Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) prognozuje, że PKB Polski spadnie o 4,6 proc. w tym tylko roku. W kolejnym mamy cieszyć się jednak skokiem o 4,2 proc.
Inflacja
To nie koniec interesujących nas danych. Polska odnotuje ponoć w tym roku średnioroczną inflację na poziomie jedynie 3,2 proc. W 2021 r. już jedynie 2,6 proc. Patrząc jednak na półki sklepowe i ceny, dziś ciężko nam w to uwierzyć.
Według MFW, stopa bezrobocia w naszym kraju wyniesie 9,9 proc. w tym roku i 8 proc. w przyszłym.
To ciekawe dane, ale zwłaszcza optymizm wobec inflacji jest tu zastanawiający. Ta bowiem zaczęła mocno rosnąć już na samym początku roku. Teraz zapewne dodatkowo rozpędzi się przez epidemię – wszyscy chyba pamiętamy szturmy na sklepy, jakie miały miejsce w marcu.
Los świata
Co zaś z resztą świata? Globalna gospodarka ma stracić aż 3 proc. w tym roku oraz zaliczyć wzrost o 5,8 proc. w 2021 r.
PKB samych USA spadnie aż o 5,9 proc. w 2020 r. i wzrośnie o 4,7 proc. w 2021 r. To fatalne wieści dla Donalda Trumpa, bowiem takie dane mogą mocno uderzyć w jego kampanię prezydencką.
MFW oczywiście przyjrzało się też strefie euro. Zakłada, że PKB spadnie w niej o 7,5 proc. w 2020 r. i wzrośnie o jedyne 4,7 proc. w 2021 r. To z kolei zła wiadomość dla europejskiej wspólnoty. Może bowiem oznaczać dalsze marginalizowanie naszego kontynentu na arenie międzynarodowej, które trwa już od pewnego czasu.
W przypadku Niemiec spadek PKB na ten rok ma wynieść 7 proc. Wzrost nastąpi w kolejnym i o 5,2 proc.
Co bardzo ważne, w przypadku Chin prognozowany wzrost PKB na 2020 rok wynosi 1,2 proc. i 9,2 proc. w 2021 roku. Oznacza to dalsze umacnianie się Państwa Środka na arenie międzynarodowej.
Dodajmy jednak, że opisane powyżej optymistyczne warianty na 2021 r. zakładają to, że pandemia zacznie się jednak wycofywać w kolejnym kwartale tego roku. Co jednak jeśli potrwa ona do końca 2020 roku? Wtedy następny „będzie jeszcze gorszy” pod względem gospodarczym.
O tym, czym jest PKB i czy warto go analizować, przeczytacie w tym miejscu.

