Brak środków na spłatę to sytuacja, w której nie chciałby się znaleźć nikt, kto ma zaciągnięty wieloletni kredyt hipoteczny. Niestety bardzo trudno przewidzieć, jak potoczy się życie kilka lat naprzód. Ponadto, zaciągając kredyt mało kto spodziewał się, że raty wzrosną tak drastycznie w tak krótkim czasie przez trwającą już od ponad pół roku serię podwyżek stóp procentowych.
Jeśli problemy ze spłatą są sytuacją przejściową, to nie trzeba się specjalnie martwić – wystarczy poinformować o tym bank, a on zaproponuje pewne rozwiązania, o których pisaliśmy tutaj. Niestety jednak bywa również tak, że pomimo swoich problemów ze spłatą, kredytobiorca nie skorzysta z dostępnych form pomocy. Najczęściej wynika to z jego niewiedzy lub strachu przed kontaktem z bankiem. Co się wtedy dzieje? Przekonamy się poniżej:
Pierwsze działania banku 
Rata kredytu hipotecznego powinna zostać opłacona do wskazanego w harmonogramie dnia miesiąca. Co ważne – pieniądze powinny znaleźć się na koncie banku właśnie w tym dniu. Dla banku liczy się bowiem to, kiedy kwota zostanie zaksięgowana.
W przypadku niespłacenia w terminie pojedynczej raty kredytu hipotecznego, od dnia następującego po terminie wymagalności raty kapitałowo-odsetkowej, naliczane są odsetki karne od kwoty niespłaconego kapitału. Wysokość odsetek jest naliczana według zmiennej stopy oprocentowania, która nie może wynieść więcej niż czterokrotność stopy kredytu lombardowego NBP. Więcej na temat ustawowych odsetek za opóźnienie pisaliśmy tutaj.
To jednak nie wszystko. Oprócz naliczania odsetek karnych bank rozpoczyna działania informacyjno-upominawcze. Aby przypomnieć o spłacie należności, wykorzystuje się takie narzędzia, jak: telefony, wiadomości SMS i bankowości elektronicznej, a także monity, czyli oficjalne pisma przypominające o konieczności uregulowania należności. Banki zazwyczaj pobierają opłaty za wysłanie monitu i doliczają koszt wysyłki pocztowej.
Niekorzystny wpis do BIK
Ponadto, tego typu opóźnienie może być też odnotowane w Biurze Informacji Kredytowej. Jeżeli w przyszłości będziemy się starać o kolejny kredyt, to przy szczegółowej weryfikacji niespłacanie kredytu hipotecznego może wyjść na jaw i bardzo negatywnie wpłynąć na naszą zdolność kredytową oraz szanse otrzymania nowego kredytu czy pożyczki.
Co dalej? 
Wypowiedzenie umowy kredytowej
Sytuacja stanowczo komplikuje się, jeśli nie zgłaszamy do banku problemu ze spłatą zobowiązania lub nie odpowiadamy na wiadomości ponaglające i dalej nie regulujemy zadłużenia. Przy braku woli do współpracy, możemy spodziewać się w niedługim czasie – wynoszącym zwykle od 1 do 3 miesięcy opóźnienia w spłacie kredytu – pisma z informacją o możliwości wypowiedzenia umowy kredytowej. Co to oznacza?
Wypowiedzenie umowy kredytowej skutkuje koniecznością spłaty całej kwoty kredytu w ciągu 30 dni. Nie jest to jednak proces nieodwracalny. Jeśli zdecydujemy się na współpracę z bankiem, ten prawdopodobnie wycofa decyzję i ustali z nami nowy harmonogram spłaty zadłużenia.
Czas na firmę windykacyjną
Jeżeli mimo wszystko nadal decydujemy się unikać kontaktu z bankiem, to z reguły, po upływie minimum 3 miesięcy opóźnienia w spłacie raty, przekazuje ona zadanie odzyskania należności zewnętrznej firmie windykacyjnej. Warto zwrócić uwagę, że poza systematycznym kontaktem z dłużnikiem i próbami zawarcia porozumienia co do sposobów spłaty długu, firmy windykacyjne nie mają praktycznie innych możliwości wywierania wpływu.
Firma windykacyjna ma większe doświadczenie oraz więcej narzędzi niż bank, by przygotować optymalny plan spłaty należności. Możemy wtedy wspólnie z ekspertem z firmy windykacyjnej ustalić wysokość miesięcznej raty, aby krok po kroku wyjść z zadłużenia. Na tym etapie istnieje także wariant, w którym klient samodzielnie sprzeda nieruchomość, na którą wziął kredyt. Wystawi ofertę sprzedaży na wolnym rynku i z uzyskanych ze sprzedaży środków spłaci kredyt hipoteczny.
Egzekucja komornicza 
Brak współpracy i gotowości do rozmów z firmą windykacyjną zazwyczaj kończy się natomiast tym, że bank idzie do sądu i wystawia bankowy tytuł egzekucyjny. To rodzaj dokumentu, w którym stwierdza, że klient który zaciągnął kredyt przestał go regulować a wierzytelność z tego tytułu jest wymagana do spłaty. Mało który kredytobiorca zdaje sobie sprawę, że podczas podpisywania umowy kredytowej podpisywał dobrowolne oświadczenie o poddaniu się egzekucji. Tym samym wyraził zgodę na to, aby bank szybko rozpoczął procedurę egzekucyjną przez komornika.
Uzyskanie przez bank tytułu wykonawczego trwa zaledwie kilka dni. Nie musi on być stroną czasochłonnych i żmudnych postępowań sądowych o zapłatę. Przepisy prawa bankowego pozwalają mu działać bardzo szybko, bez obowiązku informowania dłużnika o tego typu działaniach. Sąd nadaje dla bankowego tytułu egzekucyjnego klauzulę wykonalności i zaczyna się egzekucja sądowa przez komornika.
W kolejnym kroku, komornik w pierwszej kolejności przekaże osobie zadłużonej wezwanie do zapłaty. Jeśli po dwóch tygodniach dłużnik nie zapłaci, komornik zajmuje nieruchomość. Na tym się jednak niestety nie kończy. Komornik egzekwuje od dłużnika wszystkie zaległości w sposób przymusowy i to z całego majątku. Może więc zająć inne rzeczy ruchome, które są własnością dłużnika oraz wynagrodzenie, które wpływa na konto w banku.
Najgorsze rozwiązanie dla kredytobiorcy 
Trzeba mieć świadomość, że komornik jest funkcjonariuszem wymiaru sprawiedliwości i jego zadaniem jest wyegzekwowanie postanowień sądu. Co natomiast dzieje się z nieruchomością? Trafia ona na licytację komorniczą. Cena wywoławcza na takiej licytacji wynosi zwykle ¾ wartości nieruchomości, a jeśli nie zostanie rozstrzygnięta, to na kolejnej spada już do ⅔. Resztę zadłużenia komornik będzie starał się uzyskać z pozostałego majątku – choćby pobierając z naszego konta część wynagrodzenia.
Warto również wiedzieć, iż jeżeli w pierwszej ani drugiej licytacji nikt nie nabędzie nieruchomości i bank nie przejmie jej na własność, postępowanie egzekucyjne zostanie umorzone. Kolejne może się odbyć nie wcześniej niż za 6 miesięcy. Klient natomiast zostaje pozbawiony nieruchomości i jest zobowiązany pokryć koszty odsetek karnych oraz opłat związanych z pracą komornika.
To wszystko wlicza się w ogólną kwotę jego zadłużenia a są to ogromne sumy. Koszty działań komornika mogą dochodzić nawet do 15% wartości kwoty egzekucji. Mało tego, ze ściągniętych od dłużnika środków komornik w pierwszej kolejności pokrywa swoje wynagrodzenie.
Warto współpracować z bankiem
Należy zatem pamiętać, że z każdej sytuacji jest wyjście. Wystarczy chęć współpracy w momencie, gdy pojawiają się problemy. Bankowi w końcu zależy na dojściu z kredytobiorcą do porozumienia, dlatego może zaproponować atrakcyjne warunki spłaty. Przejęcie nieruchomości jest ostatecznością. Powinniśmy zatem robić wszystko co w naszej mocy, aby nie doszło do egzekucji komorniczej.




