Początek 2020 roku idealnie obrazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych. Siedząc przy wigilijnym stole mało kto spodziewał się pewnie, że tuż za rogiem czai się zalążek największego kryzysu gospodarczego w powojennej historii świata. Okazuje się jednak, że najgorsze jest jeszcze przed nami.
W Polsce odnotowano już ponad 32 tys. zachorowań
Do tej pory, na całym świecie odnotowano niemal 9,08 mln przypadków zakażenia koronawirusem, w wyniku czego zmarło ponad 471 tys. osób. W Polsce ilość potwierdzonych przypadków przekroczyła już 32,2 tys. a ilość zgonów wzrosła do 1359 osób. Uwzględniając jednak liczbę osób wyleczonych, obecnie aktywnych przypadków jest w Polsce niespełna 14 tys.
Mimo że, rząd rozpoczął już „odmrażanie gospodarki”, to jednak wiele osób w dalszym ciągu nie wróciło do pracy, albo pracuje w obniżonym wymiarze etatu. Wielu osobom zaczynają powoli kończyć się także oszczędności, co sprawia, że coraz więcej osób zaczyna mieć problemy finansowe.
Wskaźnik Dobrobytu najniżej od Kryzysu Finansowego
Z najnowszego raportu Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) wynika, że Wskaźnik Dobrobytu odzwierciedlający ekonomiczną kondycję polskiego społeczeństwa spadł w czerwcu br. o kolejne 3,6 punktu do najniższego poziomu od czasu kryzysu finansowego sprzed 12 lat.
Warto zwrócić uwagę, że jest to już czwarty z kolei spadek wartości wskaźnika. Mimo, że skala spadku była nieco mniejsza od tej sprzed miesiąca, to jednak obecny poziom wskaźnika można porównać z rokiem 2009, kiedy to ujawniały się skutki ówczesnej światowej recesji.

Jest źle, a będzie jeszcze gorzej
– W ciągu ostatnich trzech miesięcy zatrudnienie w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 49 pracowników zmniejszyło się o ponad 270 tysięcy. Statystyka nie uwzględnia małych przedsiębiorstw, choćby z sektora usług, który szczególnie został dotknięty skutkami zamknięcia gospodarki – czytamy w raporcie.
Biuro zwraca także uwagę, że już drugi miesiąc z rzędu spadają realne wynagrodzenia. W stosunku do początku roku skurczyły się one o blisko 5 proc.
– Dostępne dane statystyczne nie pokazują nam jeszcze pełnych skutków obecnego załamania gospodarczego a w konsekwencji spadku dobrobytu społeczeństwa. Wiele przedsiębiorstw nie dokonało jeszcze pełnych analiz skutków lockdownu i nie podjęło decyzji dostosowawczych. Okresy wypowiedzenia pracy powodują, że zmiany w wielkości zatrudnienia, które dokonują się obecnie statystyka zarejestruje najprawdopodobniej w lipcu i sierpniu br. (…) Stąd też w najbliższych miesiącach można spodziewać się dalszego spadku Wskaźnika Dobrobytu, choć spadki te prawdopodobnie nie będą już tak gwałtowne – podano.

