteresowanie pracą tymczasową i sezonową. W bieżącym roku o taką formę zatrudnienia stara się 20% więcej kandydatów niż w 2021. Co ciekawe, aż 49% z nich ma nie więcej niż 26 lat.
Każdy chce dorobić 
Na pracę dodatkową decydują się ludzie w każdym wieku. Niemal 40% dorabiających to Polacy między 30. a 49. rokiem życia. Ich liczba rośnie równie szybko, podobnie jak osób mających od 18 do 29 lat, którzy z kolei najczęściej poszukują dodatkowego zatrudnienia.
Ponadto, dorabiać często chcą także pięćdziesięciolatkowie. Najmniejszą grupę osób (2,4%) poszukujących dodatkowego zajęcia stanowią mieszkańcy Polski w wieku powyżej 60 lat.



