Morawiecki: grozi nam deflacja

1253

Podczas sesji pytań i odpowiedzi transmitowanej na Facebooku premier Mateusz Morawiecki przyznał, że Polsce grozi deflacja. Możliwe więc, że politycy staną przed przeciwnikiem o wiele bardziej przebiegłym niż inflacja…

Czym jest deflacja?

Na pytanie co to jest deflacja, warto odpowiedzieć zgodnie z definicją. Co do pojęcia deflacja definicja mówi, że jest to wzrost wartości pieniądza w czasie. Z racji, że jest to przeciwieństwo inflacji, zamiennie stosuje się pojęcie – ujemna inflacja. Sama definicja nie wyjaśnia co to jest deflacja. By uświadomić sobie, w jaki sposób należy ją rozumieć, warto posłużyć się przykładem.

W przypadku inflacji mamy do czynienia ze spadkiem wartości pieniądza. Oznacza to, że za zakup rzeczy X, która kosztował nas np. 100 zł, będziemy musieli zapłacić w przyszłym roku 102 zł (w przypadku inflacji rocznej na poziomie 2%). Z kolei w przypadku 2% deflacji, ten sam zakup zrealizujemy za 98 zł. Spadek, jak i wzrost cen może być chwilowy i nie zawsze oznacza to deflacji. Kluczowym elementem przy deflacji, jest jej długoterminowy charakter.

Aby móc zrozumieć dlaczego deflacja jest niekorzystna, należy uświadomić sobie, jak przekłada się na gospodarkę. Wpływa ona na realne zmniejszenie opłacalności produkcji oraz inwestycji. Jeśli pieniądz zyskuje na wartości wraz z upływem czasu, to nie warto szukać na bieżąco okazji inwestycyjnych, ponieważ te zawsze związane są z ryzykiem i niepewnością, podczas gdy same przetrzymanie środków w przysłowiowej „kieszeni”, skutkuje zwiększeniem realnej siły nabywczej pieniądza.

Przedsiębiorcy, chcąc utrzymać wydatki przedsiębiorstwa na tym samym poziomie, często zmuszeni są do zmniejszenia zatrudnienia. Oczywistym skutkiem deflacji jest spadek popytu, który jest napędzany przez rosnące bezrobocie oraz oczekiwania konsumentów, co do dalszego spadku cen.

Premier boi się deflacji

Hiperinflacja nam nie grozi, w najbliższym czasie będą nam za to groziły zjawiska deflacyjne – ocenił wczoraj premier Mateusz Morawiecki. – Nasza polityka monetarna, regulacyjna i fiskalna są ze sobą w bardzo właściwy sposób skorelowane. Najczęściej podobnego typu kryzysy groziły deflacją. A więc zjawiska, które będą nam w najbliższym czasie groziły, to są zjawiska deflacyjne, są odwrotnością do inflacji – dodał.

Jak sam przyznał rząd będzie walczył teraz o stabilność złotego:

„Jestem przekonany, że nasza odpowiedź na wyzwania kryzysowe jest kombinacją wielu czynników, które zostały wzięte pod uwagę, jest odpowiedzią również na zagrożenia deflacyjne, na potencjalne upadłości firm, wzrost bezrobocia, deficyt finansów publicznych, który powinien teraz rosnąć, ale do pewnego poziomu, tak samo dług publiczny. Ta wielorakość różnych elementów, które zastosowaliśmy, jest optymalną na dzisiaj mieszanką na ten trudny czas, z którym przyszło nam się borykać.”

Czy ta walka zakończy się sukcesem? Ciężko wyrokować, ale jednego możemy już już pewni: lepiej już było, zaś przed nami ciężkie czasy…

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments