Wyniki wyborów: PiS traci Senat!

860

Wczoraj w Polsce odbyły się wybory do Sejmu i Senatu. Choć partia Jarosława Kaczyńskiego będzie samodzielnie i niepodzielnie rządzić w izbie niższe, izba wyższa okazuje się terenem opozycji.

Wczorajsze ogłoszenie wyników wyborów nie ucieszyło chyba nikogo. PiS wygrało wybory, będzie rządziło samodzielnie, ale politycy tej partii liczyli na większość konstytucyjną. Obeszli się smakiem. KO nadal pozostaje drugą największą siłą w parlamencie i pierwszą w obozie opozycji, ale jej wynik nie jest satysfakcjonujący ani dla wyborców, ani dla polityków tej koalicji. Lewica – podobnie liczyła chyba na więcej. Dla Koalicji Polskiej (PSL i Kukiz’15) sukcesem jest zapewne to, że udało się jej w ogóle wejść do Sejmu. Podobnie sytuacja ma się z Konfederacją…

Senat

Gdy jednak komentatorzy wskazywali na sukces PiS w Sejmu, zapomniano o Senacie. Tam zaś partia Kaczyńskiego przegrała… dwoma mandatami. W izbie wyższe zasiądzie 51 senatorów opozycji i 49 z PiS. Dokładne wyniki prezentują się następująco:

PiS zdobyło 44,71 proc, a KO 35,46 proc. Na trzecim miejscu podium domyka PSL z wynikiem 5,74, na czwartym znalazła się Lewica z poparciem 2,30 proc. Polaków.

Sejm

Z kolei wyniki do Sejmu z 99,4 proc. komisji to:

  • PiS 43,76 proc.
  • KO 27,24 proc.
  • Lewica 12,52 proc.
  • PSL 8,52 proc.
  • Konfederacja 6,79 proc.

Dają one dostateczną przewagę PiS, by nadal rządzić bez koalicjanta. Nawet jeśli pojawiłaby się jednak taka potrzeba, z pewnością partia z łatwością dogadałaby się z Konfederacją lub PSL (w przypadku Lewicy i KO sprawa byłaby nierealna ze względów wizerunkowych obu ugrupowań).

Wynik PiS jest pewnym fenomenem, bowiem po raz pierwszy w historii III RP wybory wygrywa ugrupowanie, które „przed chwilą” rządziło i do tego wygrywa je wynikiem, który pozwala na samodzielnie rządy (po raz kolejny!).

Obecnie pozostaje oczekiwać na expose kolejnego premiera (zapewne pozostanie nim Mateusz Morawiecki). W jakim kierunku podąży PiS w nowej kadencji? Zgodnie z zapowiedziami polityków, będzie to kontynuacja obranej już wcześniej drogi, czyli próby łączenia polityki socjalnej z liberalną. Jaki da to efekt? Przekonamy się wkrótce…

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o