Sektor bankowy stanowi wyjątkowy element gospodarki państwa, z jednej strony mający olbrzymi wpływ na oszczędności i inwestycje obywateli, z drugiej – na działalność przedsiębiorstw, a na najwyższym poziomie – na wyniki gospodarcze państwa.
Stąd też stabilność i rozwój sektora bankowego muszą być uwzględnione w planach dotyczących rozwoju gospodarczego kraju. W najnowszym odcinku “Poranku z rynkami” gościem Tymoteusza Nowaka – redaktora naczelnego Telewizji Biznesowej był Adrian Zwoliński – dyrektor departamentu Rynku Finansowego i Prawa Korporacyjnego w Konfederacji Lewiatan.
Adrian Zwoliński przedstawił postulaty Konfederacji Lewiatan dotyczącego polskiego sektora bankowego i edukacji finansowej Polaków. Oto, czego się dowiedzieliśmy:
Jaka jest propozycja Konfederacji Lewiatan na poprawę edukacji finansowej Polaków?
Konfederacja Lewiatan proponuje, aby 5% wpływów z podatku bankowego było przeznaczane na popularyzację wiedzy dotyczącej podstaw bankowości, ubezpieczeń, finansów osobistych i rynku bankowego.
Jest to bowiem niezbędne, aby budować wśród polskich obywateli wiedzę, jak inwestować i dywersyfikować możliwości inwestycji.
Dlaczego Konfederacja Lewiatan postuluje o zniesienie podatku Belki?
Według Konfederacji Lewiatan zniesienie podatku Belki mogłoby wpłynąć ujemnie na poziom inflacji, gdyż oszczędzanie – choćby za pomocą przechowywania środków na lokatach i kontach oszczędnościowych – zyskałoby wtedy na popularności.
Jakie zmiany w podatku bankowym proponuje Konfederacja Lewiatan?
Konfederacja Lewiatan postuluje, aby z podatku bankowego wyłączyć aktywa, które mają związek z restrukturyzacją przedsiębiorstw czy finansowaniem Europejskiego Zielonego Ładu.
Co dalej z wakacjami kredytowymi?
Adrian Zwoliński zdecydowanie nie jest zwolennikiem wakacji kredytowych w obecnych warunkach makroekonomicznych. Uważa on bowiem, że do wspierania kredytobiorców w trudnej sytuacji powinien służyć Fundusz Wsparcia Kredytobiorców, a nie dodatkowy instrument.
Ponadto, Adrian Zwoliński twierdzi, że wprowadzenie wakacji kredytowych miałoby słuszność jedynie w ekstremalnej sytuacji kredytowej, która mogłaby zaważyć na stabilności sektora bankowego. Obecnie zaś, dane Biura Informacji Kredytowej nie wskazują na pogorszenie się jakości portfela kredytów złotówkowych.
Co więcej, w ostatnim czasie mieliśmy do czynienia z obniżkami stóp procentowych, co doprowadziło do spadku wskaźnika WIBOR. Na dodatek, warto pamiętać, że obecnie inflacja w naszym kraju wyraźnie spadła, jej obecna wartość jest daleka od ubiegłorocznych szczytów.
Otoczenie makroekonomiczne wyraźnie się więc poprawiło. Z tego powodu Adrian Zwoliński absolutnie nie widzi powodu, by wprowadzać wakacje kredytowe w 2024 roku – zwłaszcza w takim kształcie, jak proponuje obecny rząd.
Wakacje kredytowe 2024 a próg dochodowy
Okazuje się bowiem, że w przyszłym roku w przypadku wakacji kredytowych ma obowiązywać kryterium finansowe do 400 tysięcy złotych.
Z kolei dla kredytów w wysokości od 400 do 800 tysięcy złotych będzie obowiązywać próg dochodowy – z wakacji kredytowych będą mogli skorzystać kredytobiorcy, u których rata kredytu przekracza 50% dochodów gospodarstwa domowego.
W praktyce, zdecydowana większość kredytobiorców zostanie objęta wakacjami kredytowymi – także dla tych, którzy tak naprawdę tej pomocy nie potrzebują. Ponadto, kredytobiorcom trudno będzie wyliczyć, czy spełniają opisywane kryterium dochodowe – a banki nie mają obecnie możliwości technicznych, by to weryfikować.
Zapraszam do samodzielnego zapoznania się z całą rozmową, nagranie znajduje się poniżej:

