Stopy proc. NBP powinny wynosić 17 proc., uważa Trader21

Udostępnij

Adam GlapińskiWzrost stóp proc. NBP przyczynia się do wyraźnego wzrostu rat kredytów hipotecznych. To też sprawia, że wielu kredytobiorców z niepokojem patrzy w przyszłość słysząc słowa prezesa Rady Polityki Pieniężnej wskazującego, że stopy proc. wzrosną jeszcze wyżej. Czy jest jakiś poziom maksymalny, którego prezes Glapiński przekroczyć się nie odważy? Trader21 uważa, że „nie ma czegoś takiego jak sufit”.

RPP dokonała największej podwyżki od 22 lat

Zgodnie z rynkowymi oczekiwaniami, Rada Polityki Pieniężnej (RPP) zdecydowała podczas kwietniowego posiedzenia o podwyższeniu stóp procentowych. Nie lada zaskoczeniem okazała się jednak skala tej podwyżki, gdyż wyniosła ona aż 100 pb., co okazało się największą pojedynczą podwyżką od września 2000 r.

To też sprawiło, że stopa referencyjna, która jeszcze w październiku wynosiła 0,10 proc., wzrosła do 4,50 proc., co jest najwyższym poziomem od listopada 2012 roku.

Stopy proc. wzrosną do 7,5 proc.

Ekonomiści ING uważają, że NBP na tym nie poprzestanie i w kolejnych miesiącach zdecyduje się na kolejne podwyżki stóp proc.

– Uważamy, że czekają nas kolejne podwyżki stóp (…) Sądzimy, że rynek nie docenia przyszłych ścieżek podwyżek stóp – wskazują eksperci ING dodając, iż w ich ocenie, główna stopa proc. wzrośnie w tym roku do 6,5 proc., a w 2023 roku 7,5 proc. To więcej, niż jest wyceniane przez rynki.

– Uważamy, że obecne otoczenie makroekonomiczne wymaga dalszych podwyżek stóp. Mamy do czynienia z szokami podażowymi na trzech rynkach: energii, metali i żywności. Wzrost kosztów dopiero teraz zaczął przekładać się na ceny konsumpcyjne, a sytuacja ta będzie się utrzymywać przez kilka miesięcy – przyznali ekonomiści ING.

Sznur na szyi kredytobiorców

Ekonomiści Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) wyliczają z kolei, iż wzrost stóp procentowych do 7,5 proc. oznacza, że wysokość raty kredytowej dla kredytu o wartości 500 tys. sięgać będzie około 80 proc. średniego wynagrodzenia.

– Przy takiej wysokości część kredytobiorców zacznie mieć problemy przy regulowaniu bieżących zobowiązań – wskazują eksperci PIE dostrzegając, że ostrzeżenie przed tym zagrożeniem już dziś formułują prezesi niektórych banków komercyjnych.

Stopy proc. powinny wynosić 17 proc.

Odpowiadać na pytanie, czy istnieje jakaś górna granica do której bank centralny może podnieść stopy proc., Trader21 wskazał, iż nie ma czegoś takiego jak sufit.

– Jeżeli masz rozsądnie zarządzaną walutę czy rozsądne podejście do stóp procentowych, to zazwyczaj masz je utrzymywane na poziomie 1 czy 2 proc. powyżej inflacji (…) Żeby utrzymać siłę nabywczą waluty, stopy procentowe zawsze powinny być utrzymywane 1-2 proc. powyżej inflacji – wyjaśnił Trader21 w rozmowie z Adrianem Gorzyckim na kanale Przygody Przedsiębiorców.

Odnosząc się do przyczyn obecnej inflacji, Trader21 wskazał, iż winni tak dynamicznego wzrostu cen są w głównej mierze rządzący i decydenci banku centralnego.

W jego ocenie, zamknięcie ludzi w domach, do czego doszło po wybuchu pandemii przed dwoma laty sprawiło, że społeczeństwo niechętne było do wydawania waluty i zaciągania kredytów. Niektórzy wręcz panicznie kumulowali oszczędności w obawie przed utratą pracy. Po chwili, kiedy wszystko zaczęło wracać jednak do normy, te same osoby zaczęły znowu wydawać pieniądze.

– Człowiek to jest takie zwierze, które się bardzo szybko adaptuje – wskazał Trader21 dodając, że efektem lockdownu jest oficjalna inflacja na poziomie 10 proc. a realna pewnie gdzieś bliżej 15 proc. Jego zdaniem, jeżeli inflacja wynosi 15 proc., to stopy procentowe już powinny być na poziomie 16-17 proc.

– Ja to mówię dzisiaj, dzisiaj to byłby szok, ale czas na takie podwyżki był w 2017 roku. W 2016 r. globalnie osiągnęliśmy dołek inflacyjny i to był czas na pierwsze podwyżki. Gdyby w 2017 r. Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy proc. z 2 proc. na 4 proc. dałaby sygnał: inflacja zaczyna rosnąć, będziemy podnosić stopy procentowe, to mnóstwo osób nie kupiłoby mieszkań, tym samym ceny mieszkań nie byłyby tak wywindowane – dodał Trader21 w rozmowie z Łukaszem Smolarskim z kanału Biznes Misja.

Arkadiusz Jóźwiak
Arkadiusz Jóźwiak
Autor licznych felietonów oraz tekstów edukacyjnych poruszających szeroką tematykę inwestycyjną począwszy od psychologii, a na analizie technicznej i fundamentalnej skończywszy. Prelegent wielu konferencji inwestycyjnych oraz szkoleń online. Skrupulatność i konsekwencja w działaniu zostały docenione przez wielu inwestorów, co skutkowało m.in. nominacją w konkursie organizowanym przez fundację Invest Cuffs w kategorii Dziennikarz Roku 2019 oraz zdobyciem statuetki NEXUS w kategorii Analityk Roku 2019.

Najnowsze

Zobacz również