Jeszcze kilka lat temu Hollywood jedynie kręciło filmy, w których ważną rolę odgrywała sztuczna inteligencja (A.I.). Oczywiście najczęściej były to produkcje science-fiction. Okazuje się jednak, że nowa technologia zaczyna odgrywać coraz większą rolę w samym biznesie filmowym.

James Bond wybrany przez A.I.?

Już dziś na rynku istnieją pierwsze programy, który mogą pomagać w doborze aktorów, którzy występują w topowych produkcjach. Okazuje się, że tego typu oprogramowanie wybrało teraz najodpowiedniejszego kandydata do roli Jamesa Bonda w kolejnym filmach serii.

Kto więc powinien zostać nowym agentem 007? Okazuje się, że A.I. stawia na Henr’ego Cavilla („Superman”, „Wiedźmin”). Wyniki analizy pokazały, że jest on w 92,3 proc. zgodny z filmowym ideałem Jamesa Bonda.

W dalszej kolejności program wskazał Richarda Armitage’a („Hobbit”), który pasowałby do tej roli w 92 proc. Na trzecim miejscu podium znalazł się zaś Idris Elba („Luther”) z wynikiem 90,9 proc.

Warto jednak dodać, że wyniki były inne, gdy zrezygnowano z wymogu, by aktor grający agenta Jej Królewskiej Mości pochodził z Wielkiej Brytanii. Wtedy nowym Bondem byłby Karl Urban („The Boys”), który jest w aż 96,7 proc. bliski ideału. Niewiele gorzej wypadł Chris Evans (grał Kapitana Amerykę w filmach z serii „Avengers”) z wynikiem 93,3 proc. O 0,1 proc. gorszy wynik od Cavilla uzyskał Will Smith.

Gdyby zaś Bondem miała zostać kobieta, sztuczna inteligencja widziałaby w tej roli Ginę Carano („The Mandalorian”). Jej wynik to aż 97,3 proc. Na następnych miejscach znalazły się: Katee Sackhoff (94,4 proc.) i Angelina Jolie (94,2 proc.).

Scenariusze pisane przez maszyny

terminator

To nie pierwszy raz, gdy Hollywood niczym starożytną wyrocznię prosi o pomoc A.I. Na rynku zaistniał też start-up ScriptBook, którego technologia pomaga w ocenie tego, czy dany scenariusz ma potencjał na stanie się komercyjnym i artystycznym hitem.

Program bada, czy w skrypcie występują jako bohaterowie przedstawiciele mniejszości seksualnych i różnych ras oraz sprawdza, jaka płeć dominuje w opowiedzianej historii. Do tego dochodzi analiza dialogów i innych fundamentów scenariusza.

Powyższe jest o tyle ważne, że pomaga określić, jaka będzie grupa docelowa przyszłego filmu. Na bazie tak zebranych danych udaje się ocenić, czy film okaże się sukcesem czy klapą.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments