Listonosze wzywają do strajku! Nie chcą brać udziału w hucpie politycznej!

468

Do wyborów prezydenckich 10 maja pozostał dokładnie miesiąc. W obliczu panującej pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 termin ten budzi coraz większe kontrowersje. Krytycy i opozycja alarmują, że przeprowadzenie wyborów nawet w formie korespondencyjnej naraża Polaków na utratę zdrowia a nawet życia. Głos w tej sprawie zabrał również szef PKW Sylwester Marciniak.

PKW domaga się procedur dot. zasad bezpieczeństwa

– Państwowa Komisja Wyborcza pragnie podkreślić, że wybory to moment, w którym suweren może się wypowiedzieć i zdecydować, w czyje ręce powierzy swoje losy. Jednak w demokratycznym państwie wybory to nie tylko głosowanie, to skomplikowany mechanizm, w którym uczestniczą zarówno wyborcy, kandydaci, jak i organy administracji publicznej organizujące proces wyborczy – zaznacza szef PKW.

Marciniak zwraca także uwagę, że proces wyborczy musi opierać się na jasnych i jednoznacznych normach wyprowadzanych wprost z Konstytucji. Obowiązujące w państwie przepisy muszą zagwarantować, że reguły rywalizacji politycznej będą jasne i równe dla wszystkich, a wynik wyborów będzie urzeczywistniał wolę narodu. Dla realizacji tego celu prawo wyborcze musi być stabilne, w szczególności proces jego modyfikacji nie może budzić żadnych wątpliwości prawnych.

Biorąc pod uwagę, że partia rządząca nie zamierza przekładać wyborów i chce, aby Polacy zagłosowali korespondencyjnie, PKW wystąpiła do Głównego Inspektora Sanitarnego, by ten ustalił stosowne procedury dla organów wyborczych oraz innych osób uczestniczących w czynnościach związanych z przygotowaniem i przeprowadzeniem wyborów, w szczególności w zakresie zasad bezpieczeństwa koniecznych do zastosowania wobec wyborców, członków komisji wyborczych, mężów zaufania oraz obserwatorów, a także zasad bezpieczeństwa koniecznych do zastosowania w procedurze głosowania korespondencyjnego.

Głosowanie korespondencyjne rodzi zagrożenie sfałszowania głosów

Warto w tym miejscu zwrócić także uwagę na wątpliwości co do legalności przeprowadzania wyborów w formie korespondencyjnej. Nawet pomijając już kwestie, iż zgodnie z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego nie należy wprowadzać zmian w przepisach wyborczych na mniej niż pół roku przed planowanymi wyborami, wciąż nie wiadomo w jaki dokładnie sposób głosować będą mogły chociażby osoby przebywające za granicą oraz hospitalizowani i poddani przymusowej kwarantannie.

Problem głosowania korespondencyjnego zauważyła także już w październiku 2013 roku Krystyna Pawłowicz. Wywodząca się z PiS-u posłanka zwróciła wówczas uwagę, że taka forma głosowania narusza podstawowe standardy i wartości dotyczące wyborów oraz rodzi realne zagrożenie sfałszowania głosów:

– Problem głosowania korespondencyjnego jest bardzo istotnym problemem konstytucyjności. On narusza podstawowe standardy i wartości dotyczące wyborów, przede wszystkim zasadę konstytucyjną bezpośredniości wyborów oraz zasadę tajności wyborów tworząc bardzo realne zagrożenie odtajnienia głosów w drodze do wyborczego pudła i zagrożenia sfałszowania w tym czasie głosów. Za powszechność nie można zapłacić każdej ceny tzn. ceny łamania innych zasad (…) Udostępnienie pakietów wyborczych stwarza zjawisko handlu tymi pakietami/głosami (…) co może zawarzyć na wyniku ostatecznym głosowania – mówiła z mównicy sejmowej posłanka PiS Krystyna Pawłowicz 22 października 2013 r.

Listonosze przeciwni wyborom kopertowym

Przeciwni organizacji wyborów w formie korespondencyjnej są również listonosze, którzy obawiają się o swoje zdrowie i życie. Negatywnie o tym pomyśle wypowiedzieli się przedstawiciele dwóch związków zawodowych.

Andrzej Radzikowski przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych (OPZZ) stwierdził, że ok. 25 tys. listonoszy w krótkim czasie będzie musiało dostarczyć ponad 30 mln pakietów wyborczych pod niemal 20 mln adresów.

– Dla każdego z doręczycieli oznacza to kontakt z kilku, a nawet z kilkunastu tysiącami klamek, skrzynek pocztowych, a być może nawet chorymi odbiorcami – wskazał Radzikowski.

Dorota Gardias stojąca na czele Forum Związków Zawodowych (FZZ) idzie o krok dalej i wskazuje, że wybory kopertowe to pomysł, który naraża życie i zdrowie całego polskiego społeczeństwa, ale w pierwszej kolejności dziesiątek tysięcy ludzi, którzy z powodu politycznego widzimisię znajdą się w ogromnym niebezpieczeństwie.

Związki Zawodowe Listonoszy wzywają do strajku!

Coraz więcej w ostatnim czasie mówi się także o możliwym strajku wśród listonoszy. Piotr Moniuszko, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Poczty przyznał w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że Państwo wciągnęło pocztę i jej pracowników w politykę. Wielu listonoszy nie ma zamiaru w tym uczestniczyć.

Sami pocztowcy wskazują, że Rząd brnie w to szaleństwo po naszych trupach! Zatrzymajmy to! Listonosze Poczty Polskiej nie chcą brać udziału w hucpie politycznej dotyczącej korespondencyjnych wyborów prezydenckich 2020. Związki Zawodowe Listonoszy wzywają do strajku!

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments