Europejski Urząd Statystyczny (Eurostat) opublikował najnowsze dane dotyczące dynamiki wzrostu cen dóbr i usług konsumpcyjnych w strefie euro, Unii Europejskiej oraz poszczególnych krajach członkowskich. Z raportu tego wynika, że inflacja w Polsce jest jedną z najwyższych w całej Unii Europejskiej.
Polska w czołówce niechlubnego rankingu
Według metodologii unijnej (HICPI*), ceny dóbr i usług wzrosły w Polsce w maju 2023 r. w stosunku do maja 2022 r. aż o 12,5 proc., co jest drugim najwyższym wynikiem w Unii Europejskiej. Na uwagę zasługuje fakt, iż w aż 7 krajach członkowskich UE inflacja wciąż przekracza barierę 10 proc., z czego w jednym (na Węgrzech) wynosi on niemal 22 proc.

Inflacja spowalnia
Optymistycznym w tej całej sytuacji jest fakt, iż dynamika wzrostu cen w ostatnim czasie spowolniła. Z raportu Eurostatu wynika bowiem, że roczna stopa inflacji w całej Unii Europejskiej wyniosła w maju br. 7,1 proc. spadając z 8,1 proc. raportowanych kwietniu br. i 8,8 proc. w maju ub.r.
W tym samym czasie, w strefie euro, a więc w grupie 20 państw członkowskich UE, których walutą jest euro odnotowano wzrost cen na poziomie 6,1 proc. wobec 7,0 proc. w kwietniu br. i 8,1 proc. w maju ub.r.
Z raportu Eurostatu wynika także, że w porównaniu z kwietniem br. roczna inflacja spadła w we wszystkich państwach członkowskich UE.
Najniższą inflację odnotowano w Luksemburgu (2,0 proc.), Belgii (2,7 proc.) oraz Danii i Hiszpanii (2,9 proc.). Najwyższe roczne stopy odnotowano zaś na Węgrzech (21,9 proc.) oraz w Polsce i Czechach (12,5 proc.)
Inflacja to ukryty podatek
Mimo, że wzrost cen bezpośrednio dotyka wszystkich konsumentów, których oszczędności tracą na wartości, to ekonomiści zwracają uwagę, iż wysoka inflacja jest na rękę rządzącym. Niektórzy nazywają ją nawet ukrytym podatkiem.
– Dla gospodarstw domowych inflacja ma tę cechę, że redukuje siłę nabywczą z trudem zarabianych pieniędzy. Za tą samą kwotę z czasem możemy kupić coraz mniej towarów i usług. Jednocześnie wraz z coraz wyższymi cenami do budżetu trafia więcej pieniędzy z podatków pośrednich, głównie z VAT i akcyzy – zauważa Ireneusz Jabłoński, ekonomista i ekspert Centrum im. Adama Smitha. Podkreśla on również, że jest tu ewidentny konflikt interesów. Rząd dostaje więcej pieniędzy kosztem obywateli.


