Kryzys uderza w nasze portfele! Wskaźnik Dobrobytu spadł do najniższego poziomu od 6 lat

150

Początek 2020 roku idealnie obrazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych. Siedząc przy wigilijnym stole mało kto spodziewał się pewnie, że tuż za rogiem czai się zalążek największego kryzysu gospodarczego w powojennej historii świata. Okazuje się jednak, że najgorsze jest jeszcze przed nami.

W Polsce odnotowano już ponad 10 tys. zachorowań

Do tej pory, na całym świecie odnotowano ponad 2,5 mln przypadków zakażenia koronawirusem, w wyniku czego zmarło ponad 178 tys. osób. W Polsce ilość potwierdzonych przypadków przekroczyła właśnie 10 tys. a ilość zgonów 400. Biorąc jednak pod uwagę, że w minioną niedzielę odnotowano rekordowy, dzienny przyrost zachorowań (+545), mało prawdopodobne, by najgorsze było już za nami.

Mimo że, rząd rozpoczął już „odmrażanie gospodarki”, to jednak wiele osób w dalszym ciągu nie wie kiedy będzie mogło wrócić do pracy. Wielu osobom zaczynają powoli kończyć się także oszczędności, co sprawia, że coraz więcej osób zaczyna mieć problemy finansowe.

Wskaźnik Dobrobytu najniżej od 6 lat

Z najnowszego raportu Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) wynika, że Wskaźnik Dobrobytu odzwierciedlający ekonomiczną kondycję polskiego społeczeństwa spadł w kwietniu br. o ponad 2 punkty, co jest już drugim w ostatnim czasie gwałtownym załamaniem wskaźnika. Pierwsze pojawiło się przed dwoma miesiącami i związane było z rysującym się wówczas spowolnieniem gospodarki. Obecny spadek bezpośrednio związany jest ze skutkami pandemii.

– W ciągu jednego miesiąca w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 49 pracowników ubyło ponad 34 tyś. miejsc pracy. Marcowe dane z całą pewnością nie odzwierciedlają jeszcze skali redukcji pracowników i ujawniać będą się w danych statystycznych w kolejnych miesiącach – czytamy w raporcie.

Redukcja wynagrodzeń przybierze na sile

Biuro zwraca także uwagę, że mimo, iż realne wynagrodzenie wzrosły w skali ostatniego roku niewiele ponad 1%, to jednak ich dynamika w skali miesiąca drugi miesiąc z rzędu była ujemna. Brak gwałtownego załamania wysokości średniego wynagrodzenia najprawdopodobniej wynika także z faktu wypłat dodatkowych wynagrodzeń – tzw. „trzynastek” – w wielu firmach, zwłaszcza w sferze budżetowej, gdzie zwykle wypłacane są one pod koniec pierwszego kwartału. W kolejnych miesiącach spodziewać należy się zatem redukcji wynagrodzeń na znacznie większą skalę.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments