Jak skończyć z destrukcyjnym rozpamiętywaniem?

289

Pamięć w naszym życiu jest oczywiście bardzo ważna. Bez niej bylibyśmy jak bezużyteczny komputer, który nie ma dostępu do twardego dysku. Tam są zgromadzone wszystkie nasze życiowe wspomnienia te złe i dobre, które będą konstytuowały naszą osobowość. Doświadczenia życiowe zbieramy od początku życia, nawet jeżeli nieświadomie wnikają do naszej psychiki. Naturalnie jest ona zbudowana w ten sposób, aby w umyśle panowała zdrowa równowaga. Niestety czasami może być z różnych powodów zaburzona. Może się okazać więc, że w kółko rozpamiętujemy jakieś negatywne emocje albo traumy, co może doprowadzić nas nawet do depresji lub jeszcze gorszych chorób psychicznych.

Taką swoistą epidemię ponurych myśli psychiatrzy porównują do uzależnienia od takich cyfrowych rozrywek jak darmowe gry hazardowe albo od alkoholu. Intensywność jest podobna, ale oczywiście samo rozpamiętywanie wcale nie przynosi nam przyjemności. Jest wręcz przeciwnie. O ile alkohol lub gry dają nam chwilową przyjemność, to tu o pozytywnych uczuciach nie ma absolutnie mowy. Jedynym ratunkiem jest się wyrwać z takiego błędnego koła.

Epidemiczne ponure myślenie

Takie negatywne myśli, które będą nas nawiedzały nieustannie psychologowie i psychiatrzy bardzo często porównują do epidemii. Okazuje się też, że kobiety będą zapadać na takie dysfunkcje częściej od mężczyzn. Genezy takiego zjawiska upatruje się w uwarunkowaniu społecznym, a także ukształtowaniu psychicznym. Okazuje się, że statystycznie kobiety mają znacznie więcej rozmaitych zagadnień do przeanalizowania, a po drugie, ich umysłowość jest tak skonstruowana, że większy udział w charakterze mają emocje.

Czy jednak pomimo takich deficytów wciąż można jeszcze osiągnąć szczęście? Okazuje się, że tak, ale wyjście z tej pułapki ciągłego rozpamiętywania może być trudne. Gdy wpadniemy w takie defetystyczne kleszcze, to będą one nas trzymały rzeczywiście bardzo kurczowo. Kluczowe jest przestać myśleć o jakimś ponurym temacie, ponieważ może nas wciągać niczym w ruchome piaski, a w konsekwencji nawet pochłonąć.

Zafiksować się na swoim punkcie

Bardzo często też, co pokazują doświadczenia psychologiczne, osoby, które popadają w takie rozpamiętywanie, mają błędne wrażenie, że tylko w takich okolicznościach mogą dojść do prawdziwej prawdy na temat swojej własnej egzystencji. Przeprowadzono całe mnóstwo eksperymentów w różnych ośrodkach badawczych, gdzie psychologowie badali osoby z takimi dysfunkcjami.

Okazuje się, że w dużej większości osoby, które chorowały na depresję, podczas analizy własnego życia dochodziły do wniosku, że w końcu teraz rozumieją, jaka jest istota ich osobowości. Miały pewność, że nie są im przeznaczone żadne sukcesy życiowe zarówno w sferze osobistej jak też zawodowej, bo po prostu tak już musi być. Były zdania, że teraz dopiero spojrzały w lustro i wiedzą, jakimi beznadziejnymi są osobami. Mówią o sobie wówczas – „Trudno, wreszcie rozumiem, że nigdy do niczego nie dojdę. Właśnie tak wygląda prawda.”

Terapeuta wyciągnie pomocną dłoń

Oczywiście powyższe przykłady można mnożyć. Scenariusz zawsze jest taki sam. W takich skrajnych okolicznościach osoba znajduje się rzeczywiście w bardzo głębokim dole emocjonalnym. Jest poza tym przekonana, że ma rację, a to już stwarza całe mnóstwo kłopotów terapeutycznych. Nawet jednak wtedy, ale tylko podczas realizacji profesjonalnej terapii, można wyzwolić takie osoby z pułapki.

Przede wszystkim ważne są sesje terapeutyczne, podczas których bardzo szczegółowo analizuje się problemy. Nie mówimy przy tym o stosowaniu środków farmakologicznych, ale o dogłębnej analizie psychologicznej. Szuka się przyczyn deficytów charakterologicznych i pozytywów w doświadczeniu życiowym. Cała sztuka wówczas polega na tym, aby stłumić wszelkie traumy i zbudować niejako charakter człowieka na nowo.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments