W USA wczoraj odbyły się długo oczekiwane wybory prezydenckie. Obecnie nadal trwa jeszcze liczenie głosów. Rano czasu polskiego wydawało się, że Donald Trump ma dużą szansę na reelekcję. Teraz wiemy, że sprawa jest bardziej skomplikowana.

Walka o każdy głos

O ile sondaże przedwyborcze dawały pewny sukces Bidenowi, teraz widać, że politycy słusznie walczyli o każdy głos.

Przykładowo w Wisconsin i Michigan trwa zacięty pojedynek. W pierwszym z tych stanów Biden przegonił Trumpa, w drugim prezydent na razie wygrywa, ale wraz z dodawaniem kolejnych głosów widać, że jego przewaga topnieje. Te stany to łącznie 26 głosów elektorskich do zdobycia. To one mogą zadecydować o tym, kto zamieszka w Białym Domu.

Powyższe nie oznacza jednak, że Donald Trump nie ma już szans na sukces. Różnica między dwoma rywalami jest zbyt mała, by którykolwiek ze sztabów ogłosił czy to swój sukces, czy porażkę.

Mimo powyższego, o ile Biden zaapelował o spokój, tak Trump zaczął kreować nową teorię spiskową. Uważa, że Demokraci chcą mu „ukraść” wybory.

„Wiedziałem, że tak będzie i mówiłem o tym, od kiedy postanowiono o głosowaniu korespondencyjnym. Teraz naszym celem jest zapewnienie uczciwości wobec naszego narodu. To jest oszustwo!”

– grzmiał.

„Nigdy na to nie pozwolimy. Głosy nie mogą być oddawane po zamknięciu lokali wyborczych”

– pisał na Twitterze.

Portal oznaczył ten jego wpis ostrzeżeniem, że „może on wprowadzać w błąd co do procedur wyborczych”.

„Jeden z sondaży mówi, że już wygraliśmy w Arizonie. Otrzymaliśmy informację z Minnesoty i jesteśmy jeszcze w grze w Georgii, chociaż się tego nie spodziewaliśmy. Wygramy też w stanie Pensylwania!

Najprawdopodobniej wyniki poznamy jutro rano [czasu amerykańskiego – red.], ale to nie moja rola czy Trumpa, by powiedzieć, kto wygra, to Amerykanie muszą zdecydować. Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w wyborach!”

– mówił zaś Biden.

Zachęcamy też was do obejrzenia naszej debaty powyborczej, w której nasi eksperci komentowali sprawę z punktu widzenia rynków:

Poprzedni artykułSpółka Inno-Gene ma umowę dystrybucji testów na SARS-CoV-2 wartą ok. 50 mln zł
Następny artykułBCG: Po pandemii koronawirusa upowszechni się praca w modelu hybrydowym
Redaktor naczelny serwisu PortfelPolaka.pl. Pasjonat gospodarki i przemian, jakie w niej zachodzą. Publicysta oraz promotor walut cyfrowych i technologii blockchain.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments