Straszyli podwyżkami cen paliw a mamy cud

Udostępnij

Od 1 stycznia 2023 roku stawki VAT na paliwa silnikowe wzrosły z 8% do 23%. Wynika to ze zmian w tarczy antyinflacyjnej, która od początku 2023 roku funkcjonuje w okrojonym kształcie. W górę poszła także opłata paliwowa, o 14 groszy na litrze benzyny i 10 groszy na litrze diesla.

Jednocześnie w sobotę gwałtownie spadły hurtowe ceny paliw w PKN Orlen. Koncern ma dominującą pozycję na polskim rynku. W efekcie hurtowe ceny benzyny Pb 95 i oleju napędowego poszły w dół o około 12%, do najniższych poziomów od przełomu lutego i marca 2022 roku. A w niedzielę doszło do kolejnej obniżki.

Z tego powodu ceny na stacjach – pomimo podwyżki stawki VAT – pozostały bez większych zmian. Czy oznacza to, że PKN Orlen sztucznie zawyżał cenę paliw pod koniec ubiegłego roku, zwiększając przy tym swoją marżę?

Szokująca obniżka hurtowych cen paliw w PKN Orlen Dystrybutory paliwa

Cud zaczął się 30 grudnia, gdy nagle PKN Orlen zaczął obniżać hurtowe ceny paliw, które od wielu dni, pomimo korzystnych układów na światowych rynkach, były bardzo stabilne, ewentualnie nawet powoli rosły.

W efekcie, w sobotę cena jednego metra sześciennego benzyny Pb 95 w PKN Orlen spadła do 5245 złotych z 5936 w piątek. Z kolei cena oleju napędowego została obniżona do 6057 PLN z 6895 w piątek. Cena benzyny PB 98 spadła zaś do 5543 złotych za metr sześcienny z 6265 w piątek.

W niedzielę płocki koncern paliwowy opublikował na swojej stronie kolejne zmiany w hurtowym cenniku. Wynika z nich, że cena jednego metra sześciennego benzyny Pb 95 wynosi aktualnie 5106 złotych. Olej napędowy kosztuje 6094 PLN za metr sześcienny, a benzyna Pb 98 – 5470 złotych.

Oznacza to, że na przestrzeni zaledwie dwóch dni metr sześcienny Pb 95 potaniał o 830 złotych. Cena metra sześciennego oleju napędowego spadła o 801 PLN, a Pb 98 – o 795 złotych. Mamy tu zatem obniżki rzędu 13-14%. Co więcej, to najniższe poziomy hurtowych cen paliwa od lutego ubiegłego roku.

W konsekwencji, ceny na stacjach benzynowych – pomimo wyraźnej podwyżki stawki VAT oraz opłaty paliwowej – zostały utrzymane na tym samym poziomie.

PKN Orlen zawyżył cenę paliw pod koniec 2022 roku?

W ostatnich tygodniach 2022 roku mieliśmy do czynienia ze spadającymi cenami ropy naftowej i gotowych paliw. Taka sytuacja powinna mieć przełożenie na malejące ceny hurtowe oraz detaliczne na stacjach benzynowych w Polsce – zwłaszcza, że dodatkowo polski złoty zaczął umacniać się do dolara.

Jednak ceny na polskich stacjach nie chciały spadać, ponieważ nie malały ceny w hurcie. Doszło natomiast do niecodziennej sytuacji – paliwa w cenie netto (przed opodatkowaniem) oferowane przez polskie rafinerie stały się droższe od cen netto paliw w większości krajów Unii Europejskiej. PKN Orlen

Okazuje się bowiem, że w końcówce listopada rafinerie oferowały benzynę Pb 95 drożej niż w Polsce tylko w Danii i Hiszpanii, przy czym ceny w tych dwóch krajach były tylko minimalnie wyższe niż w Polsce. Jeśli zaś chodzi o olej napędowy, wyższa cena netto niż w Polsce obowiązywała w końcówce listopada jedynie w Szwecji.

Następnie, przez niemal cały grudzień ceny hurtowe paliw w Polsce stały na zadziwiająco wysokim poziomie. Wniosek nasuwa więc się sam – PKN Orlen przygotował się do podwyższenia stawek podatków, z wyprzedzeniem podwyższając ceny hurtowe – i znacząco zwiększając swoją marżę – aby następnie móc je wyraźnie opuścić.

Orlen zaszkodził przedsiębiorcom i przyczynił się do wzrostu inflacji?

W praktyce, z punktu widzenia gospodarki polskiej, sytuacja wygląda tak, że Skarb Państwa przekłada środki z jednej kieszeni do drugiej. Wcześniej zarabiała spółka państwowa, a teraz kwotę weźmie sobie po prostu Urząd Skarbowy,

Jednocześnie, z punktu widzenia przedsiębiorców sytuacja, w której VAT jest wysoki, a marże niskie, jest znacznie lepsza niż sytuacja, w której mamy tę samą cenę detaliczną, a w niej niskie podatki i ekstremalnie wysokie marże.

Przedsiębiorcy mogą bowiem odliczyć VAT od ceny zakupu paliwa, ale nie mogą odliczyć od podatku marż hurtowych czy detalicznych narzucanych przez państwowych monopolistów. Jeśli to zatem prawda, że sztucznie utrzymywano wysokie marże, aby nie doszło do obniżenia cen detalicznych, to w podwójny sposób to działanie przyczyniło się do wzrostu inflacji.

Po pierwsze, ceny detaliczne na stacjach były wysokie, a po drugie – na dwa sposoby rosły w ten sposób koszty przedsiębiorców, którzy następnie byli zmuszeni podwyższać ceny swoich usług i produktów.

Wyjaśnienia głównego ekonomisty PKN Orlen

Główny ekonomista PKN Orlen Adam B. Czyżewski w rozmowie z Polską Agencją Prasową tłumaczył, że cena detaliczna była kształtowana tak, by nie doprowadzić do wzrostu popytu, co w warunkach ograniczonej podaży musiałoby się skończyć kolejkami na stacjach benzynowych i brakiem paliw. Dodał on również, że utrzymywanie ceny na poziomie gwarantującej zbilansowanie popytu z podażą to świadoma polityka na całym świecie, nie tylko w PKN Orlen. stacja paliw

Adam B. Czyżewski wyjaśnił także, iż gdyby ceny były za niskie, koncern musiałby reglamentować paliwa. Na całym świecie podaż jest ograniczona, paliw po prostu brakuje i dopiero jak w drugiej połowie roku ruszą nowe rafinerie, sytuacja się poprawi i paliw będzie więcej.

Na koniec główny ekonomista PKN Orlen przytoczył przykład Węgier, gdzie ceny przez wiele miesięcy były zamrożone na zbyt niskim poziomie, co spowodowało realne braki paliw na stacjach, a Węgrzy musieli jeździć tankować na Słowację.

Jakub Bandura
Jakub Bandura
Redaktor portalu PortfelPolaka.pl. Wiedzę z zakresu rynków finansowych i inwestowania zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta statystyki oraz analizy technicznej instrumentów finansowych.

Najnowsze

Zobacz również