Polskie władze chcą pokonać epidemię koronawirusa. Problem polega na tym, że zaczynają podejmować nader chaotyczne działania.

Konferencje online nie dla stref czerwonych

Przypomnijmy, że nasz kraj podzielono na strefy żółte i czerwone. Obowiązują w nich różne obostrzenia. Teraz okazuje się, że w czerwonych nie można już organizować konferencji… online.

„Polski rząd nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać. Właśnie dostałem od organizatorów I love Marketing & Commerce wiadomość: ‚Wyszło oficjalne rozporządzenie rządu w sprawie nowych obostrzeń i znalazł się tam przepis kuriozalny (§ 29 ust. 1 pkt 1). Zgodnie z nim w strefie czerwonej jest zakaz organizacji konferencji w jakiejkolwiek formie, łącznie z… online. Nieważne, ile jest metrów kwadratowych na osobę, nieważne, jakie standardy sanitarne będą zapewnione, wszelka tego typu działalność łącznie z transmisjami jest zakazana, sprawdziliśmy to z dwiema niezależnymi kancelariami prawnymi'”

– poinformował na Facebooku Paweł Fornalski z firmy IAI.

Polski Rząd nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać. Nie ma to jak testing prawa na produkcji.Właśnie dostałem od…

Opublikowany przez Pawła Fornalskiego Niedziela, 18 października 2020

 

O co jednak chodzi? Czy to tylko bubel prawny, z którego władza szybko się wycofa? Czy może ktoś pomylił tu COVID-19 z wirusem komputerowym? Jak wie każdy, wydarzenia online nie wymagają zebrania tłumu w jednym miejscu. Nawet prelegenci najczęściej przemawiają do widzów zdalnie z własnego domu czy mieszkania (teoretycznie mogą to robić nawet w czasie odbywania kwarantanny).

Bezsens nowego przepisu wyłapał dziś w czasie obrad Sejmu Cezary Tomczyk z KO.

Informuję pana marszałka, że Sejm jest w czerwonej strefie i ludzie, którzy oglądają nasze obrady, robią to nielegalnie. Takie przepisy wprowadzacie, robicie je na kolanie – ironizował na sejmowej mównicy.

Inne dziwne ruchy władzy

Jarosław Kaczyński PiSZ ostrym sprzeciwem spotkała się też decyzja dot. zamknięcia od minionej soboty siłowni, basenów czy klubów fitness. Wczoraj pojawiła się pogłoska o tym, że te mają zostać ponownie otwarte za parę dni. Jak na razie nic więcej nie wiadomo w tej kwestii.

To jednak nie koniec dziwnych posunięć rządu. Przypomnijmy, że od tygodnia w godz. od 10 do 12 w sklepach mogą przebywać tylko seniorzy. Władza nie wykluczyła jednak z przepisu sklepików szkolnych. Te w wyżej podanych godzinach nie obsługują więc uczniów.

WallStreet 24 online
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments