Polskę czeka recesja! Obniżka stóp proc. zachwieje gospodarką

901

Moim zdaniem Rada Polityki Pieniężnej (RPP) powinna już teraz wesprzeć gospodarkę obniżając stopy procentowe – wskazuje prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Adam Glapiński, dodając jednocześnie, że banki powinny umożliwić kredytobiorcom odroczenie spłat zobowiązań w razie spadku dochodów, który z pewnością dotknie część ich klientów.

RPP obniży stopy proc. NBP po raz pierwszy od 5 lat

Prezes banku centralnego w wypowiedzi dla Polskiej Agencji Prasowej, którą opublikowano na stronie banku wskazał, że osobiście będzie proponował RPP obniżenie stóp procentowych NBP. Działanie to miałoby w natychmiastowy i bezpośredni sposób obniżyć koszty zaciągniętych zobowiązań kredytowych. Jest to więc ulga dla wszystkich zadłużonych.

– Zmianami stóp procentowych nie zapobiegniemy zaburzeniom po stronie podaży, ani nie sprawimy, że w krótkim okresie wzrośnie w gospodarce popyt, ale obniżymy obciążenia wynikające z istniejących zobowiązań i wspomożemy budżety firm i gospodarstw domowych, a także obniżymy koszty obsługi długu publicznego. Brak takich działań mógłby pogłębić problemy, które w sposób nieunikniony spowoduje rozprzestrzenianie się koronawirusa oraz pogorszenie nastrojów, które już następuje – wskazał Glapiński.

Warto w tym miejscu przypomnieć jednak, że jeszcze podczas ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej Adam Glapiński przewidywał, że stopy procentowe zostaną utrzymane na obecnym poziomie do końca obecnej kadencji Rady. Okazuje się jednak, że wpływ pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 wywołującego chorobę COVID-19 na polską gospodarkę może być większy niż pierwotnie zakładano. Tym samym RPP pójdzie prawdopodobnie w ślad za innymi bankami centralnymi jak m.in. Bank Rezerw Australii, amerykańska Rezerwa Federalna, Bank Kanady czy Bank Anglii i również obniży poziom stóp procentowych.

Gdyby do tego doszło, byłaby to pierwsza zmiana stóp procentowych od marca 2015 roku, gdy prezesem Rady był jeszcze Marek Belka.

Kredytobiorcy odetchną z ulgą

Obniżenie stopy referencyjnej NBP natychmiast znalazłoby swoje odbicie w wysokości rat obciążających kredytobiorców. Niższe stopy proc. oznaczają bowiem również niższe oprocentowanie kredytów i kart kredytowych.

Ekonomiści Banku Ochrony Środowiska (BOŚ) prognozują, że Rada obniży stopy procentowe łącznie o 50 pkt baz., w skali 25 pkt baz. na posiedzeniach w kwietniu i maju.

Zakładając, że stopa zostałaby obniżona o 25 punktów bazowych (0,25 punktu procentowego), dla osoby, która zaciągnęła kredyt hipoteczny w wysokości 300 tys. zł na 30 lat z 2-procentową marżą, oznaczałoby to spadek comiesięcznych obciążeń z 1380 zł do 1338 zł. Przy obniżce o 50 punktów bazowych (0,5 punktu procentowego) rata przykładowego kredytu spadłaby natomiast poniżej 1300 zł.

Czy czeka nas hiperinflacja?

Wypowiedź prezesa NBP zbiegła się z publikacją raportu, w którym Główny Urząd Statystyczny (GUS) poinformował, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w lutym 2020 r. w porównaniu z lutym 2019 r. aż o 4,7% (przy wzroście cen usług – o 6,4% i towarów – o 4,1%), co jest największym wzrostem od maja 2011 r., kiedy to ceny rosły w tempie 5,0%. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że (przynajmniej teoretycznie) obniżka stóp procentowych mogłaby doprowadzić do wzrostu inflacji. Czy zatem w najbliższym czasie wzrost cen wymknie się spod kontroli? Czy powinniśmy obawiać się hiperinflacji?

Glapiński zwraca uwagę, że spowodowany przez pandemię spadek popytu na usługi i towary nieżywnościowe oraz silne obniżenie się cen surowców na rynkach światowych sprawią, że inflacja będzie się w najbliższych kwartałach obniżać i kształtować poniżej naszych dotychczasowych oczekiwań.

Obniżka stóp proc. zachwieje gospodarką

Ekonomiści Banku PKO BP uważają jednak, że obniżka stóp procentowych może przynieść efekty dopiero w dłuższym okresie. Tymczasem potrzebne są działania, których efekty będą lepsze i przede wszystkim szybsze.

– Wyjątkowe warunki w których obecnie funkcjonuje gospodarka, jak również charakterystyka krajowego sektora bankowego oznaczają, że obniżka stóp nie tylko nie pomoże gospodarce, ale może spowodować wymierne szkody. W naszej ocenie istnieje szereg innych działań, których zastosowanie przez NBP przyniosłoby szybsze i lepsze efekty” – oceniają ekonomiści PKO BP w niedzielnej analizie.

Polskę czeka techniczna recesja

Aleksandra Świątkowska, ekonomistka Banku Ochrony Środowiska przyznała w rozmowie z Business Insider Polska, że spodziewa się technicznej recesji w I połowie 2020 r., co oznacza dwa kwartały z rzędu spadku wzrostu PKB.

– W pierwszej połowie roku dynamika PKB może obniżyć się w kierunku 1,0 proc. rdr, po czym pod koniec roku silniej wzrosnąć nawet w kierunku 3,0 proc. rdr na przełomie 2020 i 2021 r. Jednak kwartał do kwartału wzrost gospodarczy ma spaść o ok. 0,5 proc., co oznacza techniczną recesję. W całym 2020 r. PKB Polski ma wzrosnąć o 1,9 proc., czyli aż o 1,8 pkt. proc. mniej niż wciąż zakłada to rząd w budżecie na ten rok. – czytamy na stronie Business Insider Polska.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments