Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w czwartek, 15 czerwca, rozstrzygnął najważniejszą obecnie sprawę dla frankowiczów, banków i sądów.
Uznał, że dyrektywa 93/13 stoi na przeszkodzie, by bank oprócz zwrotu pieniędzy zapłaconych na podstawie unieważnionej umowy domagał się opłaty za korzystanie z kapitału. Oznacza to, że TSUE obalił ostatni argument banków zniechęcający frankowiczów do walki o unieważnienie umowy kredytowej.
Ponadto, TSUE wskazał, że sądy nie mogą odmawiać frankowiczom zawieszenia płatności rat po złożeniu pozwu.
Wyrok TSUE zgodny z opinią rzecznika 
Ogłoszony wczoraj wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej powtórzył tezy z opinii rzecznika generalnego wygłoszonej 16 lutego i jest jednoznacznie korzystny dla konsumentów.
Opinia rzecznika generalnego TSUE, Anthony’ego Michaela Collinsa wskazywała bowiem, że sądy krajowe będą musiały rozstrzygnąć, czy kredytobiorcom po unieważnieniu umowy przysługuje wynagrodzenie za korzystanie przez bank z ich środków.
Oznacza to, że wczoraj kredytobiorcy uzyskali najlepszy możliwy dla nich wyrok i mogą się przestać obawiać pozwu od banku.
Kredytobiorcy mogą żądać od banków rekompensaty wykraczającej poza zwrot miesięcznych rat
TSUE powiedział jasno, że unijne prawo nie stoi na przeszkodzie, by konsumenci żądali od banku rekompensaty wykraczającej poza zwrot zapłaconych rat miesięcznych w przypadku uznania umowy kredytu hipotecznego zawierającej nieuczciwe warunki za nieważną.
Zdaniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie wydaje się, by możliwość dochodzenia przez konsumenta względem banku roszczeń wykraczających poza zwrot miesięcznych rat podważała wskazane cele.
W szczególności możliwość ta może przyczynić się do zniechęcenia przedsiębiorców do włączania nieuczciwych warunków do umów zawieranych z konsumentami, ponieważ włączenie takich warunków, pociągających za sobą nieważność umowy, mogłoby rodzić konsekwencje finansowe wykraczające poza zwrot kwot zapłaconych przez konsumenta i poza zapłatę, w danym przypadku, odsetek za zwłokę.
Niemniej to do sądu odsyłającego należy dokonanie oceny w świetle wszystkich okoliczności sporu, czy uwzględnienie tego rodzaju roszczeń konsumenta jest zgodne z zasadą proporcjonalności.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził również, że dyrektywa 93/13 nie reguluje bezpośrednio skutków nieważności umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem po usunięciu nieuczciwych warunków.
Określenie tych skutków należy do państw członkowskich, przy czym ustanowione przez nie w tym zakresie przepisy powinny być zgodne z prawem Unii Europejskiej, a w szczególności z celami dyrektywy 93/13.
TSUE sprecyzował, że owa zgodność zależy od tego, czy przepisy krajowe, po pierwsze, pozwalają na przywrócenie pod względem prawnym i faktycznym sytuacji konsumenta, w której znajdowałby się on w braku umowy uznanej za nieważną, a po drugie, nie zagrażają realizacji odstraszającego skutku określonego w dyrektywie.
Bank nie ma prawa żądać wynagrodzenia za korzystanie z kapitału 
Jednocześnie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził, że dyrektywa stoi na przeszkodzie temu, by bank miał prawo żądać od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot wypłaconego kapitału oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę.
Mówiąc wprost, banki nie mają prawa do żądania od byłego kredytobiorcy wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału po unieważnieniu umowy. TSUE uznał bowiem, że przyznanie prawa do dodatkowego wynagrodzenia wyeliminowałoby efekt odstraszający wywierany na przedsiębiorcach, a jednocześnie, gdyby konsumenci byli narażeni na ryzyko zapłaty takiej rekompensaty, skuteczność przyznanej im ochrony byłaby zagrożona.
Taka wykładnia groziłaby sytuacją, w której korzystniejsze dla konsumentów byłoby kontynuowanie wykonania umowy zawierającej nieuczciwy warunek niż skorzystanie z praw, które wywodzą oni ze wspomnianej dyrektywy.
TSUE podkreślił przy tym, że ewentualne uznanie umowy kredytu hipotecznego za nieważną jest skutkiem stosowania nieuczciwych warunków przez bank. Dlatego nie można dopuścić ani do tego, by czerpał on korzyści gospodarcze ze swojego niezgodnego z prawem zachowania, ani do tego, by otrzymał odszkodowanie za niedogodności nim wywołane.
Ponadto Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził, że argument dotyczący stabilności rynków finansowych nie ma najmniejszego znaczenia w ramach wykładni dyrektywy, która ma na celu ochronę konsumentów.
Przedsiębiorcy nie mogą obchodzić celów realizowanych przez dyrektywę ze względu na zachowanie stabilności rynków finansowych. Do instytucji bankowych należy bowiem organizacja działalności w sposób zgodny z tą dyrektywą.
Co z zawieszeniem rat?
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyznał także, iż sprzeczne z prawem unijnym jest oddalanie przez polskie sądy wniosków o zabezpieczenie kierowanych przez frankowiczów, którzy chcą zawiesić spłatę swoich rat. 
TSUE wskazał, że sądy nie mogą odmawiać zawieszenia płatności rat po złożeniu pozwu – czy to z uwagi na kondycję banku, czy też na konieczność rozliczenia się jeszcze klienta z kapitału, jeśli takie zabezpieczenie jest konieczne dla skuteczności przyszłego orzeczenia.
Najistotniejsze jest to, że takiego zabezpieczenia Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazuje udzielić nawet w sytuacjach, w których klient jeszcze nie spłacił całości kapitału, który od banku uzyskał.


