Jak nie dać się oszukać ubezpieczycielowi? – ubezpieczenie samochodu

188

Bez względu na okoliczności, każda kolizja, wypadek czy stłuczka to bardzo stresująca sytuacja dla każdego kierowcy. Nie tylko ze względu na ewentualny mandat i punkty karne, lecz przede wszystkim z powodu kosztów związanych z późniejszą naprawą auta. Co gorsza, według raportu Rzecznika Finansowego ubezpieczyciele praktycznie w każdej sytuacji starają się w jak największym stopniu ograniczyć swoją odpowiedzialność. Okazuje się, że codziennie wpływa do niego około 16 skarg na OC komunikacyjne.

W końcu towarzystwa ubezpieczeniowe nie są organizacjami charytatywnymi, tylko firmami nastawionymi na jak największy zysk. Niestety, pogoń za profitami często odbywa się kosztem klienta. Zaniżone odszkodowanie, brak auta zastępczego lub zwrotu kosztów mimo wysokiego pakietu ubezpieczenia czy brak wsparcia w przypadku awarii to w dzisiejszych czasach niestety częste zjawiska. Jak walczyć o swoje prawa i nie dać się oszukać w takiej sytuacji? Jakiego typu nieuczciwe praktyki najczęściej stosują ubezpieczyciele? Przekonamy się poniżej:

Ograniczenie prawa do auta zastępczego i brak zwrotu jego kosztów

Samochód zastępczy od ubezpieczyciela to rzadkość. Mało tego, wiele ubezpieczalni nie chce nawet zwrócić kosztów wynajmu samochodów zastępczych, co jest finansowane z OC sprawcy.

A jak wiadomo, nasze auto po wypadku może być unieruchomione na dłuższy czas, a to oznacza problemy. Załóżmy, że samochodem dojeżdżaliśmy do pracy i zawoziliśmy dzieci do szkoły. Aby móc dalej tak funkcjonować, bierzemy samochód z wypożyczalni, ponieważ ubezpieczyciel go nie oferuje. Niestety, ubezpieczyciele nie chcą także refundować kosztów samochodu zastępczego z ubezpieczenia OC sprawcy. Najczęstszy argument towarzystw jest taki, że osoby nieprowadzące działalności gospodarczej nie potrzebują aut zastępczych.

Jak nie dać się oszukać?

Takie twierdzenie jest pozbawione podstaw prawnych. W wyroku z dnia 8 września 2004 roku (sygn. IV CK 672/03) Sąd Najwyższy podkreślił, że utrata możliwości korzystania z rzeczy wskutek jej zniszczenia stanowi szkodę majątkową. Jeżeli więc poszkodowany poniósł w związku z tym koszty najmu pojazdu zastępczego, to mieszczą się one w granicach skutków szkodowych podlegających wyrównaniu. Zdaniem Sądu Najwyższego również przeznaczenie auta do kasacji nie przesądza o tym, iż ubezpieczony nie może wynająć pojazdu zamiennego. Dodatkowo, można powołać się na wytyczne Komisji Nadzoru Finansowego, które mówią jasno, że samochód zastępczy powinien być przyznany na cały czas, w którym auto jest naprawiane.

Brak odszkodowania za utratę wartości auta Agent ubezpieczeniowy wypełnia formularz dotyczący stłuczki

Odszkodowanie za uszkodzenie samochodu może obejmować także zapłatę̨ za utratę wartości handlowej, czyli różnicę między wartością̨ tego samochodu przed uszkodzeniem i po naprawie. Co więcej, ubezpieczyciel ma obowiązek poinformować poszkodowanego o możliwości ubiegania się o zwrot wartości handlowej. Tymczasem, zwykle firmy nie informują o możliwości ubiegania się o odszkodowania – zarówno na stronach internetowych, jak i formularzach służących do zgłoszenia szkody. Co więcej, niemal automatycznie odrzucają wnioski o odszkodowanie z tytułu utraty wartości.

Jak nie dać się oszukać?

Jeśli ubezpieczyciel to kwestionuje obowiązek zapłaty za utratę wartości handlowej, należy powołać się na: art. 28a ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK.

Zaniżone koszty części i robocizny

Najtańsze zamienniki części

W przypadku wyliczania kosztów naprawy pojazdu ubezpieczyciele obniżają cenę części z powodu ich wieku czy zużycia eksploatacyjnego, a także proponując najtańsze zamienniki, których jakość pozostawia sporo do życzenia. W związku z tym poszkodowany kierowca dostaje 500 złotych za uszkodzony reflektor, mimo że za ten sam trzeba zapłacić w sklepie przynajmniej 900 PLN. Efekt? Właściciel auta musi dopłacić do różnicy w cenie z własnej kieszeni lub szukać używanych części. Tymczasem ubezpieczyciel w ramach odpowiedzialności z tytułu OC musi zapłacić za nowe części i materiały służące do naprawy uszkodzonego pojazdu bez odliczeń amortyzacyjnych. Jednak jeśli wykaże (w praktyce raczej to się nie zdarza), że prowadzi to do wzrostu wartości auta, odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi.

Za niskie koszty robocizny

Dodatkowo, towarzystwa ubezpieczeniowe często podają stawki uśrednione robocizny. Przecież doskonale wiemy, że na rynku są różne warsztaty, które konkurują między sobą cenowo, ale również w innych obszarach, takich jak: doświadczenie, renoma, czas realizacji czy lokalizacji. W efekcie, występują więc między nimi spore różnice, nie tylko pod względem kosztów, ale również jakości wykonania napraw.

Jak nie dać się oszukać?

Części do nowych aut

Naprawa najtańszymi zamiennikami auta nowego jest niedopuszczalna. Co więcej, zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2012 roku (sygn. III CZP 85/11), posiadacz nowego auta (do trzech lat), w którym zamontowane były oryginalne części z pierwszego montażu, może wymagać montażu części oryginalnych. A co ze starszymi pojazdami?

Części do starszych samochodów

Tu również nie musimy się godzić na najtańsze zamienniki, bowiem do starszych aut, w których także były montowane części oryginalne, również możemy wymagać instalacji podzespołów o podobnej jakości, choć z oryginałami może być problem. Ubezpieczyciel może skorzystać z części alternatywnych, które nie pochodzą bezpośrednio od producenta, ale muszą one spełniać takie same wymogi dotyczące bezpieczeństwa i jakości.

Koszty robocizny w warsztacie

Podobnie wygląda kwestia wyboru warsztatu. Jako poszkodowani mamy prawo decydować, gdzie chcemy zreperować pojazd, wybierając fachowców, którzy w naszej ocenie są najlepsi. W tym przypadku należy powołać się na orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 16 czerwca 2003 roku (sygn. III CZP 32/03).

Nieuczciwe uznawanie szkody całkowitej

Po poważnych kolizjach, jeśli uszkodzenia pojazdu są znaczne, ubezpieczyciel może dojść do wniosku, że auto nadaje się wyłącznie do kasacji. Co prawda podjęcie takiej decyzji jest poprzedzone analizą ekspertów, którzy mogą stwierdzić, że koszty części i robocizny przekraczają wartość pojazdu, ale zazwyczaj proces ten jest mocno uproszczony i nie do końca sprawiedliwy.

W praktyce może okazać się, że auto ze szkodą całkowitą jest sprzedawane na specjalnej aukcji, a następnie… naprawiane po kosztach, sprzedawane i nadal użytkowane. Właściciel z kolei dostaje symboliczną kwotę odszkodowania oraz sumę, jaką jest w stanie zapłacić kupiec wraku. Reasumując, rozbite auto o wartości rynkowej wynoszącej nawet 20 tysięcy złotych może zostać wycenione na równowartość połowy tej sumy. O ile właściciel ma szczęście. W taki sposób ubezpieczyciele próbują oszczędzać nawet wtedy, gdy ASO potwierdzi chęć naprawy auta po kosztach niższych, niż wartość rynkowa pojazdu.

Jak nie dać się oszukać?

Na szczęście właściciel rozbitego pojazdu nie jest skazany na łaskę towarzystwa ubezpieczeniowego. W tym przypadku jest potrzebna fachowa pomoc przy wycenie pojazdu i samego wraku. Gdy decyzja ubezpieczyciela jest niekorzystna, przed udaniem się do sądu, warto skorzystać z usługi biegłego. Jeśli sąd dopuści jego opinię jako dowód w sprawie i będzie się ona pokrywała z opinią biegłego sądowego, szanse na wygranie sporu są bardzo wysokie.

Zaniżanie odszkodowań o podatek VAT Agent ubezpieczeniowy dokonuje oględzin auta po stłuczce

Czy odszkodowanie powinieneś otrzymać w kwocie zawierającej VAT czy bez niego? Są jasne zasady, które mają podstawy w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2007 roku (sygn. akt III CZP 150/06), określającym, kiedy VAT powinien być wliczony w kwotę odszkodowania. Okazuje się, że: “odszkodowanie przysługujące na podstawie umowy ubezpieczenia OC posiadacza pojazdu mechanicznego za szkodę powstałą w związku z ruchem tego pojazdu, ustalone według cen części zamiennych i usług, obejmuje kwotę podatku od towarów i usług (VAT) w zakresie, w jakim poszkodowany nie może obniżyć podatku od niego należnego o kwotę podatku naliczonego.”

Jak nie dać się oszukać?

Wynika z tego, iż odszkodowanie zawierające podatek VAT przysługuje przede wszystkim podmiotom nieprowadzącym działalności gospodarczej, czyli osobom, które nie odprowadzają do urzędu skarbowego podatku VAT. Podatek VAT ma wpływ na kształtowanie się ceny choćby zakupionych części lub usługi naprawy w warsztacie. Czyli jeśli zakład ubezpieczeń nie wypłaci nam odszkodowania łącznie z podatkiem, to jako osoby fizyczne będziemy musieli ten podatek usługodawcy zapłacić z własnej kieszeni. A zatem, zgodnie z zasadą pełnego odszkodowania regulującą zakres odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody wyrażoną w art. 361 § 2 Kodeksu cywilnego, poszkodowany winien otrzymać kwotę w pełni rekompensującą jego straty. W tej sytuacji należy się więc powołać na powyższe regulacje.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments