Stacje ładowania – czy da się zarobić na ładowaniu samochodów?

Udostępnij

Choć Polska znajduje się daleko od czołówki europejskiej stawki pod kątem elektromobilności (od Niemiec czy Francji dzieli nas kilka lat rozwoju), to nie da się zaprzeczyć, iż ten ekologiczny rodzaj napędu podbija serca rodzimych kierowców. I to obecnie w porównywalnym tempie, co w Europie Zachodniej. Cały rynek aut elektrycznych rośnie bowiem przynajmniej o kilkadziesiąt procent rocznie. Każdego miesiąca Polacy i krajowe firmy rejestrują bowiem już po około 1500 nowych zelektryfikowanych aut.

Dużo wolniej rośnie natomiast sieć stacji ładowania. Polska ma już bazową siatkę, pozwalającą na podróżowanie po kraju, ale daleko jej jeszcze do gęstości i niezawodności stacji na Zachodzie. W związku z tym warto zadać pytanie, które nasuwa się w zasadzie samo – czy na stacjach ładowania samochodów elektrycznych można zarobić? Jak wygląda taki biznes i z jakimi kosztami się wiąże? Przekonamy się poniżej:

Sytuacja na rynku elektromobilności w Polsce

Zacznijmy od tego, iż nabywcami samochodów elektrycznych są zazwyczaj właściciele domów. Oznacza to, że instalują oni w garażach stacje ładowania. Dzięki temu kupują energię elektryczną po cenie konsumenckiej. Co więcej korzystają z taryfy nocnej lub instalują fotowoltaikę, co pozwala im na ogromną oszczędność. Niektórzy z nich mają nawet możliwość ładowania auta elektrycznego również w pracy.

Problem pojawia się, gdy samochodem elektrycznym wybieramy się na wczasy lub w podróż służbową. Wtedy jesteśmy daleko od domu, a zasięg naszego auta jest ograniczony. Trzeba więc korzystać z publicznych stacji ładowania – najlepiej szybkich, aby nasz postój w trasie był jak najkrótszy. A skoro – jak już wspomnieliśmy – cały czas w Polsce rynek samochodów elektrycznych rośnie w sposób dynamiczny, z każdym miesiącem zwiększa się także zapotrzebowanie na stacje ładowania.

Perspektywy na przyszłość

Fit for 55

Warto również dodać, że czołowi producenci aut mają w swoich ofertach coraz więcej modeli elektrycznych, a Unia Europejska wprowadza regulację “Fit for 55”. Jest to pakiet unijnych aktów prawnych, które mają na celu zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych o 55% względem roku 1990. Ma on być zrealizowany do 2030.

Fit for 55 odnosi się do okresu przejściowego, prowadzącego docelowo do neutralności klimatycznej w 2050 roku w całej UE. Zgodnie z założeniami pakietu, do 2035 roku ma zostać wprowadzony zakaz sprzedaży nowych samochodów spalinowych, natomiast do 2025 ma powstać minimum 1 stacja ładowania o mocy nie mniejszej niż 300 kilowatów na każde 60 kilometrów autostrad w Unii Europejskiej.

Zmiany legislacyjne

Na tempo wzrostu liczby stacji ładowania mają wpłynąć także planowane zmiany legislacyjne w obszarze Ustawy o elektromobilności. Zgodnie z zapowiedziami ma przynieść ona pozytywne skutki w postaci przepisów mających na celu między innymi skrócenie – wciąż najdłuższych w Europie – procedur przyłączeniowych, czy też zoptymalizowanie relacji pomiędzy operatorem ogólnodostępnej stacji ładowania, a dostawcą usługi ładowania.

Szacunki na 2025 Para kupuje samochód elektryczny i trzyma kartkę z napisem

W związku z powyższym, nieunikniony dynamiczny wzrost liczby pojazdów elektrycznych w najbliższych latach stworzy konieczność szybkiego rozwoju infrastruktury ładowania. Według szacunków w 2025 roku po polskich drogach będzie jeździć ponad pół miliona pojazdów elektrycznych, a liczba ogólnodostępnych punktów ładowania konieczna do obsługi takiej liczby pojazdów wyniesie ponad 43 tysiące.

Dane rynku elektromobilności na koniec grudnia 2021

Na koniec grudnia 2021 roku w Polsce zarejestrowanych było ponad 38 tysięcy aut elektrycznych. Funkcjonowały natomiast 3874 publiczne punkty ładowania, znajdujące się na 1932 ogólnodostępnych stacjach. Co ważne, tylko 31% z nich stanowiły szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC). Pozostałe 69% to wolne ładowarki prądu przemiennego.

Ponadto, 54% wszystkich ogólnodostępnych stacji ładowania w Polsce funkcjonuje w miastach liczących powyżej 100 tysięcy mieszkańców. Ranking miast z największą liczbą ładowarek otwiera Warszawa. Kolejne pozycje zajmują: Katowice, Kraków, Poznań, i Gdańsk.

W podziale na województwa, najwięcej ogólnodostępnych stacji zlokalizowanych jest na terenie województwa mazowieckiego, śląskiego, dolnośląskiego, małopolskiego i pomorskiego. 32% ogólnodostępnych stacji ładowania w Polsce znajduje się na publicznych parkingach, 23% w obrębie galerii handlowych, 17,5% na terenach hoteli, a 12% na stacjach paliw. Zdecydowana większość – 92% stacji ładowania w Polsce, otwarta jest 24 godziny na dobę.

Potencjał wzrostowy na rynku infrastruktury ładowania samochodów elektrycznych jest więc ogromny.

Koszt stacji ładowania samochodów elektrycznych

Model biznesowy jest dość prosty – stawiamy stację ładowania i przyłączamy się do jednej z kilku dużych sieci ładowania lub zaczynamy tworzyć własną. Oczywiście taka stacja wiąże się z pewnymi kosztami na start, konkretnie związanymi z zakupem sprzętu, jego instalacją i podłączeniem do prądu, a także zakupem lub stworzeniem aplikacji do świadczenia usługi ładowania. W praktyce, koszt startowy takiego biznesu z jedną ładowarką zamyka się w kwocie od 110 tysięcy (z ładowarką AC) do 200 tysięcy (z ładowarką DC) złotych.

Sposoby na zarabianie Słoik z pieniędzmi obok ładującego się samochodu elektrycznego

Jak natomiast można zarabiać? Zgodnie z ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych z 2018 roku możemy pobierać opłaty za świadczenie usługi na trzy sposoby:

  • Za minuty
  • Za kilowaty
  • Za podłączenie.

W szczególności druga opcja wydaje się maksymalnie przejrzysta. Po prostu, kupujemy prąd, narzucamy marżę i świadczymy usługę ładowania. Pozostaje kwestia znalezienia odpowiedniej lokalizacji na nasz biznes. To właśnie wybór miejsca decyduje o ewentualnych wyższych nakładach związanych z inwestycją oraz wpływa na liczbę sesji, czyli czas ładowania pojazdów na danej stacji.

Zwrot ze stacji typu AC (wolnych) i DC (szybkich) jest z kolei istotnie różny ze względu na proporcję cen sprzedaży usług ładowania na tych stacjach i cen zakupu energii elektrycznej. Rentowność stacji ładowania zmienia się także w czasie – w teorii będzie ona rosnąć wraz ze wzrostem rynku samochodów elektrycznych, co powoduje, że na ładowaniu samochodów elektrycznych będzie można zarobić coraz więcej.

Czy dziś da się zarobić na stacji ładowania?

Niestety, dane aktualne na 2021 rok ukazują, że obecnie biznes polegający na instalowaniu i udostępnianiu ładowarek dla aut jeszcze nie jest rentowny. Z tego powodu, czołowe polskie sieci stacji ładowania postanowiły ponownie przemyśleć swoje pierwotne plany dotyczące ekspansji w tym biznesie i obecnie przeprowadzają ją wolniej, niż pierwotnie zakładały – po prostu stawiają mniej stacji.

Z drugiej strony jeszcze parę lat temu sytuacja w krajach Europy Zachodniej wyglądała identycznie. Dziś jednak popyt na publiczne punkty ładowania jest w nich już znacznie większy, co oczywiście wiąże się ze wzrostem liczby aut elektrycznych.

Wydaje się więc, że operatorzy stacji ładowania zwyczajnie muszą przez pierwszych kilka lat traktować zakup stacji jako inwestycję długoterminową. Biorąc pod uwagę tempo rozwoju elektromobilności, a także wspomniane regulacje Unii Europejskiej, rynek ten zdecydowanie będzie się rozwijał, a publiczne stacje ładowania będą w przyszłości zyskiwać na znaczeniu. Jak zatem widzimy mamy tutaj do czynienia ze zdecydowanie perspektywicznym biznesem, który na razie nie pozwoli jednak na szybki zwrot z inwestycji, a co więcej w minionych latach w naszym kraju jeszcze nie dał zarobić.

Jakub Bandura
Jakub Bandura
Redaktor portalu PortfelPolaka.pl. Wiedzę z zakresu rynków finansowych i inwestowania zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta statystyki oraz analizy technicznej instrumentów finansowych.

Najnowsze

Zobacz również