Prezydent Donald Trump podpisał nowy pakiet stymulacyjny dla gospodarki USA. Każdy Amerykanin dostanie po 600 USD.

Przepychanka w Kongresie

Amerykanie czekali na nowy pakiet pół roku. Dlaczego tak długo? Chodziło o jego kształt. Demokraci chcieli wypłacić obywatelom po 2000 USD (możliwe, że byli nad wyraz hojni, bowiem ich kandydat Joe Biden walczył wtedy o prezydenturę). Republikanie twierdzili, że to zbyt dużo.

Ostatecznie wynegocjowano, że władze wypłacą Amerykanom po 600 USD (w czekach lub przelewach).

Trump wściekły

Potem nastąpił jednak zaskakujący zwrot akcji. Donald Trump – choć jest politykiem Partii Republikańskiej – stwierdził, że 600 USD to zbyt mało i stanął po stronie Demokratów, sugerując, że obywatele USA faktycznie powinni otrzymać po 2000 USD.

Pojawił się problem, bowiem nie było jasne, czy Trump podpisze ustawę czy ją zawetuje. Ostatecznie stało się to pierwsze.

Dziś jednak w kontrolowanej przez Demokratów Izbie Reprezentantów będzie miało miejsce głosowanie nad podwyższeniem kwoty bezpośredniego wsparcia do 2000 USD. Większość w tej części Kongresu mają Demokraci.

Wiadomo już też, że Kongres chce też odrzucić weto Trumpa wobec ustawy o wydatkach obronnych na rok fiskalny 2021, która została przyjęta przy poparciu większości parlamentarzystów zarówno z Partii Republikańskiej jak i Demokratycznej.

Wspomniany pakiet został przegłosowany przez Kongres USA 21 grudnia w wyniku porozumienia, jakie zawarli wtedy liderzy Demokratów i Republikanów. Cały program jest warty aż 900 miliardów USD i jest niejako kontynuacją tego z wiosny. Wtedy jednak Amerykanie otrzymali ponad dwa razy więcej – po 1200 USD i 500 USD na każde dziecko.

Co obywatele mocarstwa zrobią z pieniędzmi? Zapewne wydadzą na konsumpcję albo zainwestują na giełdzie, co powinno dodatkowo podnieść amerykańskie indeksy.

Warto zauważyć, że tego typu polityka władz może jednak być tragiczna dla dolara. Dlaczego? Jest bowiem związana z kolejnym dodrukiem waluty. Dziś inflacja w USA nie jest jeszcze wysoka, bowiem konsumenci boją się dużo wydawać. Gdy jednak sytuacja spowodowana kryzysem COVID zniknie, mogą tłumnie wyruszyć do sklepów, co może zaś doprowadzić do skoku cen.

Poprzedni artykułW Sylwestra nie będzie godziny policyjnej
Następny artykułMinisterstwo Sprawiedliwości wydało zgodę na utworzenie specjalnego wydziału dla frankowiczów
Redaktor naczelny serwisu PortfelPolaka.pl. Pasjonat gospodarki i przemian, jakie w niej zachodzą. Publicysta oraz promotor walut cyfrowych i technologii blockchain.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments