Jeśli ktoś wierzył, że programy szczepień sprawią, że rok 2021 będzie już lżejszy pod kątem obostrzeń niż 2020, może czuć się rozczarowany. Choć Polska powoli odmraża gospodarkę (od 1 lutego otwierane są centra handlowe), inne kraje nie luzują zbytnio restrykcji. Zwłaszcza dot. podróżowania.

Czechy utrudniają podróże

Czeski rząd ogłosił wczoraj nowe restrykcje dotyczące podróżowania. Od soboty osoby będące w podróżach służbowych muszą posiadać specjale zaświadczenie od pracodawców, z którego wynika, że faktycznie są w czasie odbywania delegacji.

Ponoć dotąd wiele osób obchodziło zakaz podróżowania, twierdząc, że są w podróży służbowej (to samo widzieliśmy w Polsce).

Władza narzuciła też na właścicieli hoteli i pensjonatów obowiązek weryfikacji tych dokumentów. Zapowiedziano jednocześnie, że niestosowanie się do tego nakazu będzie karane mandatami, ale także pozbawieniem praw do rządowej pomocy.

To jednak nie koniec. Ograniczenia wprowadzono także w kurortach narciarskich. Dotąd wyciągi i kolejki linowe musiały być zamknięte dla narciarzy alpejskich, ale korzystali z nich piesi, saneczkarze, narciarze biegowi lub turyści.

Niemcy

Według informacji tygodnika „Der Spiegel” rząd Niemiec chce zaś mocno ograniczyć wjazdy dla podróżnych z Wielkiej Brytanii, Irlandii, Portugalii, RPA i Brazylii. Chodzi o nowe odmiany COVID-19, która występują często w tych krajach.

„Kanclerz Merkel nie chce popełnić tego samego błędu, co wiosną 2020 r., kiedy Berlin zbyt długo zwlekał z zakazem ruchu lotniczego z Chin” – pisze „Spiegel”. Według gazety zakaz będzie obowiązywał od 30 stycznia do 17 lutego.

Warto dodać, że obywatele niemieccy i osoby posiadające zezwolenie na pobyt w Niemczech będą wyłączone z tego rozporządzenia. Oznacza to, że nadal mogą wrócić do kraju, podobnie jak dyplomaci, ruch towarowy oraz loty humanitarne i medyczne.

Na tym tle polityka Polski jest dość liberalna. Obecnie co prawda każda osoba, która przylatuje do naszego kraju musi odbyć 10-dniową kwarantannę (chyba że posiada negatywny test na COVID), ale rząd powoli odmraża rynki. Od 1 lutego będziemy znów mogli robić zakupy w centach handlowych.

Poprzedni artykułCzeka nas podwyżka cen chleba?
Następny artykułRewolucja w benefitach pracowniczych zaczyna się w branży IT. 5 rzeczy, które zmienią się w 2021 r.
Redaktor naczelny serwisu PortfelPolaka.pl. Pasjonat gospodarki i przemian, jakie w niej zachodzą. Publicysta oraz promotor walut cyfrowych i technologii blockchain.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments