Co to jest inflacja ukryta?

263

inflacja ukrytaGdy tylko nadciąga widmo recesji gospodarczej, media momentalnie postanawiają powrócić do tematu ryzyka inflacji często towarzyszącemu takiemu zjawisku. Zwykle jednak zapominają o wyjaśnieniu, iż równie dobrze może pojawić się inflacja ukryta. Co kryje się za tym terminem, na czym polega, jakie są jej skutki i kiedy mieliśmy z nią do czynienia? Wszystkiego dowiemy się poniżej.

Czym jest inflacja ukryta?

Inflacja ukryta to rodzaj inflacji objawiający się niedoborem towarów na rynku. Wyrażana jest w trwałej nadwyżce pieniądza nad ograniczoną podażą dóbr i usług. Spowodowana jest niedostosowaniem lub błędnym dostosowaniem podaży do szybko rosnącego popytu. Różni się więc ona od inflacji jawnej tym, że trudności z zakupem produktów związane są z brakiem towarów w sklepach, a nie wzrostem ich cen. Nazywana jest również inflacją zasobową lub tłumioną.

Inflacja ukryta jest stosunkowo powszechnym zjawiskiem w gospodarkach centralnie planowanych, czyli takich, w których ceny są ustalane przez państwo. Również w Polsce mieliśmy z nią do czynienia. Może zostać skorygowana przez mechanizm wolnorynkowy, który spowodowałby podniesienie cen i ograniczenie popytu, lecz w tym rodzaju gospodarki, takie działania nie są dozwolone.

Geneza inflacji ukrytej

Inflacja ukryta pojawiała się w konkretnych okresach historycznych w krajach, w których stosowano administracyjne regulacje poziomu cen. Zaistniała więc także w naszym państwie w czasach Polskiej Republiki Ludowej.

Administracyjne ograniczenia wzrostu cen w przeszłości stosowano głównie w okresach wojny lub bezpośrednio po jej zakończeniu, w momencie niedostatecznej podaży dóbr. Miały one na celu przeciwdziałać inflacji. W konsekwencji wywołały inflację ukrytą.

Co ciekawe, pomimo że jej występowanie jednoznacznie przypisuje się gospodarkom centralnie planowanym, występowała ona również przejściowo w krajach wolnorynkowych, jak choćby w Wielkiej Brytanii w latach 1939-1950.

W Polsce inflacja ukryta została wyeliminowana w 1990 roku po wprowadzeniu reform umożliwiających prowadzenie restrykcyjnej polityki fiskalnej i pieniężnej. Od tego czasu nasz kraj nie miał z nią do czynienia.

Skutki inflacji ukrytej

Nadwyżka popytu nad podażą w ogromnym stopniu utrudniała życie mieszkańców danego kraju. W Polsce była ściśle związana z wprowadzeniem reglamentacji towarów, co z kolei wywołało szereg kolejnych konsekwencji. Co kryje się pod tym rzadko stosowanym obecnie terminem? Kartki, bony lub kupony uprawniające do nabycia określonych produktów.

Długie kolejki i instytuacja „stacza”

Pierwszym skutkiem były oczywiście długie kolejki. Aby kupić niezbędne towary, nawet posiadając kartki na nie, Polacy musieli stać po nie godzinami przed sklepami. Co więcej, nie mieli pewności, że uda im się je nabyć. Rozpowszechniła się więc nawet tzw. instytucja “stacza”, czyli osoby, która za ustalone wynagrodzenie stała w kolejce i kupowała produkty dla innych. Przed sklepami często zawiązywały się także komitety kolejkowe, które próbowały sprawnie i sprawiedliwie zorganizować nabycie deficytowych produktów.

Nierównowaga na rynku

Wywołało to oczywiście kolejny skutek, czyli nierównowagę na rynku. Niektórych produktów, takich jak cukier czy mięso cały czas brakowało, z kolei sklepy zawsze były zaopatrzone w ocet, którego butelki nieustannie stały na półkach i stały się symbolem tego okresu.

Handel kartkami

Ten system szybko doprowadził do kolejnych konsekwencji. Jak nietrudno się domyśleć, kartkami szybko zaczęto handlować, tak więc pojawiła się nielegalna spekulacja oraz przekupstwa. Takie działania najczęściej dotyczyły blankietów na takie towary deficytowe, jak benzyna, papierosy i alkohol.

Jedni mieli zapasy innym brakowało

Nie każdemu jednak przysługiwała taka sama reglamentacja. Specjalne względy mieli chociażby górnicy posługujący się kartkami “G” czy służby mundurowe otrzymujące “Karty kontroli przedmiotów zaopatrzenia mundurowego”. Skoro posiadali oni możliwość nabycia większej ilości towarów deficytowych, decydowali się kupować je na zapas, co z kolei tylko sprzyjało rozwojowi inflacji ukrytej – dla innych produktów cały czas brakowało.

Oszczędzanie

Ostatni, na dobrą sprawę najmniej szkodliwy skutek, to wymuszanie oszczędności – skoro nie można było kupić pożądanych towarów, ludzie nie mieli powodu by wydawać zarobionych pieniędzy.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments