Warzywa dla bogatych – dlaczego tak drogo?

Udostępnij

Atak zimy przyniósł katastrofę w uprawach w Hiszpanii i Maroku. To w połączeniu z wysokimi cenami energii przekłada się na bardzo wysokie ceny warzyw i puste półki sklepowe.

W efekcie, pomidory i papryka są dziś znacznie droższe, niż rok temu o tej samej porze. Za ich kilogram na polskich bazarach i w marketach trzeba obecnie zapłacić nawet 35 złotych.

Dlaczego warzywa tak drastycznie podrożały? Pomidory

Atak zimy w styczniu zniszczył zbiory w Hiszpanii oraz w Maroku, które jeszcze w lutym tonęło w śniegu. Wysokie koszty ogrzewania upraw pod osłonami sprawiły zaś, że wytwórcy w Holandii czy Polsce opóźniają produkcję i ograniczają jej wielkość.

W naszym kraju ceny importowanych warzyw podwyższa również wysoki kurs euro. W efekcie, w hurcie papryka czerwona kosztowała pod koniec lutego 21 złotych za kilogram, pomidory po 15 PLN, a ich ceny z tygodnia na tydzień wzrastały o kilka procent.

Ponadto, trzeba pamiętać, że mowa tutaj o cenach, po których hurtownie kupują od bezpośrednich importerów, a kolejni pośrednicy dokładają swoje marże. W efekcie, dziś za kilogram pomidorów malinowych i papryki zapłacimy dziś w niektórych marketach nawet 35 złotych.

W naszym kraju drożeje również cebula. Susze spowodowały bowiem ubytek podaży u głównych producentów w Unii Europejskiej, w tym w Hiszpanii, Francji i we Włoszech. Z kolei z powodu wojny istotnie zmalała produkcja cebuli w Ukrainie.

W efekcie, dziś cena cebuli sięga nawet 4.50 PLN za kilogram, podczas gdy jeszcze w połowie grudnia płacono za jej kilogram w skupach 2,28 PLN, co i tak było ceną prawie trzykrotnie wyższą niż w 2021 roku. Tak drogo jak dziś nie było natomiast nigdy.

Reglamentacja warzyw w brytyjskich supermarketach

W innych krajach Europy sytuacja wygląda jeszcze gorzej. W Polsce bowiem wspomniane warzywa można spokojnie kupić praktycznie w każdym supermarkecie. W Wielkiej Brytanii natomiast supermarkety zaczęły reglamentować sprzedaż.

Tesco sprzedaje tam po trzy paczki pomidorów, papryki, sałaty czy ogórków na klienta, a na podobne kroki zdecydowały się już sieci Morrisons, Aldi czy Lidl. Z kolei supermarkety Asda relacjonują również sprzedaż na gotowe i pakowane miksy sałatkowe, brokuły, kalafior i maliny.

Co dalej z cenami warzyw? ceny

Niestety, choć eksperci uważają, że ceny papryki i pomidorów osiągnęły już swój szczyt, to w marcu jeszcze nie powinny spadać. Nie stanie się tak, dopóki nie ruszy produkcja w Holandii, a to główny wytwórca warzyw spod osłon.

One pojawiają się w sklepach w kwietniu. Wtedy ceny warzyw rzeczywiście powinny zacząć się obniżać

Co zrobią konsumenci?

Eksperci od lat ostrzegają, że nasz kraj zbyt długie łańcuchy dostaw żywności, by móc czuć się bezpiecznie i utrzymując uzależnienie od nich, narażamy się na ryzyko wzrostów cen i problemów z podażą poszczególnych. Większość analityków prognozuje, że przy obecnych cenach konsumenci zaczęli już ograniczać zakupy warzyw.

Z kolei organizacje zajmujące się promocją świadomej konsumpcji od dawna zwracają uwagę, że aby minimalizować negatywny wpływ upraw na środowisko, powinniśmy stawiać na produkty lokalne, gdy są one naturalnie dostępne. Oznacza to, że pomidory powinno się spożywać głównie latem, ewentualnie jesienią, gdyż wtedy są one najtańsze i najzdrowsze.

Oczywiście import owoców i warzyw zniknąć nie może – w końcu większość społeczeństwa nie wyobraża sobie dziś życia bez bananów, cytrusów awokado czy także sałaty czy rzodkiewki – również zimą.

W takiej sytuacji trzeba się jednak pogodzić z tym, że będzie to przyjemność kosztowna, a w dłuższym ujęciu czasowym – być może zarezerwowana tylko dla bogatych.

Jakub Bandura
Jakub Bandura
Redaktor portalu PortfelPolaka.pl. Wiedzę z zakresu rynków finansowych i inwestowania zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta statystyki oraz analizy technicznej instrumentów finansowych.

Najnowsze

Zobacz również