Wysokie stopy procentowe będą mieć długofalowe skutki dla najbiedniejszych – ich portfele będą się kurczyć z miesiąca na miesiąc

Udostępnij

Z najnowszych danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że ceny dóbr i usług konsumpcyjnych były we wrześniu średnio o 17,2% wyższe niż rok wcześniej. Najmocniej drożeją opał, paliwa i żywność. Ta przerażająca sytuacja najbardziej dotkliwie uderza w najbiedniejszych, którzy nie posiadają niemal żadnych oszczędności.

Co gorsza, scenariusz ten – wraz ze stopami procentowymi utrzymującymi się na wysokim poziomie – tylko gwałtownie zwiększy dysproporcje w społeczeństwie między osobami zarabiającymi więcej (którzy mają odłożone spore oszczędności) i tymi najmniej zamożnymi. Dlaczego tak się stanie?

Jak podwyżki stóp procentowych chronią bogatszych? Podwyżki stóp procentowych

O wysokiej inflacji często mówi się, że jest ukrytym podatkiem. Można to rozumieć w dwojaki sposób. Po pierwsze rząd uzyskuje dzięki temu wyższe nominalnie wpływy podatkowe. Jednak dla obywateli wzrost cen oznacza spadek siły nabywczej pieniądza, co można traktować jako ukryty podatek od oszczędności.

Dużym problemem jest także to, że inflacja powoduje wzrost kosztów utrzymania. Nie jest też żadną tajemnicą, że tak ekstremalnie wysoka inflacja wymusza podwyżki stóp procentowych, aby zdławić popyt i wyhamować tempo wzrostu cen. W praktyce w ciągu ostatniego roku w Polsce poszły w górę do 6,75% z poziomu 0,1%.

Obligacje indeksowane inflacją i wyższe oprocentowanie lokat wspiera posiadaczy oszczędności

W konsekwencji bogatsza część społeczeństwa – dzięki znacznie wyższym niż wcześniej stopom zwrotu z bezpiecznych inwestycji w obligacje skarbowe (zwłaszcza te indeksowane inflacją) czy lokaty terminowe – będzie w stanie osiągnąć duże wpływy, które w dużym stopniu zrekompensują im wzrost kosztów życia.

Najbiedniejsi natomiast nie mają oszczędności (lub są one znikome), więc niestety w żaden sposób nie mogą oni wykorzystać możliwości choć częściowej ochrony przed inflacją, które dają wysokie stopy procentowe.

Wzrost wysokości podstawowych wydatków dobija najuboższych

Co gorsza, w ich przypadku to właśnie podstawowe wydatki pochłaniają znaczną część ich dochodów – a to przecież one najmocniej w ostatnich miesiącach rosną. Dla przykładu, po dziewięciu miesiącach 2022 roku użytkowanie mieszkania i nośniki energii podrożały rok do roku o 21,7% (a sama energia o 31%), żywność i napoje – o 13,2%, a paliwa – o 28,7%. Pusty portfel

W konsekwencji to najmniej zamożni mają zdecydowanie największe problemy, by poradzić sobie z rosnącymi kosztami utrzymania. W konsekwencji większość z mniej zamożnych Polaków nie wyjechało w tym roku na wakacje, a tej jesieni rezygnuje z nabycia nowej odzieży, wstrzymuje się z zakupem sprzętu RTV lub AGD oraz samochodu, a także ogranicza wydatki na nowe obuwie oraz kosmetyki.

W zasadzie koncentrują się oni tylko na artykułach pierwszej potrzeby – czyli żywności, napojach i lekach. Z danych Eurostatu wynika, że w Polsce najuboższe 20% społeczeństwa tylko na żywność przeznacza 35,2% wszystkich wydatków, a na energię 16%. Do tego dochodzą jeszcze koszty użytkowania mieszkania, których w tym badaniu nie uwzględniono.

Najbogatsze 20% społeczeństwa wydaje z kolei odpowiednio 18,7%, i 9,7% – dysproporcja jest zatem wyraźna. Warto także zwrócić uwagę, że w danych o kosztach użytkowania mieszkania nie ma rat hipotek, a te istotnie także idą w górę wraz ze wzrostem stóp procentowych.

Doraźne rozwiązania i długofalowe konsekwencje

Powyższa sytuacja pcha osoby najmniej zamożne do poszukiwania dodatkowej pracy. Okazuje się bowiem, że liczba osób zainteresowanych pozyskaniem dodatkowego źródła dochodu zwiększyła się w ostatnim półroczu aż o 165%. Wzrosło także zainteresowanie pracą tymczasową – i to nie tylko wśród pracowników poniżej 26. roku życia, ale i tych powyżej „trzydziestki”, aż do “pięćdziesiątki”.

Co gorsza coraz większa liczba naszych rodaków z grupy najuboższych decyduje się zaciągnąć zobowiązanie u członków rodziny lub przyjaciół. Badania wykazują, że co czwarta osoba mająca trudną sytuację finansową zaciągnęła taką pożyczkę. Niewiele mniejszy odsetek zwrócił się w tym celu z kolei do instytucji finansowej lub firmy pożyczkowej.

Co dalej? Inflacja

Wszystko to będzie niosło za sobą długoterminowe skutki. Siła nabywcza oszczędności osób bardziej zamożnych nie ucierpi w dużym stopniu, jeśli ulokowali oni swoje środki w obligacjach skarbowych czy na lokatach terminowych. Część zwiększonych wydatków po prostu im się zwróci w osiągniętych w ten sposób zyskach kapitałowych.

Najubożsi nie mają z kolei takich możliwości. Przy tak wysokiej inflacji ich wydatki będą zatem cały czas rosły, choć wcale nie będą kupować więcej. W efekcie ich poziom życia będzie stopniowo się obniżać, zamiast pozostawać na tym samym poziomie. Nie będą oni mieli także możliwości budowania finansowej poduszki bezpieczeństwa, czy po prostu odkładania oszczędności na wybrany cel.

Jakub Bandura
Jakub Bandura
Redaktor portalu PortfelPolaka.pl. Wiedzę z zakresu rynków finansowych i inwestowania zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta statystyki oraz analizy technicznej instrumentów finansowych.

Najnowsze

Zobacz również